Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Dobre warunki pracy dla polskich przewoźników

– Polscy przewoźnicy są obecnie największą grupą przedsiębiorców drogowych na europejskim rynku. Codziennie, po Unii Europejskiej kursuje 200 tysięcy ciężarówek z Polski, a transportem międzynarodowym zajmuje się 32 tysiące przedsiębiorstw.

Potrafią one umiejętnie wykorzystać wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i pracować efektywnie na konkurencyjnym rynku.

Nie ma wątpliwości, co do tego, że kierowcy ciężarówek muszą mieć dobre warunki pracy i godną płacę. Ponieważ są obciążeni pracą przebywają często wiele dni poza domem, muszą mieć także zapewniony właściwy odpoczynek i zapewnione bezpieczeństwo.

Uważam w tym kontekście, że błędne są prace w UE nad tymi rozwiązaniami, które wprowadzają dodatkowe obciążenia administracyjne dla przewoźników, nie poprawiając w rzeczywistości sytuacji bytowej kierowców. Moim zdaniem, dzisiaj istota wysiłków Unii Europejskiej i poszczególnych państw członkowskich powinna polegać na poprawie infrastruktury drogowej, w tym na budowie nowych parkingów odpowiednio wyposażonych i bezpiecznych.

Janusz Zemke

Strasburg,

16 maja 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3020

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 3469

Internauci piszą...

Kto doczeka?

Szanowny Panie Europośle!
Na wstępie chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność i jeszcze większy szacunek dla Pana jako orędownika służb mundurowych.

W MO i Policji przesłużyłem 31 lat. Na emeryturę odszedłem w 2006 roku. Posiadam niestety epizod służby w SB (13 miesięcy w latach 1988-1989). Będąc objęty ustawą tzw. dezubekizacyjną w 2010 roku, nie mam żadnych wątpliwości, iż obecna ustawa obejmie mnie również.

Nie czekając na decyzję ZERMSWiA, w dniu 07.04.2017 roku wystąpiłem w trybie administracyjnym do MSWiA z wnioskiem o objęcie mnie zapisem art. 8a ustawy. Po trzech tygodniach otrzymałem pismo informujące mnie, iż z uwagi na potrzebę dokonania licznych sprawdzeń, decyzja zostanie wydana w terminie późniejszym, najdalej do 21.08.2017 roku. Pismo to zrodziło u mnie przekonanie, iż z góry założono, że decyzja będzie negatywna, a ustalony termin ma uniemożliwić mi odwołanie do Sądu Administracyjnego przed 01.10.2017 roku, kiedy to zabrane mi zostanie 70 proc. dotychczas odbieranego świadczenia. Jeżeli nie mylę się i celnie odczytałem intencje MSWiA, to zakładam, iż nikt nie otrzyma decyzji ZER na tyle wcześnie, aby zdążył ze skierowaniem sprawy na drogę sądową.

Pozytywna weryfikacja dotyczy ok. 10 tys. osób. Wszystkie te osoby lub ich rodziny będą wnosić sprawy do Sądu. Sprawy będą kierować również osoby, które bądź to nie były weryfikowane, bądź weryfikowane negatywnie, w stosunku do których będzie zastosowany przelicznik 0 proc. W sejmie procedowana jest podobna ustawa dot. emerytur wojskowych.

Należy zatem spodziewać się kilkudziesięciu tysięcy pozwów. Jeżeli jedynym sądem właściwym do ich rozpatrzenia będzie Sąd Okręgowy w Warszawie, ich rozpatrzenie może potrwać kilkanaście lat. Następne kilkanaście lat zajęłoby rozpatrzenie apelacji przez Sąd Apelacyjny (będąc powodem w innej sprawie, w której odbyło się 11 rozpraw, Sąd Okręgowy w Warszawie procedował ją 5 lat. Rozprawa apelacyjna odbyła się po następnych 2 latach).

Wniesienie skargi do Trybunału w Strasburgu wymaga wykorzystania opisanych procedur na gruncie prawa krajowego. Zatem możliwość taka staje się czysto teoretyczna.

Z wielka uwagą śledzę Pański poradnik dla emerytów mundurowych oraz stronę FSSM, ale mam coraz większe wątpliwości czy w świetle przedstawionych liczb, jakiekolwiek znaczenie mają przedstawiane wskazówki i porady. Oczywiście wszyscy skrzywdzeni tą represyjną ustawą podejmą walkę lecz większości nie starczy życia, by ją wygrać. W rezultacie świadczenia, których zostaną bezprawnie pozbawieni, nie
zostaną w większości nigdy przywrócone.

Sądzę, iż kierownictwo MSWiA oraz działacze PiS doskonale zdają sobie sprawę z bezprawności uchwalonej ustawy, zdają sobie sprawę, iż niesłusznie zabrane świadczenia będą musiały być przywrócone. Mają jednak również świadomość paraliżu Sądu i nie martwią się czymś, co może nastąpić za kilkanaście lat. Jeżeli nie nastąpi zdarzenie skutkujące usunięciem z systemu prawnego tej ustawy lub jej nowelizacja, będziemy wszyscy świadkami największego bezprawia w
historii RP. Nic takiego jednak się nie stanie za rządów chorego z nienawiści PiS-u.

Żywię nadzieję, iż będzie to możliwe pod rządami innego ugrupowania. Zapewne nie będzie mogło to nastąpić wcześniej niż za 3-4 lata, ale to i tak znacznie szybciej niż prognozowane przeze mnie kilkanaście lat.

Nigdy nie złamałem prawa, a mimo to dano mi zrozumieć jak czuje się osoba skazana, której niewinność została wykazana po wielu latach.

Serdecznie pozdrawiam, życząc przede wszystkim dużo zdrowia.
Z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 12 maja 2017 r.

*** 

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2322

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

7628153
Obecnie stronę przegląda
87 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! W dniach 23-27 czerwca br. poseł Janusz Zemke zaprasza kolejne 54 osoby z regionu na wyjazd do Brukseli. Będą wśród nich dwie osoby z grona ZEMKE TEAMU, których adresy e-mailowe poseł wylosował 20 maja o godz. 18,00 w Warszawie. Są to: tap3@...pl oraz zbyszkoimaria@...pl Gratulujemy!.

Komunikaty

* 25 i 26 maja br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach poselskich w regionie kujawsko-pomorskim.

  • 25 maja – Grudziądz, Turzyn k. Kcyni

godz. 9,30 – "Europejska lekcja" i spotkanie z uczniami w I Liceum Ogólnokształcącym im. B. Chrobrego w Grudziądzu przy ul. Sienkiewicza 27

godz. 11,00 – spotkanie z przedstawicielami regionalnych i lokalnych mediów, biuro poselskie J. Zemke przy ul. Kosynierów Gdyńskich 27, lok. 43

Biuro posła Janusza Zemke w Grudziądzu otwarte zostało dziś pod nowym adresem: ul. Kosynierów Gdyńskich 27, lok. 43, tel. 736 83 29 30. Na fot. poniżej: poseł Janusz Zemke z asystentem w Grudziądzu Tobiaszem Kobyłeckim, przed wejściem do nowej siedziby biura

godz. 12,00 – spotkanie z aktywem lewicy w Grudziądzu i członkiniami Forum Równych Szans i Praw Kobiet, siedziba biura poselskiego J. Zemke przy ul. Kosynierów Gdyńskich 27

godz. 13,00 – spotkanie z przedstawicielami Koła SEiRP w Grudziądzu, biuro poselskie J. Zemke przy ul. Kosynierów Gdyńskich 27

godz. 16,00 – spotkanie w nowo otwartym Muzeum Przyrody i Łowiectwa w Turzynie k. Kcyni

  • 26 maja – Bydgoszcz, Koronowo, Szubin

godz. 11.00 – nagranie rozmowy w redakcji "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy, przy ul. Gdańskiej. Artykuł ukaże się na łamach "Gazety" 30 maja br.

godz. 12,15 – udział w audycji Marcina Kupczyka "Pytać każdy może" na antenie Polskiego Radia PiK, wraz z europosłami Tadeuszem Zwiefką i Kosmą Złotowskim


godz. 12.30 – udział w III Powiatowym Konkursie Piosenki do tekstów Agnieszki Osieckiej "Listy śpiewające" w Zespole Szkół nr 12 w Bydgoszczy przy ul. Stawowej 41. Poseł ufundował główną nagrodę – zaproszenie do Brukseli. Laureatką została Marcelina Bociek z IV LO w Bydgoszczy

godz. 16,00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami Koronowa, sala Urzędu Miejskiego przy pl. Zwycięstwa 1

godz. 19,00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami Szubina, sala Szubińskiego Domu Kultury przy ul. Kcyńskiej 13

* 22 maja br. o godz. 7,15 poseł Janusz Zemke był gościem  programu "Rozmowa Poranka" w TVN24 Biznes i Świat.  Rozmawiano
o wizytach Donalda Trumpa w krajach Zatoki Perskiej i Izraelu, sytuacji w Unii Europejskiej po wyborach we Francji, Niemczech i Brexicie oraz skutkach polskiej polityki wobec uchodźców.

* UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 
W dniach 23-27 czerwca br.  poseł Janusz Zemke zaprasza kolejne 54 osoby z regionu na wyjazd do Brukseli, zwiedzenie siedziby Parlamentu Europejskiego i zabytków stolicy Europy. Tradycyjnie już będą wśród nich dwie osoby z grona ZEMKE TEAMU, których adresy e-mailowe poseł wylosował 20 maja o godz. 18,00 w Warszawie. Szczęśliwcami są posiadacze e-maili: tap2@...pl oraz zbyszkoimaria@...pl

* Od 15 do 18 maja br. obradował na sesji plenarnej Parlament Europejski w Strasburgu. Wśród tematów – debata nad ustaleniami kwietniowego szczytu Rady Europejskiej. W dyskusji uczestniczyli przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Posłowie z zadowoleniem odnotowali jednomyślność 27 państw i instytucji Unii w sprawie Brexitu. Wystąpienia posła Janusza Zemke nt. marnotrawienia żywności oraz warunków pracy europejskich przewoźników z Polski – zobacz TUTAJ.

* 12 maja br. o godz. 20,20 w "Faktach z zagranicy" TVN24 Biznes i Świat, gośćmi  redaktora Piotra Kraśki byli europoseł Janusz Zemke i Paweł Zalewski.

* W "Poradniku dla emerytów..."   przeczytać można o aktualnych działaniach środowisk mundurowych dot. skutków represyjnej ustawy z 16 grudnia 2016 r., m.in. zamieściliśmy opinie prawne i mapy drogowe postępowania odwoławczego kilku warszawskich kancelarii prawnych, przygotowanych na zlecenie Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

* 6 maja br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach poselskich w Świdnicy (woj. dolnośląskie):

  • godz. 11,oo – otwarte spotkanie dla mieszkańców, Klub BOLKO przy pl. Grunwaldzkim 11; tematem była przyszłość Unii Europejskiej, czytaj więcej...;
  • godz. 14,oo – spotkanie z władzami miasta na temat realizacji inwestycji infrastrukturalnych współfinansowanych przez Unię Europejską. 

* 3 maja br. poseł Janusz Zemke wystosował priorytetowe pytanie poselskie do Komisji Europejskiej ws. pozbawienia uprawnień emerytalnych funkcjonariuszy mundurowych, czytaj więcej... 

* Od 2 do 11 maja br., to dni wypełnione pracami europosłów w komisjach i grupach politycznych Parlamentu Europejskiego. 3 maja poseł Janusz Zemke uczestniczył we wspólnym posiedzeniu komisji AFET i SEDE na temat wspólpracy Unii Europejskiej z NATO.

* 1 maja br. poseł Janusz Zemke uczestniczył w Manifestacji Pierwszomajowej OPZZ i partii lewicy w Warszawie:

Kwiaty od posła Janusza Zemke m.in. podczas inowrocławskiej manifestacji 1-Majowej, pod pomnikiem Obrońców Inowrocławia złożył asystent posła Tomasz Mokos (fot. inowroclaw.naszemiasto.pl):

* 29 kwietnia br. poseł Janusz Zemke wypowiedział się dla "Faktów" TVN na temat odwołanego przetargu na zakup dronów: – Zamiast dyskutować poważnie o wojsku, dyskutuje się o panach Misiewiczach i Biniendach, natomiast tam, gdzie są rzeczy ważne dla wojska, to są tylko słowa, słowa, słowa...

* Na 29 kwietnia br. europosłowie SLD Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke wspólnie z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych przygotowali konferencję pt. "Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy w demokratycznym państwie", wynajmując na obrady Salę Kolumnową w budynku Sejmu RP. W ostatniej chwili zgoda na wynajem sali została wycofana. W związku z tym uczestnicy zaplanowanego spotkania zebrali się o godz. 11,3o przed Sejmem, w formie zgromadzenia publicznego, czytaj więcej...

* 26 i 27 kwietnia br. w Brukseli obradował na sesji plenarnej Parlament Europejski. Eurodeputowani skupili się głównie na absolutorium budżetowym za rok 2015, inne tematy zobacz TUTAJ. Przeczytaj także wystąpienia posła Janusza Zemke w debacie plenarnej PE TUTAJ.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Ograniczajmy marnotrawienie żywności

– Ograniczenie marnotrawienia i zwiększenie bezpieczeństwa żywności, to cele nie tylko gospodarcze, ale także etyczne.

Z przekonaniem poparłem sprawozdanie przygotowane przez posła Biljana Borzana, przedstawione na majowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Uważam, że należy wspierać wszystkie działania ograniczające marnotrawienie żywności.

Na świecie, co roku jest marnowanych ponad 30 proc. wytwarzanej żywności. W Unii Europejskiej skala tego zjawiska jest wysoce niepokojąca, gdyż rocznie marnuje się 80 milionów ton żywności.

Z zasady podkreśla się wymiar gospodarczy tego zjawiska. Moim zdaniem, znacznie istotniejszy jest wymiar etyczny, gdyż mamy nadprodukcję żywności, przy równoczesnej rosnącej skali ubóstwa w świecie i liczbie ludzi biednych, których nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb żywnościowych.

Popieram działania Unii Europejskiej, które mają ograniczyć marnotrawstwo żywności do 2030 roku, co najmniej o 50 procent. Wymaga to oczywiście nasilenia działań w zakresie rozsądnego planowania produkcji rolno-spożywczej, jak również przechowywania i przetwarzania żywności. Ponieważ nie da się wyeliminować zupełnie zjawiska marnotrawienia żywności, Unia powinna wspierać te badania i technologie, które umożliwią odzyskiwanie jak najwięcej cennych surowców.

Janusz Zemke

Strasburg,

16 maja 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1247

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1323

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

27 Maja 2017
Sobota
Imieniny obchodzą: Magdalna, Juliusz i Lucjan
Do końca roku zostało
218 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ograniczajmy marnotrawienie żywności

– Ograniczenie marnotrawienia i zwiększenie bezpieczeństwa żywności, to cele nie tylko gospodarcze, ale także etyczne.

Z przekonaniem poparłem sprawozdanie przygotowane przez posła Biljana Borzana, przedstawione na majowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Uważam, że należy wspierać wszystkie działania ograniczające marnotrawienie żywności.

Na świecie, co roku jest marnowanych ponad 30 proc. wytwarzanej żywności. W Unii Europejskiej skala tego zjawiska jest wysoce niepokojąca, gdyż rocznie marnuje się 80 milionów ton żywności.

Z zasady podkreśla się wymiar gospodarczy tego zjawiska. Moim zdaniem, znacznie istotniejszy jest wymiar etyczny, gdyż mamy nadprodukcję żywności, przy równoczesnej rosnącej skali ubóstwa w świecie i liczbie ludzi biednych, których nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb żywnościowych.

Popieram działania Unii Europejskiej, które mają ograniczyć marnotrawstwo żywności do 2030 roku, co najmniej o 50 procent. Wymaga to oczywiście nasilenia działań w zakresie rozsądnego planowania produkcji rolno-spożywczej, jak również przechowywania i przetwarzania żywności. Ponieważ nie da się wyeliminować zupełnie zjawiska marnotrawienia żywności, Unia powinna wspierać te badania i technologie, które umożliwią odzyskiwanie jak najwięcej cennych surowców.

Janusz Zemke

Strasburg,

16 maja 2017 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Mniej Polski w Eurokorpusie to strata dla Polski

– Eurokorpus powstały w 1992 roku ma znaczenie symboliczne. Jest efektem pojednania francusko-niemieckiego (założyciele korpusu) i dlatego też został usytuowany na granicy tych krajów. Tworzy go wspólny sztab, ale jednostki przyporządkowane mają już charakter narodowy. Kadra korpusu bierze udział w różnych misjach unijnych, przede wszystkim w Czadzie, ale także w Somalii, Mali czy Republice Środkowej Afryki. To nie są misje bojowe, mają raczej charakter szkoleniowy i związany z pomocą humanitarną. Uważam, że zgłoszenie się Polski do tego korpusu było decyzją słuszną.

Eurokorpus nie jest strukturą NATO, tylko działającą wewnątrz Unii Europejskiej. A dlaczego? Ponieważ są takie misje, gdzie cały ciężar - przygotowanie, dowodzenie oraz wykorzystane siły - bierze na siebie Sojusz Północnoatlantycki, ale są też takie misje unijne, głównie w północnej Afryce, gdzie nie ma NATO. Ciężar spoczywa wówczas głównie na Francuzach, czy Hiszpanach. Czy jest to ważne z punktu Polski? Tak, dla nas jest istotne, co się dzieje w Afryce, a w Afryce Północnej w szczególności dlatego, że jeżeli jest tam jakiś totalny kryzys to ludzie ruszają do Europy, a to ma wpływ na bezpieczeństwo europejskie.

W Eurokorpusie mamy dwa poziomy uczestnictwa. Pierwszy podstawowy to tzw. państwa ramowe (Niemcy, Francja, Belgia, Hiszpania, Luksemburg), drugi to państwa stowarzyszone (m.in. obecnie Polska). Gdybyśmy byli państwem ramowym (co miało stać się z początkiem 2017 r.), to kadra z Polski mogłaby pełnić dowódcze funkcje w korpusie. Wówczas musielibyśmy przekazać tam trochę więcej sił związanych głównie z łącznością i transportem. A więc bycie państwem ramowym oznacza większy wysiłek, ponieważ trzeba przekazać więcej kadry i większe zaplecze logistyczne. Z drugiej strony, dzięki temu mielibyśmy wpływ na to, co korpus robi, na całe dowodzenie. Ale ponieważ nie chcemy pełnić takiej funkcji, to będziemy nadal państwem stowarzyszonym, które tak właściwie występuje w roli obserwatora.

Podstawowa strata polega na tym, że będziemy mieli mniej osób przygotowanych do współdziałania z armiami typu francuską, niemiecką albo holenderską.

Polsce powinno zależeć na tym, aby przedstawiciele jak największej liczby państw NATO brali udział w strukturach międzynarodowych zlokalizowanych na ścianie wschodniej. Dla przykładu za chwilę będziemy tworzyli dowództwo międzynarodowe w Elblągu. Nam oczywiście powinno zależeć, żeby byli tam nie tylko żołnierze polscy i Stanów Zjednoczonych, ale także z najważniejszych i największych europejskich armii.
Wojsko francuskie to pierwsza piątka armii Sojuszu Północnoatlantyckiego, więc na udziale oficerów z Francji w strukturach na terenie Polski, powinno nam zależeć. Ale jeśli ograniczymy swój udział w Eurokorpusie, który z punktu widzenia Francji jest podstawowy, to Francuzi, moim zdaniem, wykorzystają to do ograniczenia swojego udziału w strukturach NATO w Polsce i innych państwach na ścianie środkowo-wschodniej.

Janusz Zemke

Bruksela,
1 kwietnia 2017 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Kontrola nabywania i posiadania broni

– W Parlamencie Europejskim przedstawiono sprawozdanie na temat kontroli nabywania i posiadania broni. Sprawozdanie to zyskało aprobatę posłów Parlamentu Europejskiego. Należałem jednak do tej grupy posłów, którzy konsekwentnie głosowali przeciwko proponowanej dyrektywie unijnej.

Moim zdaniem, podstawowy błąd w argumentacji przedstawionej przez Komisję Europejską polega na tym, że zamierza się wprowadzić kolejne obostrzenia dla osób, które legalnie posiadają broń. Tymczasem, w moim przekonaniu, dotychczasowe regulacje obowiązujące w państwach członkowskich Unii są wystraczająco rygorystyczne.

Przykładowo, w Polsce legalny posiadacz broni musi zdać określone testy, poddać się badaniom lekarskim i przejść procedurę sprawdzającą dokonywaną przez policję. Proponowana dyrektywa niewiele zatem zmieni, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Europie.

Terroryści i inni przestępcy nie będą się do niej oczywiście stosować, gdyż wykorzystują oni broń, która nie jest zarejestrowana i nie jest nabywana na legalnym rynku. Dostęp terrorystów do broni i do środków wybuchowych należy ograniczać w inny sposób, surowo karząc za nielegalny obrót i nielegalne posiadanie broni.
Uderzenie musi dotyczyć mafii, które z tego żyją.

Dlatego też proponowana dyrektywa, to – moim zdaniem, pozorowane działanie, które nie ograniczy nielegalnego wykorzystywania broni. To był główny powód, dlaczego głosowałem przeciwko tej dyrektywie.

Janusz Zemke

Strasburg,

16 marca 2017 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Posiedznie Rady Europejskiej w Brukseli

– To, co się wydarzyło w Brukseli podczas szczytu Rady Europejskiej (9 i 10 marca), było złe dla Polski. To coś w rodzaju samoizolacji, którą nasz rząd sam sobie narzucił. Najwyższy już czas, żeby udzielić odpowiedzi, czy dalej chcemy być w Unii, czy już nie.

Jeśli chcemy, to natychmiast trzeba przestać się boczyć, nawet jeśli coś idzie nie tak. Trzeba być w środku, uczestniczyć we wszystkim i nie gniewać się na otoczenie, kiedy coś pójdzie nie po własnej myśli.

Czwartek był dobrą odpo­wiedzią na pytanie – na ile liczą się zasady i poczucie godności, o czym mówiła prezmier Szydło. Trzyma­nie się uporczywie godności prowadzi do osamotnienia. To jest droga
donikąd. Trzeba dą­żyć do kompromisu. To jest zawsze trudna droga, ale jedynie słuszna.

W Parlamencie odczuwalny jest pewien dystans do Polaków. Już od pewnego czasu nie jesteśmy zapraszani do udziału we wszystkich debatach, tak jak to miało miejsce dawniej.

W kuluarach Parlamentu daje się wyraźnie odczuć żal do Polski, że kiedy potrzeba kompromisu i jedności – to wówczas jej nie ma, ale kiedy rozdawane są pieniądze – to Polska zgłasza się po nie pierwsza. To na pewno są tendencyjne głosy, ale je wyraźnie słychać, a to jest przykre.

Europa dwóch prędkości faktycznie już istnieje. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Widzę ogromne niebezpieczeństwo przy podziale środków unijnych pomiędzy poszczególne państwa na lata 2020–2027. Teraz można się spodziewać, że powstaną dwa unijne budżety, jeden dla państw strefy euro, których jest 17, drugi dla pozostałej dziesiątki. Pamietajmy, że w obecnej perspektywie finansowej otrzymaliśmy aż 105 mld zł.

W świetle tego wszystkiego, co się dzieje od pewnego czasu w relacjach Polska Unia, uważam za bardzo realną sytuację obcięcia funduszy dla Polski.

Janusz Zemke
Strasburg, 15 marca 2017 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy Donald Tusk ma szanse na drugą kadencję?

– Jarosław Kaczyński stwierdził niedawno, że druga kadencja dla Donalda Tuska nie jest w interesie Polski, a brytyjski dziennik "Financial Times" opublikował newsa, że prezes Kaczyński przestrzegł kanclerz Angelę Merkel w Warszawie, że Polska może wystawić europejski nakaz aresztowania Tuska.

Nie jest to informacja bez znaczenia i została zauważona w Parlamencie Europejskim. Jest jednak traktowana jako jedna z prób osłabienia pozycji Donalda Tuska w Polsce. Nikt, poza delegacją PiS w Brukseli, nie uważa, by Tusk nie mógł pełnić swojej wysokiej funkcji w Radzie Europejskiej przez kolejne dwa i pół roku. Najlepszym potwierdzeniem tego faktu jest brak jakiegokolwiek kontrkandydata dla D. Tuska z innych krajów członkowskich Unii.

W wystawienie europejskiego nakazu aresztowania aż trudno uwierzyć, skoro przeciwko b. premierowi Polski nie toczy się żadne postępowanie. Więc ja w to nie wierzę. Rozumiem, że pan prezes PiS Donalda Tuska nie lubi i rozumiem, że pan prezes chciałby, żeby za Donaldem Tuskiem wysłano tego typu list, którego konsekwencją powinno być dobre więzienie. Ale czymś innym jest przekonanie prezesa i jego chęci, a czymś innym podejście polityków w unijnych  państwach. Tam nie traktuje się poważnie takich oświadczeń.

Myślę, że D. Tuskowi nie zaszkodzi taki sprzeciw i że nie jest on  obliczony na efekty na poziomie unijnym, ale kierowany przede wszystkim do wnętrza do Polski. Chodzi o to, że gdyby nawet Donald Tusk pełnił funkcję dalej, to polski rząd będzie twierdził: "ale my mieliśmy zastrzeżenia". I co pewien czas będzie powtarzał te zastrzeżenia. W sumie jest to zachowanie nastawione na czas, kiedy prędzej czy później Donald Tusk wróci do Polski i trzeba mu podcinać pozycję.

Dywagacje na temat szans D. Tuska na kolejna kadencję nie są Unii potrzebne. Ma ona wiele poważniejszych problemów i na poziomie przywództwa potrzebna jest stabilizacja i działanie, a nie ciągłe zajmowanie się tym, kto będzie pełnił jakie funkcje i czy popiera go Polska.

I jeszcze jedna uwaga – jeśli przewodniczącym Rady Europejskiej nie zostanie ponownie Polak Donald Tusk, to na pewno nasz kraj nie będzie miał szans na podobnie wysoką funkcję w Unii Europejskiej. Być może otrzyma ją kobieta ze Skandynawii, bo – jak dotąd kobieta nie pełniła funkcji na szczycie Unii i ta część Europy nie miała tam dotąd swojej reprezentacji. Czyli – Donald Tusk dalej przewodniczącym Rady Europejskiej – to jest w interesie Polski.

Janusz Zemke

Bruksela,
20 lutego 2017 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Polityka bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej

– Dotąd wśród priorytetów Unii Europejskiej były gospodarka i finanse, dzisiaj UE będzie musiała poświęcić znacznie więcej czasu, uwagi i środków na zapewnienie bezpieczeństwa Europie.
Część państw ma wątpliwości co do tworzenia filaru bezpieczeństwa w Unii. Powiadają, po co nam taka Unia, skoro należymy do NATO? Trzeba przyjąć, że dla obrony i bezpieczeństwa Europy nie może służyć tylko NATO. Oprócz tego, co robi NATO, Unia może podejmować szereg własnych działań. Dam taki przykład: Unia powinna prowadzić misje w miejscach niebezpiecznych dookoła Europy, Unia ma przewagę nad NATO polegającą na tym, że posiada do wykorzystania cały szereg instrumentów o charakterze cywilnym i humanitarnym. Dlatego wszędzie tam, gdzie dochodzi dookoła Europy do konfliktów, Unia powinna być aktywna, a nie tylko czekać na to, co się stanie, bo w wyniku takich konfliktów do Europy docierają rzesze uchodźców. Lepiej działać tam na miejscu, prowadząc przede wszystkim aktywność o charakterze humanitarnym.

Unia Europejska nie jest konkurencją dla NATO, Unia obronna powinna dawać dodatkową wartość, powinna uzupełniać działania natowskie. Myślę tu o misjach pokojowych, obserwacyjnych, o pomocy humanitarnej tam, gdzie są wielkie skupiska uchodźców, ale także Europa powinna w znacznie większej skali inwestować na rzecz obronności, bo wydaje bardzo mało na te cele. Jest zapóźniona o kilkanaście lat w zakresie technologii w stosunku do innych państw pozaeuropejskich. Albo Unia jako całość wyda znacznie więcej na te cele, albo też będziemy ciągle skazani na kupno broni w krajach poza Unią, a to oznacza, że wydając pieniądze, zainwestujemy w przemysł poza Europą.

Bezpieczeństwo Polski w Unii Europejskiej powinno opierać się na trzech filarach: 1. na własnych zdolnościach obronnych, czyli trzeba inwestować i modernizować polskie wojsko; 2. wsparciu możliwościami ważnego dla Polski sojuszu NATO; 3. na znacznie aktywniejszych działaniach samej Unii Europejskiej. Unia powinna być tam, gdzie dochodzi do konfliktu, gdzie może wybuchnąć wojna, gdzie są duże skupiska uchodźców, bo lepiej działać u źródeł niż czekać na fale niepokoju, które prędzej czy później do Europy dotrą.

Janusz Zemke

Bruksela,
26 stycznia 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wybory w Parlamencie Europejskim. Co dalej z Donaldem Tuskiem?

– Od 16 stycznia rozpocznie się w Strasburgu kolejne posiedzenie plenarne Parlamentu Europejskiego. Jednym z najważniejszych jego punktów obrad (18 stycznia) będą wybory nowego przewodniczącego, 14 wiceprzewodniczących i 5 kwestorów na drugą część kadencji Parlamentu do maja 2019 r.

Jak to utrwaliło się w tradycji Parlamentu, swoich kandydatów wystawiać będą największe frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim. Obecny przewodniczący PE Martin Schulz wywodzi się z frakcji S&D.

Jak dotąd chęć ubiegania się o to stanowisko wyraziło siedmioro kandydatów z poszczególnych frakcji. Z ramienia S&D rekomendację otrzymał obecny jej przewodniczący Gianni Pittella (Włochy).

Wyniki wyborów w PE mogą zaważyć na szansach Donalda Tuska w ubieganiu się o drugą kadencję szefa Rady Europejskiej z ramienia Europejskiej Partii Ludowej, do której to frakcji należy Platforma Obywatelska i PSL. Z tej frakcji wywodzi się także obecny przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Na tym tle wagi nabiera fakt braku poparcia polskiego rządu dla kandydatury jedynego Polaka na tak wysokim stanowisku w Unii – Donalda Tuska.

Sytuacja bardzo się skomplikowała. Na poziomie unijnym mamy trzy  najważniejsze stanowiska: przewodniczący Parlamentu Europejskiego (obecnie z S&D), Komisji Europejskiej (EPL) i Rady Europejskiej (EPL). Gdyby było tak, że szefem PE po Martinie Schulzu (S&D) zostałby przedstawiciel konserwatystów (EPL), to na trzech najważniejszych stanowiskach w Unii byliby przedstawiciele partii chadeckich (z EPL).

Mamy wtedy powód, żeby protestować, bo na poziomie unijnym chadecy mają 28 proc. głosów, a my (socjaldemokraci S&D) niewiele mniej – 26 proc., to dlaczego przedstawiciele nieco większej formacji mają obejmować na poziomie Unii wszystkie trzy najważniejsze stanowiska?

Moim zdaniem, otworzy to dyskusję o szefie Rady Europejskiej i do tego, jeśli polski rząd będzie coraz mocniej mówił, że nie wspiera polskiego kandydata, to już teraz pojawiają się głosy, że może warto by poszukać kandydata ze Skandynawii, może warto by pomyśleć o kobiecie, bo na tych najważniejszych funkcjach nie ma kobiet, co jest poważnym błędem, itd. Okaże się, że funkcja jaką sprawuje Donald Tusk (ważna dla Polski i ja bym chciał, żeby dalej ją pełnił), stanie się przedmiotem różnych negocjacji.

W mojej ocenie, Donald Tusk radzi sobie dobrze jako szef Rady Europejskiej. Gdyby przestał sprawować tę funkcję, to następny kandydat na 100 procent nie będzie Polakiem! Wtedy Polacy nie będą już pełnili żadnych ważnych funkcji na poziomie Unii, a to ze szkodą dla naszego kraju.
Odczujemy to zapewne w nadchodzącej dyskusji o budżecie Unii na następnych 7 lat. Gdyby w gronie decydentów był Polak, to jest szansa na dyskusję o funduszach dla Polski, jeśli nie będzie – dominować będzie ujawniana obecnie coraz częściej duża niechęć, by środki unijne przekazywać do takich krajów, jak Polska czy do innych nowych członków Unii. Kto będzie bronił ich interesów? Tusk spełniał tę rolę.

Ponadto stosunki z Rosją i Ukrainą. Gdyby na czele Rady Europejskiej stanęła osoba z innej części Europy, to można by się spodziewać, że – mówiąc delikatnie – jej wrażliwość na to, co dzieje się na wschodniej flance Unii nie będzie taka sama jak u Polaka.

Janusz Zemke

Warszawa,
16 stycznia 2017 r.
***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Polityczna degradacja generałów

– Zapowiedź szefa MON, Antoniego Macierewicza o odebraniu gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu oraz gen. Czesławowi Kiszczakowi stopni generalskich oceniam jako prymitywną zemstę, dokonaną na ludziach, którzy już nie mogą się bronić. Nie da się bowiem tego określić inaczej niż jako czysta zemsta z niskich pobudek. Jest to chęć przekreślenia niełatwego życiorysu ludzi z pobudek, które nie są jednoznaczne i jest jeszcze zbyt wcześnie, by je w taki sposób oceniać. Nie możemy zapominać, że generał Jaruzelski, a także generał Kiszczak doprowadzili do demokratycznych przemian w Polsce, do Okrągłego Stołu i pokojowego przekazania władzy drugiej stronie ówczesnego sporu politycznego. Do dziś Polska stawiana jest jako przykład takich demokratycznych przemian na całym świecie i z tamtej perspektywy docenia się rolę gen. Jaruzelskiego w tym procesie.

Gen. Jaruzelski był żołnierzem, przeszedł cały szlak bojowy ze Wschodu do Berlina, ryzykując życiem i poświęcając się w obronie ojczyzny, walcząc z hitlerowskim okupantem i wyzwalając polskie ziemie. Dzisiaj nikt nie może przekreślić jego żołnierskich zasług z tego okresu. Tym bardziej zapowiedź degradacji oznacza działanie z wyjątkowo niskich pobudek.

To nie Antoni Macierewicz nadawał gen. Jaruzelskiemu stopień i to nie on ma prawo mu go odebrać. Niech nie zapomina, że on też nie będzie wieczny i nie wiadomo, jak historia i potomni ocenią jego działania. Poza tym, aby zdegradować oficera w taki sposób, w jaki zapowiedział to obecny minister obrony, należałoby wcześniej zmienić Ustawę o powszechnym obowiązku obrony. Ona wyraźnie określa, w jakich okolicznościach można komuś obniżyć bądź odebrać stopień wojskowy.

Są takie trzy sytuacje: niezłożenie przysięgi, zrzeczenie się obywatelstwa polskiego oraz prawomocne orzeczenie sądu w tej sprawie. W przypadku obu generałów nie mamy do czynienia z żadną z tych sytuacji.

Jeśli jednak minister Macierewicz zdecyduje się na tak ryzykowny krok, nie może zapominać, że takie rozwiązania będą mogły zostać zastosowane także wobec innych, w przyszłości. Taką decyzją otworzy on bowiem furtkę do praktykowania zemsty dyktowanej bieżącą polityką, z czego mogą skorzystać jego następcy. Jeżeli raz się tego dokona, konsekwencje mogą ponosić następne pokolenia.

Janusz Zemke

Strasburg, 14 grudnia 2016 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ustawa karą za służbę w "PRL - totalitarnym państwie"

– W 2009 roku posłowie PiS i PO, przy sprzeciwie SLD, przyjęli ustawę, która radykalnie obniżyła emerytury b. funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa.

Przyjęto wtedy zasadę, że każdy kto służył w nich do 1990 r., za rok służby otrzymywał świadczenie wg wskaźnika 0,7%, a nie 2,6%. Za pracę po 1990 roku liczono im świadczenia wg wskaźnika 2,6%.
Ówczesny Klub Poselski SLD zaskarżył tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż sprzeciwialiśmy się wprowadzeniu zasady odpowiedzialności zbiorowej.

Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z naszą argumentacją. Po wykorzystaniu krajowej drogi odwoławczej w polskich sądach, wielu funkcjonariuszy złożyło skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Wspieraliśmy ich argumentacją prawną. Niestety, także Trybunał w Strasburgu nie podzielił argumentów skarżących.

Przygotowywana nowelizacja ustawy w swej represyjności idzie znacznie dalej. Pogłębia nie tylko odpowiedzialność zbiorową, ale jest po prostu aktem zemsty.

Przyjmuje się bowiem, że każdy kto służył chociażby 1 dzień do 1990 roku w organach bezpieczeństwa państwa, a potem ponad 20 lat lojalnie służył w organach III RP, to i tak za wszystkie lata służby (a nie tylko do 1990 roku) poniesie odpowiedzialność w postaci obniżenia świadczeń emerytalnych. Za każdy rok służby, także tej w III RP będzie miał wskaźnik 0,5 %, podczas gdy w systemie powszechnym obowiązuje 1,3 %.

Czyli, jeżeli ktoś pracował miesiąc w technice operacyjnej do 1990 r., a potem był 25 lat wzorowym policjantem, to i tak emeryturę będzie miał zmniejszoną pięć razy (z 2,6% do 0,5 %).

Dodatkowo rozszerzono katalog organów bezpieczeństwa państwa, które są oceniane jak dyskwalifikujące. Dotyczy to np. służby w Biurze Ochrony Rządu, w wywiadzie i kontrwywiadzie wojskowym.
Występują dzisiaj dalej przypadki, że emerytury byłych funkcjonariuszy są wysokie. Należało więc zająć się nimi, a nie po raz drugi karać dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy. Ponadto ustawa obejmie także renty inwalidzkie oraz renty rodzinne po zmarłych byłych funkcjonariuszach.

Rząd podaje, że ustawa dotknie ok. 35 tysięcy ludzi. Skala rzeczywista będzie jednak większa.
W projekcie ustawy określa się wprost, że PRL była państwem totalitarnym. Może to wkrótce – np. w związku z potrzebami budżetu państwa – prowadzić do znacznego rozszerzenia grup osób, którym radykalnie zostanie obniżona emerytura.

Przecież do 1990 roku służyli w wojsku obecni emeryci wojskowi, funkcjonariusze więziennictwa i wielu innych służb mundurowych.
Wprowadzana obecnie ustawa już rozszerza grupy osób, które będą miały obniżone emerytury. Nikt nie da gwarancji, że ten proces nie będzie jeszcze pogłębiony.

***
Więcej w opracowaniu Poradnika dla emerytów mundurowych...:
http://www.janusz-zemke.pl/_poradnik/_news/18/0/3712/projekt_ustawy_ponownego_.html

Janusz Zemke

Strasburg, 24 listopada 2016 r.

***

 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 10