Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

W dniach 23–26 maja 2019 r. obywatele Unii Europejskiej wybiorą następny Parlament Europejski. To czas, by pokazać, że Twój głos też się liczy. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z informacjami...

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 4865

Uważam, że...

Ocenę kandydatów wystawią wyborcy

– Senator Jan Rulewski zaprostestował przeciwko umieszczeniu na listach Koalicji Europejskiej kandydatur z lewicy i PRL, w tym mojej.

Uważam, że pan Rulewski ma duże zasługi i jest to historyczna postać, nigdy tego nie negowałem. Nasze korzenie są zupełnie inne, Jan Rulewski działał aktywnie w „Solidarności”, a ja byłem członkiem PZPR do roku 1990 r. i nigdy się tego nie wypierałem.

Demokracja ma to do siebie, że nas weryfikują wybory. 9 razy poddawałem się ocenie wyborców i 9 razy – siedmiokrotnie do Sejmu i dwukrotnie do europarlamentu – wyborcy oceniali mnie pozytywnie i powierzali mi mandat.

26 maja 2019 roku poddam się kolejnej ocenie wyborców w moim okręgu, którym jest województwo kujawsko-pomorskie.

Janusz Zemke

Strasburg,
18 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3910

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skutki represyjnej ustawy

– Zachęcam do przeczytania artykułu w "Gazecie Wyborczej" "Anatomia represji, bezprawia i niesprawiedliwości – do czego prowadzi polityka nienawiści" Tomasza Piechowicza z 25 stycznia 2019 r.

Autor opisuje mechanizm działania rządzącej władzy, która pozbawiła świadczeń emerytalnych tysiące ludzi. Czytamy m.in.:
(...) To smutne i tragiczne, jak łatwo było, manipulując opinią publiczną, np.: epatując wysokością generalskich emerytur, stosując bezczelne insynuacje o oprawcach oraz ich nienależnych przywilejach (przy zupełnej bierności większości polityków i wolnych mediów), pozbawić kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy Policji i innych służb III RP konstytucyjnych praw, w tym również możliwości ich dochodzenia przed wolnym, niezawisłym sądem w sporze z coraz bardziej autorytarną władzą.

W moim przypadku Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że tylko realizuje zapisy tej represyjnej ustawy, bez analizy zakresu czynności wykonywanych przez poszczególnych funkcjonariuszy, jednoznacznie deklarując, że władczą decyzję w tej sprawie podejmuje Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, który ze swej strony stoi na stanowisku, że jest związany informacją IPN i w ogóle jej nie weryfikuje. Oba organy odsyłają po merytoryczne rozstrzygnięcie „co do istoty sprawy” do sądu, a ten przez ponad rok uchyla się od odpowiedzialności oraz oceny materiału dowodowego nawet w tak absurdalnej sprawie jak moja, zasłaniając się koniecznością zajęcia stanowiska przez ”fasadowy” Trybunał Konstytucyjny, który też nie zamierza tego robić. I „koło się zamyka”. (...)"

Czytaj cały artykuł TUTAJ

(Dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 26 stycznia 2019 r.)

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2604

Licznik odwiedzin

13560258
Obecnie stronę przegląda
226 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 19 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" Polsat News, poseł Janusz Zemke skomentował spot MON reklamujący defiladę wojskową 3 maja, jako polityczny, w którym nie powinno się używać wizerunku dowódców armii, bo to obniża ich powagę i rangę.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

W TVN24, w programie "Polska i świat", poseł Janusz Zemke powiedział: "– jestem dumny, że po 15 latach pokazuje się na defiladzie to, co robiliśmy w MON z Jurkiem Szmajdzińskim, rosomaki, leopardy...".

* 18 kwietnia 2019 r. wpłynęły do posła Janusza Zemke podziękowania za zaangażowanie w prace poselskie nad tzw. Pakietem mobilności - od ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, czytaj więcej...

* 18 kwietnia 2019 r. zapraszamy do wysłuchania "Rozmowy dnia" w Polskim Radiu Pomorza i Kujaw, nagranej w Strasburgu podczas ostatniej w tej kadencji sesji PE, w której z posłem Januszem Zemke rozmawiał redaktor Maciej Wilkowski.

* Od 15 do 18 kwietnia 2019 r. obraduje w Strasburgu na sesji plenarnej Parlament Europejski. Wśród tematów konkluzja z posiedzenia Rady Europejskiej z 10 kwietnia ws. brexitu oraz debata z premierem Republiki Łotewskiej Krišjānisem Kariņšem na temat przyszłości Europy, wystąpienia posła J. Zemke nt. promowania ekologicznie czystych i energooszczędnych pojazdów transportu drogowego, więcej czytaj TUTAJ

* 13 kwietnia 2019 r. wyjechała z Bydgoszczy do Strasburga ostatnia w tej kadencji PE, 56-osobowa grupa mieszkańców Kujaw i Pomorza. Poseł Janusz Zemke zaprosił na kilkudniowy pobyt w Strasburgu m.in. laureatów konkursów wiedzy o Unii, którym patronował oraz grupę przedstawicieli organizacji pozarządowych. W programie zwiedzenie siedziby Parlamentu, udział w obradach, poznanie zabytków miasta oraz degustacja dań kuchni francuskiej i alzackiej. Powrót do Bydgoszczy - 17 kwietnia.

* 12 kwietnia 2019 r. w programach TVN24 - "Polska i Świat" oraz "Dzień po dniu" emitowano komentarz posła Janusza Zemke do oświadczenia senatora Jana Rulewskiego (PO) protestującego wobec składu kandydatów lewicy na liście wyborczej Koalicji Europejskiej.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 11 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" telewizji Polsat News, europoseł Janusz Zemke komentował oświadczenie senatora PO Jana Rulewskiego z deklaracją wystąpienia z klubu parlamentarnego PO po tym, jak na listach wyborczych Koalicji Europejskiej znaleźli się kandydaci z czasów PRL.

* 9 kwietnia 2019 r.  powiatowa organizacja SLD w Toruniu zebrała najwięcej w województwie - 1.670 podpisów poparcia dla kandydatury Janusza Zemke w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do Sztabu Wyborczego Koalicji Europejskiej przekazano dziś liczbę 10.017 podpisów poparcia dla Janusza Zemke z SLD, choć 10.000 podpisów potrzeba było dla całej listy Koalicji Europejskiej w okręgu kujawsko-pomorskim.

* 7 kwietnia 2019 r. zapraszamy do oglądania TVP INFO w internecie, gdzie poseł Janusz Zemke będzie rozmawiał o bieżących sprawach w programie "Gość Wiadomości", prowadzonym przez redaktora Michała Adamczyka.

* 7 kwietnia 2019 r. w Chełmnie m.in. z udziałem posła Janusza Zemke odbyły się 48. Ogólnopolskie Biegi Uliczne - Memoriał J. Schmeltera, organizowane przez MLKS Nadwiślanin Chełmno. Poseł wręczył nagrody zwycięzcom w poszczególnych kategoriach.

* 6 kwietnia 2019 r. od godz. 10,oo poseł Janusz Zemke uczestniczył w inaugurującej kampanię, konwencji Koalicji Europejskiej w Warszawie, podczas której zaprezentowani zostali kandydaci - liderzy okręgów w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, rekomendowani przez partie tworzące Koalicję Europejską.

* 6 kwietnia 2019 r. w Bydgoszczy, poseł Janusz Zemke uczestniczyć będzie w V Kujawsko-Pomorskim Spotkaniu Pokoleń.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nie dla "Pakietu Mobilności"

Podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli (4 kwietnia) głosowano nad tzw. Pakietem Mobilności, który zawiera liczne kontrowersyjne rozwiązania w dziedzinie transportu, mogące zaszkodzić polskim przewoźnikom międzynarodowym.

Dostrzegając to, zgłosiłem wyjaśnienie do sposobu swojego głosowania "przeciw" w tej sprawie.

Muszę podkreslić, że po raz kolejny, konsekwentnie głosowałem przeciwko tzw. Pakietowi Mobilności. Nie zgadzam się z założeniami i prawnymi rozwiązaniami pakietu przyjętymi przez PE!

Transport międzynarodowy jest jednym z głównych czynników łączących Unię Europejską. Przyjęte zaś rozwiązania ograniczą konkurencję w tym sektorze i mogą doprowadzić do upadku wielu mniejszych firm, w szczególności w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

Zgadzam się z tym, że warunki pracy kierowców powinny ulegać poprawie. Nie można jednak przyjmować rozwiązań, które mają się nijak do rzeczywistości.

Dla przykładu - zostanie wprowadzony zakaz wypoczywania przez kierowców w kabinach ciężarówek. Pytam się, jak można egzekwować to prawo, gdy np. na trasie z Warszawy do Madrytu jest obecnie ponad 600 parkingów, a tylko 53 oferują noclegi? Takich restrykcji w Pakiecie Mobilności jest niestety więcej. Dlatego sprzeciwiam się przyjętemu pakietowi.

Janusz Zemke

Bruksela,
4 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1251

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1296

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

24 Kwietnia 2019
Środa
Imieniny obchodzą: Aleksander, Grzegorz i Horacy
Do końca roku zostało
251 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 z 14

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Powołanie przedstawiciela Unii Europejskiej ds. praw człowieka

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu (11-13 grudnia br.) zgłosiłem uwagi do strategii Unii Europejskiej w zakresie realizacji praw człowieka.

Pozytywnie oceniłem powołanie specjalnego przedstawiciela Unii Europejskiej ds. praw człowieka – urzędu, którego podstawowym celem będzie wzmocnienie polityki na rzecz praw człowieka we wszystkich strategiach polityki zewnętrznej Unii Europejskiej oraz skuteczniejsza koordynacja pomiędzy Unią i jej państwami członkowskimi.

Dzięki niemu jest szansa, że bardziej skuteczne stanie się podejście Unii do naruszeń praw człowieka na całym świecie. Może też wpłynąć na przestrzeganie innych podstawowych praw człowieka, jak np. promowanie praw kobiet, praw dzieci i sprawiedliwości społecznej.

Moim zdaniem, Unia Europejska powinna zwiększyć wysiłki na rzecz ochrony i wsparcia obrońców praw człowieka w państwach trzecich, zwłaszcza osób znajdujących się w sytuacji zagrożenia lub żyjących w strachu z powodu zaangażowania. To będzie – przykładowo –wymagało dokonania zmian i ustalenia dodatkowych priorytetów, jeśli chodzi o wykorzystywanie środków w ramach utworzonego niedawno Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji oraz przyjęcia prawodawstwa, zobowiązującego przedsiębiorstwa unijne do znacznego ograniczenia zakupów w państwach trzecich, czy wręcz ich niedokonywania, jeśli audyt wykaże, że mogą się one przyczyniać do wsparcia konfliktów i rażącego łamania praw człowieka. 

Janusz Zemke

Strasburg, 14 grudnia 2012 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Unijny szczyt o budżecie

22 listopada rozpocznie się szczyt Unii Europejskiej, na którym będą się ważyć losy unijnego budżetu na lata 2014-2020. Niestety, dyskusja toczyć się będzie o tym, komu ile trzeba zabrać, jakie fundusze obciąć. Komisja Europejska przygotowała projekt budżetu, który w latach 2014-2020 miał wynosić ok. biliona trzydziestu miliardów euro. Wszystkie propozycje ustalenia ostatecznego kształtu budżetu oznaczają cięcie od tego poziomu. Każde cięcie z punktu widzenia Polski jest oczywiście niekorzystne. Pozostaje pytanie – jaka będzie skala cięcia? Gdyby to dotyczyło kilkudziesięciu miliardów, moglibyśmy to przełknąć, bo zawsze musimy pamiętać, że Polska w każdej sytuacji otrzyma z unijnego budżetu 3-4 razy więcej niż sama do tego budżetu wpłaca. 

W ubiegłym roku na przykład otrzymaliśmy z unijnego budżetu ponad 14 miliardów euro, a sami wpłaciliśmy nieco ponad 3 miliardy, czyli tylko w jednym roku Polska otrzymała ponad 10 miliardów euro. Nie potrafię dzisiaj powiedzieć jaka będzie skala cięć. W naszym interesie jest, by te cięcia w jak najmniejszym stopniu dotyczyły funduszu spójności, bo my z niego finansujemy inwestycje infrastrukturalne, nadrabiamy zapóźnienia w modernizacjach dróg i kolei.

Jak wiadomo – parlament brytyjski zobowiązał premiera D. Camerona do zawetowania unijnego budżetu jeśli cięcia będą mniejsze niż 200 miliardów euro.  Nie wyobrażam sobie, by mogły być  tak wielkie cięcia, bo to oznacza zmniejszenie budżetu aż o 20 proc. Biorąc pod uwagę inflację w Unii Europejskiej (2,2-2,3 proc. rocznie), to budżet unijny na kolejnych 7 lat byłby budżetem wyraźnie niższym od zrealizowanego w obecnej siedmiolatce.

To jest nie do przyjęcia, choć niewykluczone, że jeśli Wielka Brytania zawetowałaby ten budżet, to pozostałe państwa zawarłyby jakieś porozumienie poza Wielką Brytanią. To jeden z rozważanych wariantów… Tak duże cięcia dotyczyłyby wszystkich sfer, np. rolników, a to oznaczałoby podniesienie cen żywności. Czasem zapominamy, że sensem tych dotacji rolniczych jest utrzymanie poziomu (i tak wysokiego) cen produktów rolniczych i żywności, które bez dotacji unijnych byłyby na pewno droższe.

Janusz Zemke

Strasburg, 21 listopada 2012 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Trwa batalia o nowy budżet Unii

Komisja Europejska opracowała projekt budżetu Unii na lata 2014-2020 w wysokości 1 biliona 20 miliardów euro, jako wyjściową propozycję. Oznacza to, że wydatki roczne oscylowałyby ok. kwoty 135–140 miliardów euro. Z punktu widzenia Polski propozycja bardzo dobra, bo oznaczałaby, że dostalibyśmy w następnym siedmioleciu nieco więcej środków niż otrzymała Polska do tej pory. Np. dotąd na program spójności dostaliśmy 67 mld, a byłoby co najmniej o kilka miliardów więcej. Wiadomo jakie to miałoby znaczenie dla budowy dróg w Polsce, oczyszczalni itp.

Obecnie trwa batalia, która jest ostrym sporem w niektórych krajach unijnych. Polega on na tym, że np. Polska z budżetu unijnego kilka razy więcej bierze, niż do niego wpłaca, natomiast te państwa, które są tzw. płatnikami netto (wpłacają składkę, a nie dostają nic z powrotem) – głównie Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Holandia, Szwecja, Austria buntują się wobec wysokości wpłat. Bunt podbudowany jest np. w Wielkiej Brytanii narastającym izolacjonizmem. Coraz więcej Brytyjczyków pyta: Jaka Unia? My nie mamy euro, w imię czego mamy płacić, dlaczego mamy być solidarni, skoro sami mamy problem z częścią banków? Postulują przynajmniej zamrożenie wysokości wpłat do budżetu.

Jak to się skończy – nie wiem, natomiast byłaby to dla nas bardzo niedobra sytuacja, bo cięcia dokonywałyby się właśnie w dużym stopniu w obrębie funduszy spójnościowych, skierowanych na rozwój infrastruktury, czym bardzo zainteresowana jest Polska.

Rozmowy jakie prowadzimy w Parlamencie Europejskim z Brytyjczykami czy Niemcami są bardzo trudne, bo oni mówią: Mamy pomagać Grekom, wam finansować inwestycje, a my sami mamy problem bankowy i  państwo musi tam kierować środki. Nasza odpowiedź jest taka: sprawa dotyczy istoty Unii, która polega na wyrównywaniu szans, na polityce solidarności. Po to powstała Unia! Jeżeli szanse mają być wyrównane, to wiadomo, że ci znacznie bogatsi muszą w jakimś stopniu to sfinansować. Tak wygląda oś sporu.
 

Janusz Zemke

Bydgoszcz, 2 listopada 2012 r.

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dyplomaci rodem z PRL

Wobec informacji, przekazanej przez wiceminister w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że w tym resorcie pracuje 130 byłych tajnych pracowników służb PRL, którzy przyznali się do tego w swoich oświadczeniach lustracyjnych – twierdzę, że nie rodzi to żadnych zagrożeń. Obawy i wątpliwości przedstawicieli PiS-u są nieuzasadnione.

Powinniśmy wreszcie przestać rozprawiać na ten temat. Ustrojowe zmiany w Polsce nastąpiły 23 lata temu. Po takim czasie robi się którąś tam „lustrację” ambasadorów czy wojskowych.

Uważam, że jeżeli przed 20 laty ktoś – jako młody dyplomata – był na placówce zagranicznej i współdziałał z wywiadem swojego państwa, a chodzi o takie sytuacje, to jaki to powód, żeby go dyskredytować? Znaczna część dyplomatów na całym świecie współdziała z wywiadami własnego państwa. To nie może być ani naganne ani krytykowane.

Naganne byłoby wtedy, gdyby ktoś łamał prawo, a tu nie mamy do czynienia z takimi przypadkami. Ponadto, ci ludzie podali takie informacje swoim przełożonym dwadzieścia kilka lat temu, dlaczego więc miałoby się dziś usuwać ich z tego resortu?

Nie jest mi znany przypadek, żeby jakiś polski dyplomata w ostatnich latach był nielojalny wobec własnego państwa, czyli żeby pozostał gdzieś w jakimś państwie, opuścił placówkę, czy współpracował z wywiadem obcego państwa. Ja o takim przypadku nie słyszałem.

Wspomniani dyplomaci byli przez minione lata nie tylko kompetentni , ale i lojalni wobec Polski.

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 1 września 2012 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wspieranie afgańskiej armii po misji

20 milionów dolarów rocznie – tyle miałaby płacić Polska na armię afgańską, po wycofaniu naszych wojsk z misji. Taką propozycję złożyli Amerykanie.

– Polska składka do budżetu NATO to 2,6 proc. (w 2010 r. budżet NATO wynosił 3,3 miliarda dolarów, a więc nasza składka to ok. 86 milionów dolarów rocznie – przyp. autora). Nie ma wątpliwości, że o wiele więcej z tego budżetu dostajemy, niż do niego wpłacamy. To ze środków pochodzących z paktu zmodernizowaliśmy porty w Gdyni i Świnoujściu budujemy trzy stanowiska radarowe, ośrodki dowodzenia i naprowadzania. Gdyby więc NATO podjęło decyzję o finansowaniu armii afgańskiej, to logiczne byłoby, aby nasz udział wynosił 2,6 proc. z 4,3 miliarda dolarów, a to o wiele więcej niż 20 milionów (ponad 111 milionów dolarów – przyp. autora). Ponieważ

Polska straciła w Afganistanie sporo sprzętu (kilkadziesiąt rosomaków, kilka śmigłowców), to w tym rozliczeniu powinno się wziąć pod uwagę także nasze straty sprzętowe i wynegocjować obniżenie tej stawki, która – jak już powiedziałem – wbrew pozorom nie jest wcale szokująca. Myślę, że podczas negocjacji jesteśmy w stanie jeszcze zmniejszyć zaproponowaną kwotę o kilka milionów dolarów. Poza tym uważam, że lepiej jest płacić, niż ryzykować życie polskich żołnierzy (od początku misji w Afganistanie zginęło 37 naszych żołnierzy, a blisko 500 zostało rannych – przyp. autora).

Gdyby okazało się, że rząd afgański nie wywiązuje się z przyjętych zobowiązań, to oczywiście zawsze można przestać wspierać go finansowo.

(Wypowiedź J. Zemke dla „Angory”, nr 22, 3 czerwca 2012 r. Krzysztof Różycki)

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Sytuacja na lewicy

Na lewicy sytuuje się dwa ugrupowania parlamentarne – SLD i Ruch Plikota. Coraz bardziej jednak jasne się robi, że RP nie jest ruchem o charakterze lewicowym, a liberalnym, liberalno-demokratycznym. Potwierdzeniem tego będą imprezy 1 Maja.
SLD planuje duże spotkania ludzi pracy przede wszystkim w Warszawie. Przewidujemy, że będzie tam wiele tysięcy osób z całej Polski. Janusz Palikot planuje imprezę w Sali Kongresowej, ale – na co chcę zwrócić uwagę – z udziałem dwóch szefów klubów Parlamentu Europejskiego i nie jest to szef klubu mojej frakcji socjaldemokratycznej S&D, lecz będzie to szef frakcji liberałów oraz szef frakcji „Zielonych”, czyli J. Palikot i jego ugrupowanie coraz bardziej się definiują, że są ugrupowaniem o charakterze liberalnym. Jest to dość normalne, są takie partie w Europie i to się robi podobnie do układu sił w Niemczech, tam jest podobna struktura Bundestagu…
Leszek Miller natomiast zaczął sprawnie kierować SLD. Nie ma już tego, co było dwa miesiące temu, że najważniejsi politycy SLD dyskutowali między sobą, a Leszek Miller podjął kilka odważnych decyzji, przykładowo – SLD jest w polskim parlamencie jedyną partią, której przewodniczący jest wybierany przez wszystkich członków SLD. Jesteśmy bardzo tego ciekawi, bo np. w województwie kujawsko-pomorskim przez Internet głosowało (na TAK lub NIE dla Leszka Millera) ponad 1300 członków SLD, a ponad 1000, którzy nie mają Internetu bądź nie potrafią z niego korzystać, wysłało pocztą swoje karty do głosowania.
SLD zdecydowało się na taki powszechny wybór przewodniczącego i jesteśmy ciekawi rezultatów, bo bardzo się tego baliśmy. Decyzja, że każdy ma prawo głosować na szefa była słuszna, ale jeszcze musiało to być oprzyrządowane technicznie. Mamy członków partii nie tylko w dużych miastach, ale i w powiatach i gminach województwa, i to pociągnięcie bardzo członków SLD zaktywizowało. Ja brałem udział w licznych konferencjach miejskich i powiatowych SLD i nigdzie nie było przypadku, żeby na takim spotkaniu w powiecie nie było obecnych co najmniej 60 % wszystkich członków SLD. To pokazuje, że wewnątrz SLD nastąpiła mobilizacja, większe utożsamianie się z SLD, ale to jest dopiero pierwsza faza, my musimy być bardzo wstrzemięźliwi, bo poparcie oscyluje wokół 10 proc., jest lepiej niż było, ale jeszcze nam bardzo, bardzo daleko do odbudowy zadowalającej pozycji. Czeka nas wielka praca.
28 kwietnia odbywamy w Warszawie V Kongres SLD, tam zostaną zgłoszone propozycje np. przebudowy rynku pracy, systemu podatkowego, chcemy rozpocząć publiczną dyskusję o modelu szkół w Polsce, bo gołym okiem widać, że ten model z gimnazjum się nie sprawdza. W odniesieniu do zmian w systemie emerytalnym jesteśmy tą partią, która mówi bardzo wyraźnie, że propozycje zmiany wieku emerytalnego w przypadku kobiet są drakońskimi.

Janusz Zemke
Bruksela, 26 kwietnia 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

100 dni rządu premiera D. Tuska

Czy nastąpi rekonstrukcja rządu D. Tuska? Myślę, że jeszcze nie teraz. Przyznanie się do kadrowych błędów już po 100 dniach byłoby wielką porażką tego, kto te błędy popełnił, czyli premiera. Taki jest model w Polsce, że o nominacjach ministerialnych decyduje jednoosobowo premier. Prezydent tylko te nominacje podpisuje. Mnie zdumiewa skala błędów personalnych. Oczywistym jest, że jak są wybory, to wyłania się rząd i koalicję na 4 lata, dlatego jak każdy – chciałbym żeby ten rząd działał sprawnie. Tymczasem ku konsternacji wielu ludzi, premier zdecydował się na głębokie zmiany kadrowe w tej drugiej swojej kadencji według zupełnie nieczytelnych kryteriów.
Ja rozumiem, że można zmieniać, gdy był poprzednio słaby minister, ale dam przykład: Moim zdaniem zaczynał dobrze i skutecznie działać minister sprawiedliwości K. Kwiatkowski, nagle wymienia się go na człowieka, który słynie głównie z tego, że ma konserwatywne poglądy w sprawie in vitro i innych. To nie jest kwalifikacja wystarczająca, by zostać ministrem sprawiedliwości. Albo nagle człowiek z gabinetów premiera czy prezydenta zostaje ministrem piekielnie ciężkiego resortu transportu i budownictwa. Nie może być też argumentem w przekonywaniu do nowego ministra sportu, że jest to osoba, która się dobrze prezentuje. To prawda, tylko że akurat mamy Euro 2012 i przygotowania idą z dużymi komplikacjami, więc tutaj, potrzebny byłby ktoś, kto by to krótko trzymał, a nie pokazywał ładną twarz…

Nie mogę zrozumieć skali zmian w resorcie spraw wewnętrznych i policji. To jest niepojęte, bo jeżeli w związku z Euro przyjadą do Polski setki tysięcy ludzi, a nie wszyscy kibice są nastawieni pokojowo, to naprawdę problem bezpieczeństwa – już nie tylko na stadionach, ale także poza stadionami może być kłopotem i wiele państw miało z tym kłopot. Jeśli ma się zespół, który od początku nad tym pracuje, począwszy od wiceministra, komendanta głównego policji, po komendantów wojewódzkich i nagle dokonuje się lawinowych zmian w policji, jakby z tym nie można było poczekać do zakończenia Euro. Mnie ta skala zmian kadrowych zdumiewa…

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 21 lutego 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W sprawie porozumienia ACTA

W związku z dyskusją w sprawie porozumienia ACTA informuję, że spośród wszystkich polskich eurodeputowanych, tylko posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Parlamencie Europejskim (wraz z całą frakcją Socjalistów i Demokratów) sprzeciwili się przyjęciu tego porozumienia.

W rezolucji z 10 marca 2010 roku Parlament Europejski wyraził swoje zaniepokojenie brakiem przejrzystości procesu prowadzenia negocjacji ACTA. Stanowisko Parlamentu Europejskiego zostało zignorowane. Najlepszym dowodem na poparcie tej tezy są okoliczności podjęcia decyzji o podpisaniu porozumienia ACTA na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej 15 grudnia 2011 roku, podczas polskiego przewodnictwa w Unii.

Porozumienie ACTA uznaliśmy za jednostronne, stawiające interesy wielkich korporacji medialnych ponad interes obywateli i ich prawo dostępu do kultury. W obecnej formie porozumienie ACTA jest dla nas niemożliwe do zaakceptowania.

Z tego powodu Delegacja Polska w grupie S&D zadeklarowała głosowanie w Parlamencie Europejskim przeciwko ACTA. Nasz apel o przyłączenie się do tego stanowiska i wyrażenie sprzeciwu został skierowany do wszystkich europosłów. W związku z powyższym nasi posłowie głosowali przeciwko przyjęciu porozumienia ACTA, podczas obrad Parlamentu Europejskiego.

Ubolewamy nad faktem, że rząd Polski przyjął uchwałę upoważniającą do podpisania porozumienia ACTA bez przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji społecznych.

Jednocześnie apelujemy do premiera Donalda Tuska o naprawienie tego błędu i niepodpisywanie upoważnienia w tym zakresie.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 stycznia 2012 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Martin Schultz przewodniczącym PE

17 stycznia 2012 r. prof. Jerzy Buzek formalnie zakończył sprawowanie funkcji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Fakt ten znacząco podnosił prestiż polskiej delegacji i Polski.

Rzadko przeżywam momenty dumy, ale kiedy profesor Buzek obejmował tę funkcję taki moment przeżywałem. Było to bardzo symboliczne, albowiem kończył się etap obecności Polski w instytucjach unijnych jako kraju drugiej kategorii.

Jerzy Buzek sprawował funkcję przewodniczącego przez 2,5 roku bardzo dobrze. Był człowiekiem szanowanych w Parlamencie i Unii Europejskiej.

Obecnie, zgodnie z umową dwóch największych ugrupowań politycznych w PE, nastąpiła zmiana przewodniczącego na drugą część kadencji Parlamentu.

Spośród trzech kandydatów wybrany został Martin Schultz, Niemiec, socjaldemokrata z SPD, dotychczasowy szef mojej frakcji – S&D (uzyskał 387 głosów).

Jest on pozytywnie nastawiony do Polski, a może nie wszyscy wiedzą, iż jego żona wywodzi się z terenów Polski. Okazuje Polakom nie tylko sentyment ale i wielki szacunek.

Mamy więc nowego przewodniczącego i przez kilkanaście lat się nie zdarzy, by funkcję tę sprawował ponownie Polak.
To było miłe dla nas, kiedy z ust prowadzącego obrady padały polskie słowa, a parlamentarzyści uczyli się naszych wyrażeń: dzień dobry, proszę, dziękuję…

W okresie przewodnictwa Jerzego Buzka odczuwaliśmy, że jesteśmy w PE jednym z ważniejszych państw, teraz nie wiadomo jak będzie…

Martinowi Schutzowi życzę powodzenia, satysfakcji i sukcesów.

Janusz Zemke

Strasburg, 17 stycznia 2012 r.

Czytaj całość »

Strona: 1, ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 z 14