Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

W dniach 23–26 maja 2019 r. obywatele Unii Europejskiej wybiorą następny Parlament Europejski. To czas, by pokazać, że Twój głos też się liczy. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z informacjami...

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 4886

Uważam, że...

Ocenę kandydatów wystawią wyborcy

– Senator Jan Rulewski zaprostestował przeciwko umieszczeniu na listach Koalicji Europejskiej kandydatur z lewicy i PRL, w tym mojej.

Uważam, że pan Rulewski ma duże zasługi i jest to historyczna postać, nigdy tego nie negowałem. Nasze korzenie są zupełnie inne, Jan Rulewski działał aktywnie w „Solidarności”, a ja byłem członkiem PZPR do roku 1990 r. i nigdy się tego nie wypierałem.

Demokracja ma to do siebie, że nas weryfikują wybory. 9 razy poddawałem się ocenie wyborców i 9 razy – siedmiokrotnie do Sejmu i dwukrotnie do europarlamentu – wyborcy oceniali mnie pozytywnie i powierzali mi mandat.

26 maja 2019 roku poddam się kolejnej ocenie wyborców w moim okręgu, którym jest województwo kujawsko-pomorskie.

Janusz Zemke

Strasburg,
18 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 632

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skutki represyjnej ustawy

– Zachęcam do przeczytania artykułu w "Gazecie Wyborczej" "Anatomia represji, bezprawia i niesprawiedliwości – do czego prowadzi polityka nienawiści" Tomasza Piechowicza z 25 stycznia 2019 r.

Autor opisuje mechanizm działania rządzącej władzy, która pozbawiła świadczeń emerytalnych tysiące ludzi. Czytamy m.in.:
(...) To smutne i tragiczne, jak łatwo było, manipulując opinią publiczną, np.: epatując wysokością generalskich emerytur, stosując bezczelne insynuacje o oprawcach oraz ich nienależnych przywilejach (przy zupełnej bierności większości polityków i wolnych mediów), pozbawić kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy Policji i innych służb III RP konstytucyjnych praw, w tym również możliwości ich dochodzenia przed wolnym, niezawisłym sądem w sporze z coraz bardziej autorytarną władzą.

W moim przypadku Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że tylko realizuje zapisy tej represyjnej ustawy, bez analizy zakresu czynności wykonywanych przez poszczególnych funkcjonariuszy, jednoznacznie deklarując, że władczą decyzję w tej sprawie podejmuje Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, który ze swej strony stoi na stanowisku, że jest związany informacją IPN i w ogóle jej nie weryfikuje. Oba organy odsyłają po merytoryczne rozstrzygnięcie „co do istoty sprawy” do sądu, a ten przez ponad rok uchyla się od odpowiedzialności oraz oceny materiału dowodowego nawet w tak absurdalnej sprawie jak moja, zasłaniając się koniecznością zajęcia stanowiska przez ”fasadowy” Trybunał Konstytucyjny, który też nie zamierza tego robić. I „koło się zamyka”. (...)"

Czytaj cały artykuł TUTAJ

(Dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 26 stycznia 2019 r.)

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2096

Licznik odwiedzin

13560021
Obecnie stronę przegląda
271 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 19 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" Polsat News, poseł Janusz Zemke skomentował spot MON reklamujący defiladę wojskową 3 maja, jako polityczny, w którym nie powinno się używać wizerunku dowódców armii, bo to obniża ich powagę i rangę.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

W TVN24, w programie "Polska i świat", poseł Janusz Zemke powiedział: "– jestem dumny, że po 15 latach pokazuje się na defiladzie to, co robiliśmy w MON z Jurkiem Szmajdzińskim, rosomaki, leopardy...".

* 18 kwietnia 2019 r. wpłynęły do posła Janusza Zemke podziękowania za zaangażowanie w prace poselskie nad tzw. Pakietem mobilności - od ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, czytaj więcej...

* 18 kwietnia 2019 r. zapraszamy do wysłuchania "Rozmowy dnia" w Polskim Radiu Pomorza i Kujaw, nagranej w Strasburgu podczas ostatniej w tej kadencji sesji PE, w której z posłem Januszem Zemke rozmawiał redaktor Maciej Wilkowski.

* Od 15 do 18 kwietnia 2019 r. obraduje w Strasburgu na sesji plenarnej Parlament Europejski. Wśród tematów konkluzja z posiedzenia Rady Europejskiej z 10 kwietnia ws. brexitu oraz debata z premierem Republiki Łotewskiej Krišjānisem Kariņšem na temat przyszłości Europy, wystąpienia posła J. Zemke nt. promowania ekologicznie czystych i energooszczędnych pojazdów transportu drogowego, więcej czytaj TUTAJ

* 13 kwietnia 2019 r. wyjechała z Bydgoszczy do Strasburga ostatnia w tej kadencji PE, 56-osobowa grupa mieszkańców Kujaw i Pomorza. Poseł Janusz Zemke zaprosił na kilkudniowy pobyt w Strasburgu m.in. laureatów konkursów wiedzy o Unii, którym patronował oraz grupę przedstawicieli organizacji pozarządowych. W programie zwiedzenie siedziby Parlamentu, udział w obradach, poznanie zabytków miasta oraz degustacja dań kuchni francuskiej i alzackiej. Powrót do Bydgoszczy - 17 kwietnia.

* 12 kwietnia 2019 r. w programach TVN24 - "Polska i Świat" oraz "Dzień po dniu" emitowano komentarz posła Janusza Zemke do oświadczenia senatora Jana Rulewskiego (PO) protestującego wobec składu kandydatów lewicy na liście wyborczej Koalicji Europejskiej.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 11 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" telewizji Polsat News, europoseł Janusz Zemke komentował oświadczenie senatora PO Jana Rulewskiego z deklaracją wystąpienia z klubu parlamentarnego PO po tym, jak na listach wyborczych Koalicji Europejskiej znaleźli się kandydaci z czasów PRL.

* 9 kwietnia 2019 r.  powiatowa organizacja SLD w Toruniu zebrała najwięcej w województwie - 1.670 podpisów poparcia dla kandydatury Janusza Zemke w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do Sztabu Wyborczego Koalicji Europejskiej przekazano dziś liczbę 10.017 podpisów poparcia dla Janusza Zemke z SLD, choć 10.000 podpisów potrzeba było dla całej listy Koalicji Europejskiej w okręgu kujawsko-pomorskim.

* 7 kwietnia 2019 r. zapraszamy do oglądania TVP INFO w internecie, gdzie poseł Janusz Zemke będzie rozmawiał o bieżących sprawach w programie "Gość Wiadomości", prowadzonym przez redaktora Michała Adamczyka.

* 7 kwietnia 2019 r. w Chełmnie m.in. z udziałem posła Janusza Zemke odbyły się 48. Ogólnopolskie Biegi Uliczne - Memoriał J. Schmeltera, organizowane przez MLKS Nadwiślanin Chełmno. Poseł wręczył nagrody zwycięzcom w poszczególnych kategoriach.

* 6 kwietnia 2019 r. od godz. 10,oo poseł Janusz Zemke uczestniczył w inaugurującej kampanię, konwencji Koalicji Europejskiej w Warszawie, podczas której zaprezentowani zostali kandydaci - liderzy okręgów w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, rekomendowani przez partie tworzące Koalicję Europejską.

* 6 kwietnia 2019 r. w Bydgoszczy, poseł Janusz Zemke uczestniczyć będzie w V Kujawsko-Pomorskim Spotkaniu Pokoleń.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nie dla "Pakietu Mobilności"

Podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli (4 kwietnia) głosowano nad tzw. Pakietem Mobilności, który zawiera liczne kontrowersyjne rozwiązania w dziedzinie transportu, mogące zaszkodzić polskim przewoźnikom międzynarodowym.

Dostrzegając to, zgłosiłem wyjaśnienie do sposobu swojego głosowania "przeciw" w tej sprawie.

Muszę podkreslić, że po raz kolejny, konsekwentnie głosowałem przeciwko tzw. Pakietowi Mobilności. Nie zgadzam się z założeniami i prawnymi rozwiązaniami pakietu przyjętymi przez PE!

Transport międzynarodowy jest jednym z głównych czynników łączących Unię Europejską. Przyjęte zaś rozwiązania ograniczą konkurencję w tym sektorze i mogą doprowadzić do upadku wielu mniejszych firm, w szczególności w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

Zgadzam się z tym, że warunki pracy kierowców powinny ulegać poprawie. Nie można jednak przyjmować rozwiązań, które mają się nijak do rzeczywistości.

Dla przykładu - zostanie wprowadzony zakaz wypoczywania przez kierowców w kabinach ciężarówek. Pytam się, jak można egzekwować to prawo, gdy np. na trasie z Warszawy do Madrytu jest obecnie ponad 600 parkingów, a tylko 53 oferują noclegi? Takich restrykcji w Pakiecie Mobilności jest niestety więcej. Dlatego sprzeciwiam się przyjętemu pakietowi.

Janusz Zemke

Bruksela,
4 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1254

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4860

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

24 Kwietnia 2019
Środa
Imieniny obchodzą: Aleksander, Grzegorz i Horacy
Do końca roku zostało
251 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 z 14

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

NATO wraca do korzeni

Nie jestem entuzjastą ustaleń NATO w Newport w sprawie konfliktu na Ukrainie. Zawsze staram się oddzielać PR od rzeczywistych faktów, a fakty są takie, że:

1. NATO zamierza zaangażować się w walkę z Państwem Islamskim, chcąc zorganizować operację liczy na wsparcie 10 państw, w tym Polski.

2. Zaproponowano utworzenie tzw. szpicy, czyli sił szybkiego reagowania NATO, co oceniam jako dobry kierunek, choć wiele w tym niewiadomych. W obecnej sytuacji ważna jest szybka reakcja, bo opóźniona już nie ma sensu. Tymczasem „szpica” tej szybkości nie zapewni. Dowództwo wielonarodowych sił (ok. 200 osób z Polski, Niemiec, Danii) w Szczecinie ma być wzmocnione o 150 żołnierzy. Natomiast jakie państwa skierują swoje siły do szpicy nie wiadomo. Potwierdziła jedynie udział swojego wojska Wielka Brytania i to dobra wiadomość. Jednakże pododdziały sił szybkiego reagowania (ok. 4000 osób) na stałe stacjonować będą w swoich macierzystych krajach.
Będą one reagowały w sytuacjach awaryjnych, które nie dotyczą Polski, ale już inaczej wygląda w krajach bałtyckich, które są konglomeratem narodowościowym, pozostałością po czasach stalinowskich, kiedy to w miejsce zsyłanych rodowitych mieszkańców osiedlano Rosjan.

W konsekwencji ustaleń w Newport obserwujemy większe zainteresowanie NATO sprawami wschodnich państw – członków Paktu i swoiste przeorientowanie polityki NATO, czyli powrót do korzeni. NATO powstało, by bronić obszarów swoich członków („Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”). Tymczasem w ostatnich 3 latach działało na zewnątrz (Irak, Afganistan). Teraz trzeba przygotować się do skutecznej obrony swoich obszarów.

Istotna zmiana dotyczy nie tylko sfery polityki. Trzeba umacniać potencjał obronny państw, w tym Polski, np. lotnisk specjalnych, portów wojennych, magazynów paliw i sprzętu. My już od 15 lat przynależności do NATO poczyniliśmy w tym kierunku sporo inwestycji, także w czasie, kiedy byłem wiceministrem obrony. Powstały agendy NATO m.in. w Bydgoszczy, przebudowano wiele lotnisk.

Idea, by w Polsce stacjonowały stałe bazy NATO jest nierealna. Musiałoby to stać się kosztem przesunięcia wojsk z 2 baz w Niemczech i Włoszech, a te kraje się na to nie zgadzają.

Dobrym rozwiązaniem są ćwiczenia wojsk NATO na terenie Polski, więcej zajęć winno mieć Centrum NATO w Bydgoszczy. Tu także należałoby przyśpieszyć i dokończyć organizację batalionu łączności NATO, winno otrzymać znaczące doinwestowanie. Byłaby to nowoczesna technologicznie komórka wojskowa. To ważne także dla mieszkańców cywilnych miasta, bo funkcjonowanie batalionu oznaczałoby nowe miejsca pracy.

Janusz Zemke
Bruksela, 10 września 2014 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skutki wojny na Ukrainie

Sytuacja na Ukrainie jest bardzo skomplikowana, bo toczy się tam wojna. Na Ukrainie ucierpiało setki tysięcy cywilów, żyjąc bez prądu, bez wody, bez podstawowej żywności.
Pomoc humanitarna jest tam potrzebna, bez wątpienia. Jednak za bardzo nie widać, aby ktoś z innych państw chciał tej pomocy udzielić. Jeżeli Rosjanie chcą Ukrainie pomóc, to powiedziałbym – mają do tego prawo i to jest dobrze. Ale równocześnie gołym okiem widać, że konwój humanitarny jadacy spod Moskwy, został przygotowany w wojsku, takich samych ciężarówek używa armia rosyjska, i Ukraińcy słusznie się obawiają, by ten konwój nie został wykorzystany do przykładowo przemieszczenia broni, żołnierzy sił specjalnych, itd.

Moim zdaniem, odpowiedzialność za ten konwój powinna wziąć organizacja międzynarodowa – OBWE albo Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Powinno to wyglądać w taki sposób, że po dojechaniu konwoju do granicy, dalszą odpowiedzialność za transport winna wziąć któraś z tych organizacji i także za to, żeby ta pomoc trafiła rzeczywiście do potrzebujących, a nie przykładowo do separatystów.

Mimo trwającej wojny na Ukrainie – Polsce żadne niebezpieczeństwo bezpośrednio nie grozi. Mamy polisę ubezpieczeniową w postaci naszej przynależności do NATO. Ale, to co się dzieje na wschodzie niesie także skutki dla nas, które już dzisiaj odczuwamy w gospodarce, a najbardziej dotkliwie rolnicy. Gdyby doszło na Ukrainie do ruchów migracyjnych, to możemy się spodziewać większej fali ludzi, którzy nie chcą brać bezpośredniego udziału w wojnie. To ma na nas wpływ, ale podkreślam z całą mocą – żadnej groźby dotyczącej polskiego terytorium nie ma. Jeżeli ktoś straszy, a są w Polsce takie siły, które to czynią, mówiąc, że u polskich granic czyha wróg, który chce wkroczyć na nasze terytorium, to mówi nieprawdę, robi to dla różnych doraźnych politycznych celów, bo Polska bezpośrednio zagrożona nie jest!

Janusz Zemke
13 sierpnia 2014 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy powrót Ameryki do Europy?

W ostatnich latach Stany Zjednoczone wycofały z większej obecności na naszym kontynencie. Jest prawdą także, że USA utrzymują swoje wojsko w dużym stopniu poza terytorium USA. Na utrzymanie tego wojska USA przeznaczają rocznie nieco ponad 90 mld dolarów. Z tych 90 mld dol. Stany Zjednoczone chcą wydać ekstra miliard dol. na pobyt i na szkolenie swoich żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich. To krok w dobrym kierunku, bo obecność USA w Europie, a u nas w szczególności, ma charakter bardzo symboliczny.

Dzisiaj wiemy, że nie ma szansy, by na terytorium Polski znalazły się jakieś większe komponenty wojska amerykańskiego, ale bardzo powinno nam zależeć na tym, żeby polscy żołnierze szkolili się z najlepszą armią świata, bo dziś bez wątpienia taką armią jest armia USA. Jeżeli ta armia będzie miała więcej środków na przerzuty do Polski, na pełnienie tutaj różnych dyżurów bojowych, na szkolenia, to jest to dobry kierunek, ale chcę podkreślić – pierwszy krok.

Ja to tak rozumiem, bo trzeba słuchać uważnie tego, co jest powiedziane, ale i tego, czego się nie mówi. Tu akurat myślę o wystąpieniu prezydenta Baracka Obamy w Polsce. Nie padło w nim ani jedno słowo, by w Polsce czy krajach bałtyckich miały się znaleźć w jakiejś bliskiej przyszłości większe komponenty armii USA.

Inaczej mówiąc, jest to odpowiedź na ideę przedłożoną przez ministra R. Sikorskiego, który oczekiwał, że się pojawią w Polsce dwie ciężkie brygady (ok. 10 tysięcy żołnierzy) amerykańskie. Otóż prezydent Stanów Zjednoczonych, mówiąc w taki a nie inny sposób, odpowiedział, że tych dużych jednostek, póki co nie będzie.

Prawdopodobnie USA oceniają, że nie ma takiego zagrożenia, które by wymagało dzisiaj, czy w najbliższej przyszłości, przerzucenia licznych amerykańskich sił na terytorium Polski. Ale trzeba się szkolić… To jest pierwszy krok, symbol, ale też pewne fakty. Może ten miliard dolarów to bardzo mało, ale dobrze, że jest miliard dolarów.

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 5 czerwca 2014 r.

 


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Polityka wschodnia i obronna Unii Europejskiej

W Unii Europejskiej występują zasadnicze różnice poglądów dotyczące celowości prowadzenia wspólnej polityki obronnej.
Grupa państw, jak np. Wielka Brytania, czy Holandia – uważają, że sprawy obronne powinny być wyłącznie w gestii NATO, gdyż – ich zdaniem – inne rozwiązanie oznaczałoby dublowanie działań.

Moim zdaniem, jest to założenie błędne.
USA, które są trzonem NATO, radykalnie zmniejszyły swoją obecność w Europie, a pojawiające się zagrożenia wokół Unii Europejskiej wymuszają większą odpowiedzialność państw unijnych za swoje bezpieczeństwo.
Spadające w Europie wydatki na zbrojenia i obniżenie gotowości bojowej armii z pewnością dały Rosji niepokojący sygnał słabości Europy, która traci swój potencjał odstraszania. Powstaje zatem pytanie, co byłoby nieodzowne.

Po pierwsze – umocnienie wspólnego rozpoznania i wymiany danych wywiadowczych między państwami Unii Europejskiej.
Po drugie – należałoby na poziomie Unii stworzyć kompetentny sztab wojskowy, zdolny do szybkiej oceny sytuacji i prowadzenia wspólnych unijnych działań.
Po trzecie – należałoby wykorzystać istniejące już wspólne grupy bojowe. Zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego nie mogą być one używane w operacjach, na które zgadza się cała Unia.
Po czwarte – należałoby stworzyć kilkunastotysięczny korpus szybkiego reagowania, finansowany z budżetu Unii Europejskiej. Wreszcie po piąte – Unia Europejska musi zwiększyć środki na tworzenie wspólnych zdolności, zwłaszcza transportu lotniczego, zdolności do tankowania w powietrzu, czy też środki na wspólne badania.

Jeśli chodzi o unijny wymiar polityki wschodniej, uważam, że Unia Europejska powinna swoimi działaniami dopingować Ukrainę w procesie demokratycznej transformacji.

Polski rząd z kolei, który tak aktywnie walczy w Unii o sankcje dla Rosji – powinien pamiętać o polskich interesach na Wschodzie i że w ostatecznym rozrachunku, to Polska poniesie wymierne straty. Już teraz widać, że pozostałe państwa, w tym duże Niemcy i Francja – nie pozwolą na zachwianie więzi gospodarczych z Rosją, a inne, jak np. Węgry, czy Słowacja są wyraźnie sceptyczne, jeśli chodzi o udzielenie Ukrainie wszelkiej pomocy.

Janusz Zemke

Bruksela, 10 kwietnia 2014 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy wydatki na wojsko są uzasadnione?

Obecnie na armię wydajemy relatywnie mniej niż w przeszłości.
Jak Polska wstępowała 15 lat temu do NATO, to nasza armia liczyła wtedy 230 tys. żołnierzy, a wydatki na wojsko wynosiły 2,3 proc. PKB. Dzisiaj mamy wojsko 90-tysięczne i nie wydajemy – jakby to wynikało z ustaw - 1,95 proc. PKB, ale 1,7. Relatywnie w stosunku do PKB polskie wydatki na armię spadły.

Tylko –  chcę to podkreślić – powstaje pytanie, czy mamy w ogóle posiadać wojsko? Otóż ja uważam, że każde suwerenne państwo musi mieć wojsko! A jeżeli musimy mieć wojsko, to trzeba mu zapewnić zdolność do działania. Nie chodzi o to, by żołnierze siedzieli w biurowcach, koszarach, tylko żeby mieli sprzęt i żeby mieli za co się szkolić.

Znamy przykłady, że jak kogoś nie było stać na obronę, to potem się płaciło straszliwą cenę za wolność i bezpieczeństwo własne. Niestety, nie ma wolności i bezpieczeństwa za darmo. Wojsko kosztuje. Dam jeden przykład. My jesteśmy województwem, w którym jest Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, są różne dowództwa i jednostki, ale my dzisiaj nie mamy w praktyce środków do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Ja nie mówię, że na terytorium Polski musi wlecieć jakiś obcy samolot, ale nad terytorium Polski mogłyby swobodnie latać różne bezpilotowce… Te dwa obszary (obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa), to są słuszne priorytety unowocześniania polskiej armii, ale, niestety, opieszale wprowadzane w życie.

Nie można być 40-milionowym państwem na obrzeżach NATO, (bo my nie leżymy w centrum Europy), który nie ma własnej zdolności do obrony, tylko liczy na to, że ktoś w razie zagrożenia przyjdzie nam z pomocą.

Historia nas też nauczyła, że różnie z tą pomocą bywało. Święta zasada polega na tym, żeby najpierw liczyć na siebie. To, niestety kosztuje.

Jeżeli chcemy w najbliższych latach wydać spore środki finansowe na modernizację wojska, to nie rzecz tylko w tym, żebyśmy gdzieś na zachodzie kupowali gotowe uzbrojenie, ale chodzi o to, by te pieniądze wydać głównie na sprowadzenie do Polski nowoczesnych technologii. Z kolei, żeby te technologie tworzyły nowe miejsca pracy w polskim przemyśle obronnym i różnych placówkach naukowo-badawczych.

Janusz Zemke
Bruksela, 27 marca 2014 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Korytarze transportowe – dwa problemy

W budżecie na 2014-2020 Unia Europejska przewiduje po raz pierwszy wydzielenie na poziomie europejskim specjalnej puli, w wysokości 33 mld euro, na rozwój wspólnej infrastruktury w ramach projektu "Łącząc Europę". Nareszcie zdefiniowano priorytetowe europejskie korytarze w dziedzinie transportu, energetyki i telekomunikacji.

Dwa spośród dziesięciu korytarzy mają prowadzić przez terytorium Polski. Jeden z północy na południe, łączący kraje bałtyckie z krajami adriatyckimi, a drugi – przez Berlin, Poznań i Warszawę do wschodniej granicy Polski.

Z tym przedsięwzięciem wiążą się dwa ważne problemy.

Po pierwsze, trzeba doprowadzić do tego, by inwestycje dotyczyły wszystkich rodzajów transportu, a nie tylko transportu drogowego i kolejowego. Poważnym błędem jest niedocenianie transportu śródlądowego, którego rozwój jest ważny dla wielu regionów, w tym dla mojego województwa kujawsko-pomorskiego.

Po drugie, Komisja Europejska powinna aktywnie weryfikować szczegółowe propozycje infrastrukturalne, zgłaszane przez poszczególne państwa, co jak wiemy, wymaga zawsze zgody Komisji Europejskiej (w przypadku inwestycji przekraczających swoją wartością 50 mln euro).

Powstająca sieć musi łączyć najważniejsze miasta w poszczególnych regionach, gdyż w przeciwnym przypadku budowane drogi i linie kolejowe nie będą należycie wykorzystywane.

Janusz Zemke, Strasburg, 21 listopada 2013 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Polityka bezpieczeństwa i obrony w Europie

Pomimo różnych przeszkód, postępuje stopniowo integracja Unii Europejskiej, obejmując coraz więcej dziedzin życia społeczeństw. Prowadzimy unijną politykę handlową, infrastrukturalną, finansową i w wielu innych sferach.

Wystarczających postępów nie notujemy jednak w obszarze wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. Co prawda, od 2003 roku, Unia Europejska przeprowadziła kilkanaście wspólnych operacji cywilno-wojskowych, jak na przykład w Demokratycznej Republice Konga, Somalii, czy Czadzie. Jednak jest prawdą, że większego postępu w tym obszarze nie widać. Są tutaj problemy zarówno w sferze politycznej, jak i wojskowej.

W obszarze politycznym, niestety, utrzymuje się dalej stała różnica w podstawowych interesach bezpieczeństwa poszczególnych państw. Słabe jest wspólne artykułowanie celów, bo nadal każde z 28 państw inaczej definiuje strategię bezpieczeństwa UE. Nie zmieni się to szybko.

W dziedzinie wojskowej zaś, słabością Unii jest brak wspólnych struktur dowódczych i niedostatek wspólnych zdolności wojskowych. Poseł zaproponował, by położyć większy nacisk na rozwiązania pragmatyczne. W szczególności powinno to dotyczyć tworzenia wspólnego transportu powietrznego, ujednolicenia wzorów broni, czy oprzyrządowania, zwłaszcza teleinformacyjnego.

Brakuje również wspólnych zdolności wywiadowczych i rozpoznawczych.

Jeżeli w tych obszarach uda się uczynić postęp, wówczas będzie znacznie więcej elementów integralnych wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg, 23 października 2013 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Programy modernizacji polskiej armii

Do 2023 roku na nowy sprzęt polskie wojsko wyda 130 miliardów złotych. Nasz system jest jasny i przejrzysty. Większość zakupów odbywa się w procedurze przetargowej, czasami z wolnej ręki. Komisja przetargowa składa się ze specjalistów z konkretnych dziedzin, a także przedstawicieli służb specjalnych. Do pomocy ma zespoły: techniczny, prawny, finansowy. Jednak ostateczną decyzję w zasadzie podejmuje minister.

Przy każdym wielkim przetargu kręcą się lobbyści. Generał Skrzypczak (wiceminister MON) próbuje to ukrócić, wprowadzając zasadę bezpośrednich kontaktów MON z producentami, gdy w przeszłości odbywało się to przeważnie za pośrednictwem kancelarii prawniczych. Wywołało to wściekłość ludzi, którzy żyli z lobbowania.

W przypadku zamówień wojskowych rywalizacja producentów jest o wiele ostrzejsza niż w świecie cywilnym. Głównym tego powodem jest to, że transporter albo samolot kupujemy na 30 – 40 lat. Przez ten czas producent czerpie korzyści z serwisowania, modernizowania sprzętu, sprzedaży części.

Polski program obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej będzie kosztował więcej niż zakup F-16. Gdzie kupimy rakiety, tego jeszcze nie wiadomo, ale będziemy starali się kupić technologię, a nie produkt, żeby wytwarzać wszystko w kraju. W niewiele lepszym stanie od rakiet są nasze śmigłowce. Na początek musimy kupić ich 70, a docelowo – 150. Mają to być śmigłowce bojowe, transportowe, rozpoznawcze i ewakuacyjne. Trzeci program dotyczy samolotów bezzałogowych. Czwarty – okrętów. Jeszcze w latach osiemdziesiątych mieliśmy ponad sto jednostek. Dziś średni wiek tych nielicznych, które nam zostały, wynosi 29 lat.

Gdy w Europie większość państw znacznie ogranicza zakupy wojskowe, my w tym czasie mamy duży program modernizacyjny i dlatego jesteśmy szczególnie atrakcyjnym partnerem dla wielkich zbrojeniowych koncernów.

Walka na polskim rynku robi się więc niebywale brutalna.

Janusz Zemke

(Angora, 6 października 2013 r.)

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Interwencja w Syrii

Uczestniczyłem wczoraj w posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, zwołanej nadzwyczajnie i poświęconej sytuacji w Syrii i Egipcie.

W odniesieniu do Syrii są dwa problemy: jaki może być cel ewentualnej interwencji i czy uda się wskazać sprawców użycia broni chemicznej.

W Syrii toczy się wojna domowa, jeśli upadnie w wyniku interwencji rząd Assada, to nie wiadomo kto mógłby przejąć władzę. A druga sprawa to – czy i w jaki sposób ukarać sprawców użycia broni chemicznej w Syrii. Podkreślam – sprawców użycia, bo – moim zdaniem – tak na 100 procent, to jeszcze nic do końca nie jest pewne. Istnieją silne przypuszczenia, że za użyciem broni chemicznej stoją syryjskie władze, ale to są tylko silne przypuszczenia. Żadnych ostatecznych twardych dowodów nie ma!

Trzeba uwzględniać różne scenariusze. Może być taka sytuacja, że broń została użyta po decyzjach władz syryjskich, choć to mi się wydaje dość absurdalne. Dlaczego te władze miałyby wydać takie polecenie, akurat w momencie, kiedy na terenie Syrii przebywali wysłannicy ONZ-etu? Albo też, być może, została użyta w jakiś niekontrolowany sposób przez któregoś z dowódców na niższych szczeblach, czego się wykluczyć nie da. Jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że użyto broni chemicznej, a w wyniku tego zginęły setki niewinnych ludzi i świat musi na to zareagować w jakiś sposób, ale niekoniecznie zaraz używając całej potęgi Stanów Zjednoczonych.

Gotowość sił USA do interwencji jest elementem silnego nacisku na syryjskie władze, tak to oceniam w tym momencie. Z interwencją jest związana masa problemów. Załóżmy teoretycznie taką sytuację, że dochodzi do użycia siły przez wojska Stanów Zjednoczonych i jeszcze kilku innych państw (bo już na pewno wiadomo, że to nie będzie interwencja NATO). To użycie siły mogłoby nieszczęścia w Syrii spotęgować, bo dla przykładu, niszcząc wojskowe cele można by zniszczyć składowiska broni chemicznej czy biologicznej (jaką na pewno Syryjczycy mają). A mogą one być umyślnie wystawiane jako cel. Może to spowodować kataklizm w skali wielokrotnie większej. Wszystko to nakazuje zachowanie wyjątkowej wstrzemięźliwości.

Na rozwiązanie spraw Syrii świat ma inny pomysł, pokojowy. Równolegle z pomysłem użycia siły przygotowywana jest konferencja pokojowa w Genewie, o nazwie Genewa 2 i oczywiście, optymalnym wariantem byłaby taka sytuacja, że zarówno przedstawiciele syryjskich władz, jak i przedstawiciele opozycji siadają za stołem do rozmów w Genewie. Póki co się na to nie zanosi, ale każdy konflikt wojskowy, każda wojna domowa kiedyś się – na szczęście – musi skończyć, a koniec konfliktu oznacza, że ludzie muszą siąść i rozmawiać z sobą.

Moim zdaniem, Polska nie powinna brać udziału w ewentualnej interwencji wojskowej w Syrii.

Po pierwsze, gdyby do takiej interwencji doszło, to nie ma ona podstaw w prawie międzynarodowym, bo póki co nie ma żadnego stanowiska Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Po drugie, to nie będzie operacja całego NATO, bo mówimy o wojnie domowej, która się toczy w państwie poza NATO-wskim. Czyli, inaczej mówiąc, byłaby to interwencja zorganizowana głównie wokół wojsk amerykańskich i brytyjskich. Jeżeli tak, to my w takiej interwencji nie mamy obowiązku uczestniczyć. To jest powód polityczny.

Jest i sprawa inna – Polska nie ma zdolności do takiej operacji. Być może, na nasze szczęście – ani nie mamy bombowców strategicznych, ani niszczycieli albo wyrzutni rakietowych, które byłyby w stanie rakietami manewrującymi niszczyć cele w odległości kilkuset kilometrów. Czasem nas martwi, że czegoś nie mamy, ale  czasem, kiedy są stany takich napięć, to być może lepiej, że się pewnych rzeczy nie ma.

Janusz Zemke

Bruksela, 29 sierpnia 2013 r.

Czytaj całość »

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 z 14