Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4867

Uważam, że...

Kontrola eksportu broni z państw Unii Europejskiej

– Państwa Unii Europejskiej są dużymi eksporterami uzbrojenia. W ostatnich pięciu latach z Unii Europejskiej wyeksportowano broń o wartości 27 proc. ogólnoświatowego eksportu, co oznacza, że Unia jest po Stanach Zjednoczonych (34 proc.) drugim dostawcą broni.

Niestety, są liczne sygnały, że broń ta jest wykorzystywana także w państwach, do których obowiązuje zakaz eksportu, jak np. w Jemenie. Są także przypadki, że wyprodukowaną w UE broń i amunicję znajdowano przy bojownikach DAISH w Syrii i Iraku. Informacje te wskazują, że obowiązujące europejskie przepisy ws. wywozu broni, nie są skutecznie egzekwowane. Oczywiście główny obowiązek w zakresie kontroli eksportu broni spoczywa na państwach, z których wywodzą się eksporterzy.

Uważam, że również Unia Europejska mogłaby przyczynić się do skuteczniejszej kontroli eksportu broni. Wymagałoby to w szczególności zwiększenia kompetencji i liczby pracowników Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, którzy zajmowaliby się analizą zezwoleń na wywóz i egzekwowaniem prawa w państwach członkowskich. Podstawowym problemem nie jest bowiem słabość przepisów prawnych, lecz przypadki obchodzenia obowiązujących rozwiązań.

Janusz Zemke

Strasburg,

15 listopada 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 637

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Co jest w programie S&D?

* Szanowny Panie Europośle,
zwracam się do Pana z prośbą o przesłanie więcej wiadomości na temat programu partii S&D (najlepiej w języku polskim).
Niestety, nie doszukałam się na oficjalnej stronie szczegółowych informacji na ten temat.
Materiały te są mi potrzebne do wykonania projektu.
Z góry dziękuje za odpowiedź.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, studentka studiów europejskich, 9 grudnia 2018 r.)

***

Odpowiedź posła J. Zemke:

Szanowna Pani,
uprzejmie dziękuję za mail. Grupę polityczną Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim tworzą dwie partie - Europejska Partia Socjalistów (PES, której członkiem jest SLD) oraz włoska Partia Demokratyczna (PD).
Odnosząc się do Pani prośby, pragnę zauważyć, że w ten weekend odbył się kongres PES w Lizbonie, podczas którego przyjęto deklaracje programowe - w kontekście zbliżających się wyborów do PE w 2019 r.
Jest on dostępny na razie jedynie po angielsku, ale jestem przekonany, że nie będzie to dla Pani problem.
Poniżej przesyłam linki do strony PES oraz przyjętego programu 
https://www.pes.eu/en/

oraz https://www.pes.eu/export/sites/default/.galleries/Documents-gallery/Resolutions_PES_Congress_2018.pdf_2063069299.pdfZ pozdrowieniami,
Janusz Zemke
9 grudnia 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2648

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

12306683
Obecnie stronę przegląda
57 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Ustanowienie Europejskiego Funduszu Obronnego

– Zmienia się sytuacja w zakresie bezpieczeństwa i obrony nie tylko wewnątrz Unii, ale także poza naszym kontynentem. Obywatele Unii oczekują w związku z tym, i słusznie, że weźmie ona zdecydowanie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
Znajduje to wyraz w różnych propozycjach przygotowywanych przez Komisję Europejską w porozumieniu z Parlamentem Europejskim. Jedną z najważniejszych jest zamysł powołania Europejskiego Funduszu Obronnego, który w latach 2021-2027 ma dysponować pulą 35 miliardów euro.

Po raz pierwszy zatem w budżecie UE znajdą się środki przeznaczone głównie na badania i wdrożenia w obszarze obronności i poprawę mobilności wojskowej w Europie.

Myślę, że jest to słuszna decyzja. Będzie ona jednak wymagała szczegółowej analizy i kontroli ze strony Parlamentu, tak by dodatkowe, znaczne środki finansowe poprawiły zdolności obronne UE, a nie rozpłynęły się w morzu potrzeb, jakie sygnalizują poszczególne państwa unijne.

Zwłaszcza należałoby ustalić szczegółowo programy badawcze w dziedzinie obronności i wpierać te, które likwidowałyby zapóźnienie technologiczne Unii Europejskiej.

Jeśli zaś chodzi o poprawę mobilności wojskowej, to oprócz koniecznych inwestycji, skoncentrowanych na przejściach transgranicznych, równie ważna jest likwidacja barier prawnych i organizacyjnych, bardzo utrudniających przemieszczanie się żołnierzy w Europie.

Janusz Zemke
Strasburg,
11 grudnia 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1243

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1325

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

16 Grudnia 2018
Niedziela
Imieniny obchodzą: Albina, Alina i Euzebiusz
Do końca roku zostało
15 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W Brukseli szeroko o ustawie represyjnej

28.02.2018 W siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyła się konferencja "Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy policji i żołnierzy w Polsce", zorganizowana przez FSSM, KOIU, SLD oraz troje europosłów S&D – Bogusława Liberadzkiego, Krystynę Łybacką i Janusza Zemke.

W konferencji uczestniczyli eurodeputowani, zaproszeni przedstawiciele komisji parlamentarnych - LIBE (Wolności Obywatelskie), DROI (Prawa Człowieka), EMPL (Zatrudnienie i Sprawy Socjalne) i JURI (Prawo).

Z Polski przyjechała ponad 50-osobowa delegacja osób pokrzywdzonych ustawą, przedstawiciele FSSM z prezydentem Zdzisławem Czarneckim, związków i stowarzyszeń służb mundurowych wchodzących w skład Federacji, SLD z sekretarzem generalnym Marcinem Kulaskiem, Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej z Andrzejem Rozenkiem, Rzecznika Praw Obywatelskich z Tomaszem Oklejakiem oraz reprezentanci różnych instytucji europejskich i dziennikarze.

Przyjęto apel uczestników konferencji:

Media relacjonowały na bieżąco przebieg konferencji:

Wystąpienie b. ministra MSW Henryka Majewskiego zamieścił m.in. polsatnews.pl/wiadomosci

Transmisję z pobytu polskiej delegacji w Brukseli i konferencji prowadzili przedstawiciele Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych i są one dostępne na facebookowym profilu Federacji: https://www.facebook.com/FSSM.RP/

Szeroko zrelacjonował przebieg konferencji portal Onet.wiadomosci:

"- W latach 80. byłem represjonowany. W 1984 roku zostałem aresztowany za działalność opozycyjną. Jednak z wielu powodów jestem dziś tutaj z wami. Tzw. ustawa dezubekizacyjna uderza w wielu bohaterów wolnej Polski. Dlatego jestem tu i protestuję przeciwko łamaniu konstytucji, praw człowieka i honoru oficera polskiego! - mówił łamiącym się głosem były szef MSW, Henryk Majewski. (...)

- W przepisach europejskich stanowi się: "We wszystkich swoich działaniach Unia Europejska przestrzega zasady działania równości wobec swoich obywateli". Nie ma więc miejsca dla obywateli różnych kategorii. Prawa obywatelskie przysługują każdemu jednakowe. Dlatego dziś wśród nas są dzielne osoby, których dotknęła ta ustawa, choć służyli budowaniu wolnej Polski" - powiedział otwierający konferencję europoseł Bogusław Liberadzki.

Henryk Majewski: stworzono ustawę, która godzi w elementarne zasady państwa prawnego

Po nim głos zabrał były szef ministerstwa spraw wewnętrznych, Henryk Majewski. - Chciałbym zacząć od rysu historycznego. Po uzyskaniu niepodległości, państwo uchwaliło w 1920 roku ustawę emerytalną. Zawarło w niej warunki dotyczące wszystkich funkcjonariuszy byłych zaborców. Lata ich wysługi u wroga zostały zaliczone w poczet ich emerytur. Rząd II RP dążył do tego, by społeczeństwo rozbite przez zaborców, łączyć, mimo trudnej historii - opowiadał były minister.

- Wiele lat później, pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki stwierdził, że obywatele muszą mieć poczucie wolności, bezpieczeństwa i współuczestnictwa. Tłumaczył, że takie poczucie mogą uzyskać jedynie w państwie praworządnym. Bo tylko prawo, które ma na celu dobro wspólne, może cieszyć się szacunkiem i autorytetem społecznym. Te słowa do dziś pozostają aktualne - mówił.

- Jako opozycja demokratyczna na początku lat 90 stanęliśmy przed epokowym wyborem: co zrobić - czy wyrzucić wszystkich funkcjonariuszy, czy też zweryfikować ich i pozostawić w służbie tych, którzy dają gwarancję sprawiedliwej i uczciwej pracy na rzecz nowego państwa? Postawiliśmy na drugie rozwiązanie, do którego namawiali nas zresztą przyjaciele amerykańscy - tłumaczył Henryk Majewski.

Dodał, że w latach 90 polscy oficerowie zapisali się w historii świata akcją "Samum", w trakcie której "dali świadectwo odwadze i poświęceniu dla innych". - Oni dzisiaj są pozbawiani godności, emerytur, źródeł utrzymania! A byli najlepsi na świecie! Przypomnę, że dzięki "Samum" rząd polski uzyskał umorzenie kilkudziesięciu miliardów długów wobec USA! - mówił łamiącym głosem.

- Umowa z tymi funkcjonariuszami, którzy przeszli weryfikację, byłą respektowana przez 26 lat wolnego państwa. Dopiero w 2016 roku stworzono ustawę, która godzi w elementarne zasady państwa prawnego i w zasadę zaufania obywateli do państwa - stwierdził Majewski.

- Chciałbym zacytować gen. Stańczyka: "tu nie chodzi o rozliczenie z systemem totalitarnym, lecz o to, że ciemny lud to kupi". Na to nie ma mojej zgody i mówię to jako osoba, którą w PRL dotknęły represje. Jestem jednak tutaj i protestuję przeciwko łamaniu praw człowieka! - spuentował.

Tomasz Oklejak: ustawa nie bierze pod uwagę indywidualnych osiągnięć poszczególnych funkcjonariuszy

Głos zabrał też Tomasz Oklejak z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Podkreślił na początku, że w tej sprawie wpłynęło do biura już 1,5 tysiąca skarg. 2 lutego Adam Bodnar skierował nawet pismo do szefa MSWiA w którym zaapelował i zmianę tej ustawy.
Oklejak zwracał uwagę, że ustawa nie bierze pod uwagę indywidualnych osiągnięć poszczególnych funkcjonariuszy i uderza m.in. w osoby chore, jak również inwalidów, których ze względu na obniżenie rent i emerytur nie stać już na leczenie w placówkach medycznych. - Warto podkreślić, że wypadku wielu osób to inwalidztwo zostało orzeczone już po 1989 roku – zaznaczał.

Dalej tłumaczył, że ustawa uderza rykoszetem w sportowców, którzy trenowali w klubach gwardyjskich w czasach PRL-u. – Wiele rodzin i wdów po sportowcach zwraca się w tej sprawie do rzecznika. Ustawodawca kompletnie nie wziął pod uwagę osiągnięć takich ludzi – zaznaczył.

- Ustawa nie wzięła też pod uwagę zobowiązań finansowych części tych osób, które wzięły na siebie różnego rodzaju zobowiązania kredytowe, a dziś nie są wstanie ich spłacić, ani tych kredytów obniżyć. Muszą szukać pracy, ale wielu z nich nie może jej podjąć, ze względu na stan zdrowie – tłumaczył Tomasz Oklejak.

Na końcu zwrócił uwagę, że dezubekizacja objęła nawet ludzi zasłużonych w walce o niepodległość. – Takich przykładów mamy klika, w tym m.in. powstańców warszawskich, którzy po wojnie ukrywali się w resorcie, pełniąc tam służbę. Te osoby mają dzisiaj obniżone emerytury w zasadzie do minimum – podkreślił.

Rafał Jankowski: nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej

W konferencji wziął też udział Rafał Jankowski, szef policyjnych związków zawodowych. - Reprezentuję część osób dotkniętych ustawą, która nigdy nie powinna zaistnieć. Reprezentuję policjantów. Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że to prawo wchodzi w życie, zdecydowanie zaprotestowaliśmy przeciwko niemu - powiedział na wstępie.

- Nie akceptujemy odpowiedzialności zbiorowej, która w sposób niczym nieuzasadniony niszczy policjantów, którzy po złożeniu ślubowania na wierność Polsce, przez ponad 25 lat służyli ojczyźnie narażając swoje życie i zdrowie. Jeśli ktokolwiek popełnił zbrodnię przeciwko Polakom i przeciwko naszemu narodowi, powinien zostać za to osądzony. Ale nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej! - dodał Rafał Jankowski.

Porucznik Wojciech Raczuk: Leżałem na ziemi, po chwili podniosłem się i zobaczyły, jak leje się ze mnie krew. Zacząłem prosić jeszcze o 10 minut życia

Poruszającą historię opowiedział Wojciech Raczuk, który w PRL-u służył w wydziale kryminalnym. 8 lutego 1982 roku brał udział w pościgu za bandytą, który w trakcie próby zatrzymania oddał w jego kierunku osiemnaście strzałów z karabinu maszynowego. Raczuk przyjął na siebie sześć kul.

- Leżałem na ziemi, po chwili podniosłem się i zobaczyły, jak leje się ze mnie krew. Zacząłem prosić jeszcze o 10 minut życia. Boga? Opatrzności? Sam dzisiaj nie wiem. Ale okazało się, że żyję już 37 lat od tego wydarzenia. Mimo że kule wystrzelone przez bandytę zniszczyły mi wtedy wątrobę, kręgosłup i przeponę – wspominał Raczuk.

Po tej akcji przyznano mu drugą grupę inwalidzką i rentę. Nie był wstanie dalej pełnić służby. – Żyłem sobie spokojnie, uprawiałem ogródek, wnuczki rosły… Aż pewnego dnia przyszedł listonosz i przyniósł mi decyzję o obniżeniu emerytury do 854 złotych. Ciemno mi się w oczach zrobiło. Ale po chwili zacząłem się zastanawiać, jak przekazać decyzję mojej żonie, który była telefonistką? Jej obniżono z 1800 zł do 1 tys. – opowiadał.

W końcu schował kopertę i przez trzy dni zastanawiał się, jak przekazać ją żonie. Wiedział, jak bardzo wrażliwą jest osobą. Kiedy w końcu to zrobił, ta rozpłakała się i zamknęła w łazience. Wkrótce potem stwierdzono u niej nerwicę pourazową.

- A ja w takim stanie służyłem dla totalitarnego państwa? Może jestem cyborgiem? Chyba nie, więc pytam się, dlaczego pozbawiono mnie renty? Kiedy koledzy pytają mnie „jak żyjesz”, to odpowiadam, że z rozpędu. Ale jest ciężko. Pracować nie mogę, a żyć trzeba – mówił drżącym głosem Wojciech Raczuk.

- Myśmy przyjechali do Brukseli, żeby opowiedzieć wam o naszym nieszczęściu. Myśmy służyli państwu i ścigali bandytów, po to, żeby inni mogli żyć spokojnie. Mój ojciec, żołnierz generała Maczka wychowywał mnie w patriotycznym duchu. Mówił „to jest ojczyzna!”. I tej ojczyźnie trzeba służyć. Więc ja się pytam – za co dzisiaj to wszystko? Dlaczego państwo nas tak traktuje? – zakończył.

Danuta Leszczyńska: Nazwali nas katami, bydlakami, oprawcami. Pytam: jakim prawem?

- Ograbiono nas w sposób haniebny. Usiłują ograbić nas z godności i honoru, na co sobie nie pozwolimy. Politycy Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że działają w imię sprawiedliwości społecznej. Nazwali nas katami, bydlakami, oprawcami. Pytam: jakim prawem? Ja została odznaczona przez ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Czy to była pomyłka? Oni ważą się tak mówić, mając w swoich szeregach prawdziwych oprawców, takich jak Piotrowicz czy Kryże? - mówiła z kolei nadkom. Danuta Leszczyńska, była policjanta kryminalna ze Szczecina.
Uznała, że dziś następuje "kradzież w świetle reflektorów". - To czysto gebelsowska propaganda! Dali nam prawo do odwołania, do swoistego aktu łaski, ale w rzeczywistości robią wszystko, by nam to uniemożliwić. Na to nie możemy się godzić i o naszą godność będziemy walczyć - zapowiedziała.

Ewa Macek: dlaczego państwo mści się na wdowach i sierotach?

Z bardzo emocjonalnym przemówieniem wystąpiła też Ewa Macek, wdowa po jednym z funkcjonariuszy, który zmarł dwa lata temu, w wieku 76 lat. Mąż był inwalidą i chorował na raka. Pani Macek również leczy się w instytucie onkologii, ma drugą grupę inwalidzką. Niestety, rentę po mężu obniżono jej do kwoty 854 złotych. Czyli aż o 80 procent.

- Te pieniądze nie wystarczają mi na opłaty za mieszkanie, leki i leczenie. Jestem osobą samotną i ze względu na stan zdrowia nie jestem wstanie podjąć dodatkowej pracy. Nie mogę zrozumieć, dlaczego jesteśmy tak napiętnowani? Dlaczego państwo mści się na wdowach i sierotach? To jest dla nas niewytłumaczalne – mówiła łamiącym się głosem pani Macek.

- To jest tak naprawdę ustawa eutanazyjna, która zabiła już 36 osób. Ktoś mu tę spiralę powstrzymać! Ona została uchwalona z pobudek politycznych i odwetowych. To jest zemsta. Ale my, wdowy, jesteśmy dumni z pracy naszych mężów, którzy służyli ojczyźnie, narażali swoje zdrowie i życie, byli odznaczani i wyróżniani. I nie mogę pogodzić się z tym, że na nas wszystkich nazywa się dzisiaj ubekami, oprawcami i katami! – grzmiała pani Ewa Macek.

Dariusz Jasiński: ta ustawa nie karze tych ludzi, którzy zabili ks. Popiełuszkę, lecz tych, którzy znaleźli tego zabójstwa sprawców

W Parlamencie Europejskim wystąpił też Dariusz Jasiński. - Jestem Polakiem, patriotą, oficerem polskich służb specjalnych, ale też osobą objętą ustawą. Reprezentuję grupę osób, którą wyróżnia pewien specyficzny element: element tajemnicy. Jako oficer kontrwywiadu nie mogę mówić o swojej pracy. Służyłem Polsce, jestem patriotą, wszelkie informacje podlegają ustawie karnej i nie zamierzam tego robić - opowiedział.

- Tymczasem droga odwoławcza przewidziana w ramach tej ustawy wskazuje, że należy wykazać się pracą na rzecz wolnej Polski. Czyli tacy jak ja mają do wyboru: podjąć walkę o sprawiedliwość albo pójść do więzienia za złamanie tajemnicy państwowej - tłumaczył.
Jak dodał, dla wolnej Polski pracował 27 lat, w poprzednim systemie przepracował kilkanaście miesięcy. - Rok przebywałem w szkole. Z uwagi na miłość do ojczyzny godziłem się na wszelkie ograniczenia: służbę 24 godziny na dobę, poświęcanie życia prywatnego, ryzykowanie zdrowia i życia. Na pewnym etapie działań, które podejmowałem jako oficer, istniało zagrożenie dla życia mojej rodziny. I ktokolwiek śmie nazywać mnie oprawcą? - pytał Dariusz Jasiński.

- Dotykają nas szykany. Nie daje nam się prawa do sądu, a już nazywa bandytami. Wszystko w ramach odpowiedzialności zbiorowej. To niebywałe! Chcę powiedzieć jasno: my nie chcemy mieć w swoich szeregach morderców. Jeśli ktokolwiek przewinił w PRL, czynił złe rzeczy, to powinien zostać osądzony. Jednak ta ustawa nie karze tych ludzi, którzy zabili ks. Popiełuszkę, lecz tych, którzy znaleźli tego zabójstwa sprawców - stwierdził.

- Przyjazd do Parlamentu Europejskiego nie był dla nas łatwą decyzją, choć traktujemy go jako swój własny. Wiemy, że w Polsce spotka nas fala hejtu. Chcę jednak, zwracając się do europosłów, powiedzieć jasno: proszę, byście nie karali Polski, bo to kraj, który kochamy i dla którego poświęcaliśmy się całe życie! My prosimy o jedno: nie wierzcie PiS-owi - spuentował.

Andrzej Rozenek: zróbcie coś, żeby już nikt nie musiał umrzeć!

Na końcu zabrał głos Andrzej Rozenek, były poseł, obecnie pełnomocnik obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do cofnięcia ustawy dezubekizacyjnej.

- Ja na początku nie wiedziałem do końca z czym mamy do czynienia. Ale dzisiaj już wiem, że mamy rząd, który poprzez prawo zabija obywateli własnego państwa. 36 osób nie żyje już przez tę haniebną ustawę. Część popełniła samobójstwa, inni nie wytrzymali tego stresu, dostawali zawałów. Ja nie jestem poszkodowany przez tę ustawę, ale jestem Polakiem, który się na to nie godzi! – tłumaczył.

– Dziś nie ma w Polsce drogi prawnej dla tych ludzi. Nie mamy już niezależnego sądownictwa, a prokuratura jest w rękach jednego człowieka. W takim razie, ja się pytam co stało się z wartościami europejskimi? Gdzie jest szacunek dla ludzi? Gdzie jest równość wobec prawa? Czy tak ma wyglądał Unia Europejska – pytał były poseł.

– Zemsta, odwet, pogarda dla obywateli, populizm i arogancja władzy – takie jest uzasadnienie dla tej ustawy. Dlatego chciałbym zaapelować do społeczności międzynarodowej – zróbcie coś, żeby już nikt nie musiał umrzeć! – zakończył.".

W konferencji uczestniczyło 8 posłów do Parlamentu Europejskiego z Polski oraz 18 posłów z innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Byli to posłowie z: Austrii, Bułgarii, Estonii, Grecji, Holandii, Niemiec, Rumunii, Słowacji i Szwecji.

W dyskusji zabrało głos 6 posłów do Parlamentu Europejskiego  spoza Polski i jeden były poseł do PE:

1. Josef WEIDENHOLZER (wiceprzewodniczący frakcji S&D w PE; Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych)

2. Birgit SIPPEL (Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych; Komisja Specjalna ds. Terroryzmu)

3. Sylvia-Yvonne KAUFMANN (Komisja Prawna)

4. Arne LIETZ (Podkomisja Bezpieczeństwa i Obrony)

5. Georgi PIRINSKI (Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych)

6. Marita ULVSKOG (Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych)

7. Frank SCHWALBE-HOTH (były poseł do PE; Zieloni)

Sposród posłów do PE z Polski, głos zabrali: Bogusław LIBERADZKI, Krystyna ŁYBACKA i Janusz ZEMKE.

Po wysłuchaniu publicznym - organizatorzy konferencji spotkali się z dziennikarzami europejskich mediów, czytaj więcej...

Konkluzje konferencji wyraził poseł Janusz Zemke, mówiąc: "– Podstawowy wniosek z tego, co się dzieje w Polsce, będzie polegał na tym, iż występujemy wspólnie, polscy parlamentarzyści oraz parlamentarzyści z bardzo wielu innych państw, do Komisji Europejskiej, żeby w trakcie rozmów z polskim rządem o przestrzeganiu praworządności w Polsce, postawić także problem wprowadzania na coraz szerszą skalę odpowiedzialności zbiorowej.

Nigdy nie będzie naszej zgody na to, żeby karać ludzi bez wyroku sądu, a tymczasem w Polsce kilkadziesiąt tysięcy ludzi zostało dotkliwie ukaranych i upokorzonych.

Wystąpimy do Komisji, żeby nie była przekonana, iż jest to wewnętrzny problem Polski, tylko jest to problem całej Unii, ponieważ w Polsce na coraz szerszą skalę łamie się podstawowe i obywatelskie prawa".

Janusz Zemke oświadczył, iż przygotowany zostanie projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego, na temat wprowadzania w Polsce odpowiedzialności o charakterze zbiorowym. "– Komisja Europejska prowadzi z polskim rządem dialog na temat przestrzegania prawa i ta sprawa nie dotyczy wyłącznie Trybunału Konstytucyjnego, czy też sądów, ale także tego, że na coraz szerszą skalę wprowadzane są zasady odpowiedzialności zbiorowej. I to także powinno być tematem rozmów między rządem polskim a Komisją".

Eurodeputowani SLD zapowiedzieli, że przygotują projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego potępiającej ustawę dezubekizacyjną i poproszą Komisję Europejską o rozmowy na ten temat z polskim rządem.

Opr. nim

Dodano: 28 lutego 2018 r.