Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

W dniach 23–26 maja 2019 r. obywatele Unii Europejskiej wybiorą następny Parlament Europejski. To czas, by pokazać, że Twój głos też się liczy. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z informacjami...

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 4871

Uważam, że...

W polskiej polityce agresja przekracza granice

– Zostałem posłem w 1989 roku. Sprawowałem mandat w polskim Sejmie przez 20 lat i powiem szczerze, że w 2009 z chęcią odszedłem z Sejmu do Parlamentu Europejskiego, dlatego, że obserwowałem przez te lata zjawiska, które mnie niepokoiły: obniżanie się jakości polskiej czołówki politycznej i absolutny wzrost agresji w kontaktach wzajemnych. Uważam, że agresja teraz przekracza wszelkie granice.

W mojej ocenie w unijnych instytucjach agresywne wystąpienia zdarzają się incydentalnie. W Parlamencie Europejskim nie ma takiej atmosfery niechęci i agresji, jaką się obserwuje w polityce polskiej.

W polskiej polityce rywal polityczny to nie przeciwnik, ale wróg i najlepiej go zdeptać. Pan Paweł Adamowicz, zamordowany prezydent Gdańska, też takie momenty przeżywał i nie udawajmy, że tego nie było.

Janusz Zemke

19 stycznia 2019 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2315

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skutki represyjnej ustawy

– Zachęcam do przeczytania artykułu w "Gazecie Wyborczej" "Anatomia represji, bezprawia i niesprawiedliwości – do czego prowadzi polityka nienawiści" Tomasza Piechowicza z 25 stycznia 2019 r.

Autor opisuje mechanizm działania rządzącej władzy, która pozbawiła świadczeń emerytalnych tysiące ludzi. Czytamy m.in.:
(...) To smutne i tragiczne, jak łatwo było, manipulując opinią publiczną, np.: epatując wysokością generalskich emerytur, stosując bezczelne insynuacje o oprawcach oraz ich nienależnych przywilejach (przy zupełnej bierności większości polityków i wolnych mediów), pozbawić kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy Policji i innych służb III RP konstytucyjnych praw, w tym również możliwości ich dochodzenia przed wolnym, niezawisłym sądem w sporze z coraz bardziej autorytarną władzą.

W moim przypadku Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że tylko realizuje zapisy tej represyjnej ustawy, bez analizy zakresu czynności wykonywanych przez poszczególnych funkcjonariuszy, jednoznacznie deklarując, że władczą decyzję w tej sprawie podejmuje Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, który ze swej strony stoi na stanowisku, że jest związany informacją IPN i w ogóle jej nie weryfikuje. Oba organy odsyłają po merytoryczne rozstrzygnięcie „co do istoty sprawy” do sądu, a ten przez ponad rok uchyla się od odpowiedzialności oraz oceny materiału dowodowego nawet w tak absurdalnej sprawie jak moja, zasłaniając się koniecznością zajęcia stanowiska przez ”fasadowy” Trybunał Konstytucyjny, który też nie zamierza tego robić. I „koło się zamyka”. (...)"

Czytaj cały artykuł TUTAJ

(Dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 26 stycznia 2019 r.)

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1330

Licznik odwiedzin

12900895
Obecnie stronę przegląda
71 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 16 lutego 2019 r. poseł Janusz Zemke, jako członek władz krajowych SLD, weźmie udział w konwencji krajowej partii w Warszawie, podczas której w głosowaniu tajnym delegaci zdecydują o formule udziału SLD w wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju br.

* Od 11 do 14 lutego 2019 r. obradował w Strasburgu Parlament Europejski. Dyskusję o przyszłości Europy kontynuowano tym razem z premierem Włoch. Europoslowie zagłosowali nad dokumentami o warunkach transportu zwierząt w Europie, regulacji rynku pojazdów rolniczych i leśnych oraz oszczędnym gospodarowaniu zasobami wody. Wystąpienia posła Janusz Zemke zobacz TUTAJ. Więcej tematów TUTAJ

* 10 lutego 2019 r. w"Wydarzeniach" Polsat News, poseł Janusz Zemke wypowiadał się w materiale redaktora Roberta Gusty o zakupie dywizji mobilnego systemu rakietowego Himars i na tym tle ciągle dużych jeszcze potrzebach modernizacyjnych polskiej armii

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 8 lutego 2019 r. w "Wydarzeniach" Polsat News, w materiale redaktor Doroty Bawołek, poseł Janusz Zemke komentował europejskie ustalenia ws. dalszej realizacji rurociągu Nord Stream2

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 1 lutego 2019 r. o godz. 17,00 w radiu TOK FM gościem "Wywiadu politycznego" , audycji redator Karolina Lewicka, był poseł Janusz Zemke. Zapraszamy do wysłuchania audycji w internecie.

* 1 lutego 2019 r. FSSM wystosowała apel do liderów ugrupowań politycznych o zjednoczenie sił demokratycznych przed bliskimi już wyborami, odwołując się do pamięci wydarzeń i obchodzonych w tym roku – 30 rocznicy Okrągłego Stołu, 20-lecia przynależności do NATO i 15 lat w Unii Europejskiej. Tekst apelu w "Poradniku dla emerytów..."

* 30 i 31 stycznia 2019 r. w Brukseli trwają obrady Parlamentu Europejskiego na sesji plenarnej. Wśród tematów: Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, zwalczanie atmosfery nienawiści oraz przemocy..., a także debata z udziałem premiera Finlandii Juhy Sipilä na temat przyszłości Europy. Inne tematy: TUTAJ

* 29 stycznia 2019 r. o 17,45 w audycji radiowej "Puls Trójki", gościem redaktor Beaty Michniewicz był ze studia w Brukseli poseł Janusz Zemke.

* 28 stycznia 2019 r. europoseł Janusz Zemke (za pośrednictwem Skype'a z Brukseli) oraz poseł Marek Jakubiak byli gośćmi "Debaty wieczoru" (w wieczornym bloku Wydarzenia i opinie) Polsat News. Rozmowa toczyła się wokół zapowiedzi przyjazdu prezydenta Francji do Polski oraz zatrzymania przez CBA sześciu osób związanych z MON i PGZ.

* 26 stycznia 2019 r. o godz. 19,35 poseł Janusz Zemke w programie TVN24 "Fakty po Faktach" dyskutował z Piotrem Strzemboszem o skutkach wydarzeń w Polsce powodowanych mową nienawiści. Zapraszamy do oglądania w internecie!

* 24 stycznia 2019 r. poseł Janusz Zemke poinformował kierownictwa SLD i FSSM RP o zamierzonych dalszych działaniach w organach europejskich europosłów S&D (K. Łybacka, B. Liberadzki, J. Zemke) ws. zapobieżenia skutkom represyjnej ustawy z 2016 r., czytaj dalej...

* Komisja Prawna FSSM RP poinformowała, iż skierowany został do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za treść odpowiedzi na pytanie posła Janusza Zemke, zadane 4 lipca 2018 r. w Parlamencie Europejskim, czytaj więcej...

* 22 stycznia 2019 r. opublikowaliśmy odpowiedź komisarza KE na interpelację posła J. Zemke ws. naliczania VAT od dotacji unijnych na inwestycje proekologiczne, czytaj więcej...  W "Poradniku dla emerytów..." - nowe publikacje dot. spraw odwoławczych od decyzji ZER i wypłacania ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy...

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Mowa nienawiści

– Jestem daleki, by mówić, że morderca Pawła Adamowicza był silnie powodowany politycznie, natomiast jest faktem, że ta śmierć, ta tragedia będzie miała skutki polityczne. To tragiczne wydarzenie wywołało bardzo duże emocje polityczne.

Moim zdaniem należy zwrócić uwagę na "testament polityczny", jaki pozostawił po sobie prezydent Gdańska, który chciał uczynić głównym wydarzeniem 2019 roku obchody 30 rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r.

Paweł Adamowicz był prezydentem aktywnym politycznie, on kierował miastem w sposób bardzo otwarty, podkreślał wolność i solidarność. Jako przykład przesłania Adamowicza wymieniłbym jego stosunek do historii, powstanie głównie z jego wsparciem Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku.

Zginął człowiek, ale to był człowiek, który działał w określony sposób i poglądy miał bardzo jasne. Myślę, że trzeba robić wszystko, by się tego trzymać, bo miliony Polaków w Gdańsku, w wielu innych miastach i mediach społecznościowych pokazały, że się z nim utożsamiają.

Dyskutując o mowie nienawiści w przestrzeni publicznej, trzeba zauważyć, że prokuratorzy zbyt często umarzają sprawy siejące nienawiść, zaś politycy w dużym stopniu odpowiadają za język, jakim wywołują konflikty oraz za temperaturę wydarzeń. Nie da się też pomniejszyć odpowiedzialności dziennikarzy w tej kwestii przy opisywaniu w swoich mediach życia publicznego w naszym kraju. Uważam, że każdy powinien robić to, co do niego należy, mając określoną rolę w społeczeństwie obywatelskim.

Janusz Zemke

Warszawa,
27 stycznia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1252

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1326

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

16 Lutego 2019
Sobota
Imieniny obchodzą: Danuta, Bernard i Szymon
Do końca roku zostało
318 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 z 13

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dyplomaci rodem z PRL

Wobec informacji, przekazanej przez wiceminister w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że w tym resorcie pracuje 130 byłych tajnych pracowników służb PRL, którzy przyznali się do tego w swoich oświadczeniach lustracyjnych – twierdzę, że nie rodzi to żadnych zagrożeń. Obawy i wątpliwości przedstawicieli PiS-u są nieuzasadnione.

Powinniśmy wreszcie przestać rozprawiać na ten temat. Ustrojowe zmiany w Polsce nastąpiły 23 lata temu. Po takim czasie robi się którąś tam „lustrację” ambasadorów czy wojskowych.

Uważam, że jeżeli przed 20 laty ktoś – jako młody dyplomata – był na placówce zagranicznej i współdziałał z wywiadem swojego państwa, a chodzi o takie sytuacje, to jaki to powód, żeby go dyskredytować? Znaczna część dyplomatów na całym świecie współdziała z wywiadami własnego państwa. To nie może być ani naganne ani krytykowane.

Naganne byłoby wtedy, gdyby ktoś łamał prawo, a tu nie mamy do czynienia z takimi przypadkami. Ponadto, ci ludzie podali takie informacje swoim przełożonym dwadzieścia kilka lat temu, dlaczego więc miałoby się dziś usuwać ich z tego resortu?

Nie jest mi znany przypadek, żeby jakiś polski dyplomata w ostatnich latach był nielojalny wobec własnego państwa, czyli żeby pozostał gdzieś w jakimś państwie, opuścił placówkę, czy współpracował z wywiadem obcego państwa. Ja o takim przypadku nie słyszałem.

Wspomniani dyplomaci byli przez minione lata nie tylko kompetentni , ale i lojalni wobec Polski.

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 1 września 2012 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wspieranie afgańskiej armii po misji

20 milionów dolarów rocznie – tyle miałaby płacić Polska na armię afgańską, po wycofaniu naszych wojsk z misji. Taką propozycję złożyli Amerykanie.

– Polska składka do budżetu NATO to 2,6 proc. (w 2010 r. budżet NATO wynosił 3,3 miliarda dolarów, a więc nasza składka to ok. 86 milionów dolarów rocznie – przyp. autora). Nie ma wątpliwości, że o wiele więcej z tego budżetu dostajemy, niż do niego wpłacamy. To ze środków pochodzących z paktu zmodernizowaliśmy porty w Gdyni i Świnoujściu budujemy trzy stanowiska radarowe, ośrodki dowodzenia i naprowadzania. Gdyby więc NATO podjęło decyzję o finansowaniu armii afgańskiej, to logiczne byłoby, aby nasz udział wynosił 2,6 proc. z 4,3 miliarda dolarów, a to o wiele więcej niż 20 milionów (ponad 111 milionów dolarów – przyp. autora). Ponieważ

Polska straciła w Afganistanie sporo sprzętu (kilkadziesiąt rosomaków, kilka śmigłowców), to w tym rozliczeniu powinno się wziąć pod uwagę także nasze straty sprzętowe i wynegocjować obniżenie tej stawki, która – jak już powiedziałem – wbrew pozorom nie jest wcale szokująca. Myślę, że podczas negocjacji jesteśmy w stanie jeszcze zmniejszyć zaproponowaną kwotę o kilka milionów dolarów. Poza tym uważam, że lepiej jest płacić, niż ryzykować życie polskich żołnierzy (od początku misji w Afganistanie zginęło 37 naszych żołnierzy, a blisko 500 zostało rannych – przyp. autora).

Gdyby okazało się, że rząd afgański nie wywiązuje się z przyjętych zobowiązań, to oczywiście zawsze można przestać wspierać go finansowo.

(Wypowiedź J. Zemke dla „Angory”, nr 22, 3 czerwca 2012 r. Krzysztof Różycki)

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Sytuacja na lewicy

Na lewicy sytuuje się dwa ugrupowania parlamentarne – SLD i Ruch Plikota. Coraz bardziej jednak jasne się robi, że RP nie jest ruchem o charakterze lewicowym, a liberalnym, liberalno-demokratycznym. Potwierdzeniem tego będą imprezy 1 Maja.
SLD planuje duże spotkania ludzi pracy przede wszystkim w Warszawie. Przewidujemy, że będzie tam wiele tysięcy osób z całej Polski. Janusz Palikot planuje imprezę w Sali Kongresowej, ale – na co chcę zwrócić uwagę – z udziałem dwóch szefów klubów Parlamentu Europejskiego i nie jest to szef klubu mojej frakcji socjaldemokratycznej S&D, lecz będzie to szef frakcji liberałów oraz szef frakcji „Zielonych”, czyli J. Palikot i jego ugrupowanie coraz bardziej się definiują, że są ugrupowaniem o charakterze liberalnym. Jest to dość normalne, są takie partie w Europie i to się robi podobnie do układu sił w Niemczech, tam jest podobna struktura Bundestagu…
Leszek Miller natomiast zaczął sprawnie kierować SLD. Nie ma już tego, co było dwa miesiące temu, że najważniejsi politycy SLD dyskutowali między sobą, a Leszek Miller podjął kilka odważnych decyzji, przykładowo – SLD jest w polskim parlamencie jedyną partią, której przewodniczący jest wybierany przez wszystkich członków SLD. Jesteśmy bardzo tego ciekawi, bo np. w województwie kujawsko-pomorskim przez Internet głosowało (na TAK lub NIE dla Leszka Millera) ponad 1300 członków SLD, a ponad 1000, którzy nie mają Internetu bądź nie potrafią z niego korzystać, wysłało pocztą swoje karty do głosowania.
SLD zdecydowało się na taki powszechny wybór przewodniczącego i jesteśmy ciekawi rezultatów, bo bardzo się tego baliśmy. Decyzja, że każdy ma prawo głosować na szefa była słuszna, ale jeszcze musiało to być oprzyrządowane technicznie. Mamy członków partii nie tylko w dużych miastach, ale i w powiatach i gminach województwa, i to pociągnięcie bardzo członków SLD zaktywizowało. Ja brałem udział w licznych konferencjach miejskich i powiatowych SLD i nigdzie nie było przypadku, żeby na takim spotkaniu w powiecie nie było obecnych co najmniej 60 % wszystkich członków SLD. To pokazuje, że wewnątrz SLD nastąpiła mobilizacja, większe utożsamianie się z SLD, ale to jest dopiero pierwsza faza, my musimy być bardzo wstrzemięźliwi, bo poparcie oscyluje wokół 10 proc., jest lepiej niż było, ale jeszcze nam bardzo, bardzo daleko do odbudowy zadowalającej pozycji. Czeka nas wielka praca.
28 kwietnia odbywamy w Warszawie V Kongres SLD, tam zostaną zgłoszone propozycje np. przebudowy rynku pracy, systemu podatkowego, chcemy rozpocząć publiczną dyskusję o modelu szkół w Polsce, bo gołym okiem widać, że ten model z gimnazjum się nie sprawdza. W odniesieniu do zmian w systemie emerytalnym jesteśmy tą partią, która mówi bardzo wyraźnie, że propozycje zmiany wieku emerytalnego w przypadku kobiet są drakońskimi.

Janusz Zemke
Bruksela, 26 kwietnia 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

100 dni rządu premiera D. Tuska

Czy nastąpi rekonstrukcja rządu D. Tuska? Myślę, że jeszcze nie teraz. Przyznanie się do kadrowych błędów już po 100 dniach byłoby wielką porażką tego, kto te błędy popełnił, czyli premiera. Taki jest model w Polsce, że o nominacjach ministerialnych decyduje jednoosobowo premier. Prezydent tylko te nominacje podpisuje. Mnie zdumiewa skala błędów personalnych. Oczywistym jest, że jak są wybory, to wyłania się rząd i koalicję na 4 lata, dlatego jak każdy – chciałbym żeby ten rząd działał sprawnie. Tymczasem ku konsternacji wielu ludzi, premier zdecydował się na głębokie zmiany kadrowe w tej drugiej swojej kadencji według zupełnie nieczytelnych kryteriów.
Ja rozumiem, że można zmieniać, gdy był poprzednio słaby minister, ale dam przykład: Moim zdaniem zaczynał dobrze i skutecznie działać minister sprawiedliwości K. Kwiatkowski, nagle wymienia się go na człowieka, który słynie głównie z tego, że ma konserwatywne poglądy w sprawie in vitro i innych. To nie jest kwalifikacja wystarczająca, by zostać ministrem sprawiedliwości. Albo nagle człowiek z gabinetów premiera czy prezydenta zostaje ministrem piekielnie ciężkiego resortu transportu i budownictwa. Nie może być też argumentem w przekonywaniu do nowego ministra sportu, że jest to osoba, która się dobrze prezentuje. To prawda, tylko że akurat mamy Euro 2012 i przygotowania idą z dużymi komplikacjami, więc tutaj, potrzebny byłby ktoś, kto by to krótko trzymał, a nie pokazywał ładną twarz…

Nie mogę zrozumieć skali zmian w resorcie spraw wewnętrznych i policji. To jest niepojęte, bo jeżeli w związku z Euro przyjadą do Polski setki tysięcy ludzi, a nie wszyscy kibice są nastawieni pokojowo, to naprawdę problem bezpieczeństwa – już nie tylko na stadionach, ale także poza stadionami może być kłopotem i wiele państw miało z tym kłopot. Jeśli ma się zespół, który od początku nad tym pracuje, począwszy od wiceministra, komendanta głównego policji, po komendantów wojewódzkich i nagle dokonuje się lawinowych zmian w policji, jakby z tym nie można było poczekać do zakończenia Euro. Mnie ta skala zmian kadrowych zdumiewa…

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 21 lutego 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W sprawie porozumienia ACTA

W związku z dyskusją w sprawie porozumienia ACTA informuję, że spośród wszystkich polskich eurodeputowanych, tylko posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Parlamencie Europejskim (wraz z całą frakcją Socjalistów i Demokratów) sprzeciwili się przyjęciu tego porozumienia.

W rezolucji z 10 marca 2010 roku Parlament Europejski wyraził swoje zaniepokojenie brakiem przejrzystości procesu prowadzenia negocjacji ACTA. Stanowisko Parlamentu Europejskiego zostało zignorowane. Najlepszym dowodem na poparcie tej tezy są okoliczności podjęcia decyzji o podpisaniu porozumienia ACTA na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej 15 grudnia 2011 roku, podczas polskiego przewodnictwa w Unii.

Porozumienie ACTA uznaliśmy za jednostronne, stawiające interesy wielkich korporacji medialnych ponad interes obywateli i ich prawo dostępu do kultury. W obecnej formie porozumienie ACTA jest dla nas niemożliwe do zaakceptowania.

Z tego powodu Delegacja Polska w grupie S&D zadeklarowała głosowanie w Parlamencie Europejskim przeciwko ACTA. Nasz apel o przyłączenie się do tego stanowiska i wyrażenie sprzeciwu został skierowany do wszystkich europosłów. W związku z powyższym nasi posłowie głosowali przeciwko przyjęciu porozumienia ACTA, podczas obrad Parlamentu Europejskiego.

Ubolewamy nad faktem, że rząd Polski przyjął uchwałę upoważniającą do podpisania porozumienia ACTA bez przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji społecznych.

Jednocześnie apelujemy do premiera Donalda Tuska o naprawienie tego błędu i niepodpisywanie upoważnienia w tym zakresie.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 stycznia 2012 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Martin Schultz przewodniczącym PE

17 stycznia 2012 r. prof. Jerzy Buzek formalnie zakończył sprawowanie funkcji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Fakt ten znacząco podnosił prestiż polskiej delegacji i Polski.

Rzadko przeżywam momenty dumy, ale kiedy profesor Buzek obejmował tę funkcję taki moment przeżywałem. Było to bardzo symboliczne, albowiem kończył się etap obecności Polski w instytucjach unijnych jako kraju drugiej kategorii.

Jerzy Buzek sprawował funkcję przewodniczącego przez 2,5 roku bardzo dobrze. Był człowiekiem szanowanych w Parlamencie i Unii Europejskiej.

Obecnie, zgodnie z umową dwóch największych ugrupowań politycznych w PE, nastąpiła zmiana przewodniczącego na drugą część kadencji Parlamentu.

Spośród trzech kandydatów wybrany został Martin Schultz, Niemiec, socjaldemokrata z SPD, dotychczasowy szef mojej frakcji – S&D (uzyskał 387 głosów).

Jest on pozytywnie nastawiony do Polski, a może nie wszyscy wiedzą, iż jego żona wywodzi się z terenów Polski. Okazuje Polakom nie tylko sentyment ale i wielki szacunek.

Mamy więc nowego przewodniczącego i przez kilkanaście lat się nie zdarzy, by funkcję tę sprawował ponownie Polak.
To było miłe dla nas, kiedy z ust prowadzącego obrady padały polskie słowa, a parlamentarzyści uczyli się naszych wyrażeń: dzień dobry, proszę, dziękuję…

W okresie przewodnictwa Jerzego Buzka odczuwaliśmy, że jesteśmy w PE jednym z ważniejszych państw, teraz nie wiadomo jak będzie…

Martinowi Schutzowi życzę powodzenia, satysfakcji i sukcesów.

Janusz Zemke

Strasburg, 17 stycznia 2012 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

SLD jest i będzie

SLD – niestety – nie ma ciągle  takiego poparcia, które by nas cieszyło, ale do kolejnych wyborów są jeszcze 3 lata, ja jestem dobrej myśli, a te opinie, które już na grzebią i twierdzą, że SLD odchodzi w niebyt, to są marzenia niektórych przedstawicieli skrajnej prawicy. SLD jest i będzie.

Oczywiście musimy pracować, by miało pozycję silniejszą, tylko to nie jest takie łatwe, kiedy się jest opozycją konstruktywną, bo taką jest właśnie SLD.
My nie mówimy: nie, bo nie, tylko staramy się debatować w sposób merytoryczny. Jeżeli mamy czasy kryzysu, a takie idą i to widać gołym okiem, to najłatwiej zdobywa się punkty uprawiając czystą demagogię. SLD czystej demagogii uprawiać nie będzie, dlatego nie jest wcale łatwe budowanie swojej pozycji, jak się jest odpowiedzialną partią, która chce działać i działa merytorycznie. No ale liczę na to, że będzie stopniowy przyrost poparcia, że porównywanie nas nieustannie do Ruchu Palikota pokaże nasze pozytywy.

Część punktów stycznych między SLD a Ruchem Palikota jest bez wątpienia, ale część jednak nie. Chciałbym to wyraźnie podkreślić. Do punktów stycznych na pewno należy spojrzenie nasze i Ruchu Palikota na państwo. My jesteśmy za tym, by państwo było neutralne światopoglądowo oraz by państwo było aktywne, jeśli chodzi o pomoc najsłabszym. Mamy podobne poglądy w traktowaniu swobód obywatelskich, w podejściu do in vitro, i to są na pewno te rzeczy, w których się z Ruchem Palikota zgadzamy, ale jest też cały szereg takich, z którymi się nie zgadzamy. Ja nie zgadzam się np. z jednym z podstawowych postulatów Palikota, czyli możliwością dostępności i niekaralnością posiadania tzw. miękkich narkotyków. Ze stanowiskiem pełnego liberalizmu pewnych obszarach trudno nam będzie się porozumieć.

Nie jest wykluczone, że po jakimś czasie, ale podkreślam, po jakimś czasie, będą próby stworzenia między nami jakiejś koalicji. Mogą być różne formuły, np. do wyborów można wystawiać wspólne listy. Polska ordynacja wyborcza przewiduje, że może być lista o charakterze koalicyjnym, co myśmy w przeszłości jako SLD już stosowali. Wyobrażam sobie różne warianty. Dzisiaj – na szczęście – nie ma presji czasu oraz nie ma presji sytuacji, by takie decyzje koalicyjne podejmować.

Janusz Zemke
Bruksela, 7 grudnia 2011 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Zakpiono sobie z ludzi

W exposé premiera Donalda Tuska usłyszałem coś, z czym nie bardzo się mogę godzić. Przecież kilka tygodni temu odbywała się w Polsce kampania wyborcza do parlamentu, a premier zabierał głos w tej kampanii dziesiątki, jeśli nie setki razy, odbywały się różne konwencje PO, premier jeździł „tuskobusem” po Polsce i ani słowem się w tej kampanii nie zająknięto, że dla przykładu zostanie podniesiony wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn.

Moim zdaniem, to nie jest uczciwe postępowanie wobec ludzi. Było bowiem tak: przed wyborami nam mówią „Polska jest w budowie”, następnego dnia słyszymy: hola, hola, są poważne kłopoty, trzeba zaciskać pasa. Właściwie exposé premiera to był monolog o tym – gdzie i komu ten pas zostanie dociśnięty. Ja uważam, że zakpiono sobie z ludzi i w kampanii i po wyborach. Tak nie wolno traktować społeczeństwa.

Nie było w kampanii wyborczej poważnej rozmowy z ludźmi, tylko potem poinformowano ich o planowanych zmianach.

Podniesienie wieku emerytalnego kobiet o 7 lat oznacza, że na rynku pracy nie będzie nowych miejsc zatrudnienia dla młodych ludzi. Dzisiaj jednym z podstawowych problemów naszego społeczeństwa jest – niestety – narastająca liczba młodych ludzi, często bardzo dobrze przygotowanych, wykształconych, dla których nie ma żadnej oferty pracy. Trzeba się na to patrzeć całościowo, bo tą metodą możemy doprowadzić do takiej sytuacji, że nie dwadzieścia kilka procent młodych ludzi nie będzie miało pracy, a pięćdziesiąt procent.

To są właśnie sprawy na poważne rozmowy z ludźmi, a nie komunikowanie po wyborach, kiedy się wygrało – jak ma być.

Ja się czuję oszukany jako wyborca i pewnie nie należę do jakiejś wąskiej grupy ludzi, których potraktowano w tej kampanii instrumentalnie. Mówiono: jest dobrze, jesteśmy zieloną wyspą, pójdźcie państwo do wyborów, głosujcie na PO, głosujcie na Donalda Tuska! A następnego dnia dowiadujemy się, że paseczek wam za to dociśniemy.

Janusz Zemke

Bruksela, 23 listopada 2011 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Trzeba mieć silny mandat w Sejmie

W związku z listami kierowanymi do mnie przez osoby pokrzywdzone skutkami ustawy „dezubekizacyjnej” z żalem, że SLD nie broni ich dalej, a wręcz nie chce bronić, bo wstydzi się z nimi kojarzyć w okresie kampanii wyborczej – pragnę przypomnieć, że w polskim parlamencie wyłącznie posłowie SLD wystąpili w obronie tych osób.
Dali temu wyraz głosując wszyscy bez wyjątku przeciwko dyskryminującej tzw. ustawie dezubekizacyjnej. Także wszyscy posłowie SLD podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie tej ustawy za sprzeczną z Konstytucją RP. Ich argumenty nie zwyciężyły w Trybunale.
Chcę przypomnieć, że wśród 460 posłów, tych z klubu SLD było tylko 43.

Obecnie, niestety, jedyną drogą odwołań są wyroki polskich sądów i rozpatrzenie skarg indywidualnych przed Trybunałem w Strasburgu, choć nie stanie się to szybko.

Trudno dziś przewidzieć, czy w nowym Sejmie znajdzie się większość 231 posłów, którzy chcieliby i mogli zmienić, znowelizować tę ustawę. Wszystko zależy od wyniku wyborów.

Stanowisko SLD było i jest nadal jednoznaczne. Ustawa łamie – naszym zdaniem – szereg zapisów Konstytucji RP. Problem w tym, że nie wystarczy mieć racji, ale trzeba mieć jeszcze większość w parlamencie, by tę rację przekuć w ustawę.

W obecnym Sejmie posłowie, zarówno PO jak i PiS, w pełni zgodnie głosowali przeciwko wnioskom SLD. SLD musiałby mieć silny mandat w nowej kadencji Sejmu, by dokonać zmian, a nie tylko obiecywać, że to zrobi. Jaka będzie sytuacja w nowym parlamencie zobaczymy po 9 października.

Janusz Zemke

Bruksela, 22 września 2011 r.

***

 

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 z 13