Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4905

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3021

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Dla głosów wyborców w Warszawie - PiS zrezygnuje z dezubekizacji?

- Wielu już publicystów doszukiwało się właściwego dna w opinii  Komisji Ustawowdawczej, uznającej jednak sugestie swoich sejmowych prawników, że ustawa tzw. dezubekizacyjna jest niekonstytucyjna. Stanie się to stanowiskiem Sejmu (jeśli podpisze marszałek Marek Kuchciński), wysłanym do Trybunału Konstytucyjnego, zanim ten (Julia Przyłębska) orzeknie jak ma być. Najlepiej przed wyborami.

Zachecam Państwa do przeczytania wpisu z 12 października br. na blogu "Śląsk z bliska" Jana Dziadula pt. Dezubekizacja - do de?, zawierającego wiele trafnych spostrzeń i opinii.

"Znajomy śląski polityk PiS – bywają też porządni ludzie po tej stronie mocy – wytłumaczył mi, na czym polega to całe zamieszanie związane z de-dezubekizacją.

Że rządzący chcą ustawę dezubekizacyjną złagodzić, że niby niekonstytucyjna… Z jakiej paki nagle chcą zwracać honory i pieniądze ludziom służącym z oddaniem Polsce po 1990 r., choć urodzonym – za przeproszeniem – w PRL? Z jakiej racji robią suwerenowi wodę z mózgu?

Sprawa jest prosta jak budowa cepa. Chodzi o wybory w Warszawie. Przepraszam, że wchodzę w stołeczną szkodę i tym samym mieszam się w nieswoje – wszak ze stolicą łączy mnie tylko praca i przynależne patriotycznie uczucie.

Jednak swoje powiedzieć muszę. Warszawa, jak wiadomo, nasączona jest byłymi funkcjonariuszami SB, UOP, WOP (Wojska Ochrony Pogranicza), WSI (Wojskowe Służby Informacyjne), WSW (Wojskowe Służby Wewnętrzne), ABW itd. – jak dobra wielkanocna baba rodzynkami. Mieszkania i meldunki przydzielano tu komu popadnie. Dzisiaj to całe tałatajstwo ma prawo głosu. Z rodzinami to niezła wyborcza siła. I wyobraźcie sobie, wyobraża sobie polityk PiS, że niejaki Jaki z Trzaskowskim idą w wyborach łeb w łeb. Każdy poszczególny głos jest na miarę zwycięstwa!

A tu do urny zbliża się niejedna peereolwska kanalia, dajmy na to gen. Gromosław Czempiński. Nie byłbym skłonny szastać takim określeniem na lewo i prawo, szczególnie na łamach, gdyby nie przetarł drogi Mały Klasyk – w Sejmie. Tu znowu dygresja – „mały klasyk” nie znaczy bynajmniej w tym przypadku nic obraźliwego, o nie! Był przecież Mały Rycerz, Mały Korsykanin – Mały Prezes jedynie uświetni ten szereg i to jest oczywista oczywistość."

Czytaj dalej...

Jak skądinąd wiadomo, marszałek M. Kuchciński wysłał do Trybunału Konstytucyjnego już 5 października 2018 r. stanowisko Sejmu RP w sprawie o sygn. akt P 4/18, ale 12 października złożył w TK oświadczenie, że je wycofuje, a nowe stanowisko przedstawi w terminie poźniejszym. Przypomnijmy, że Komisja Ustawodawcza Sejmu obradowała 4 października. Piłka nadal w grze...

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 13 października 2018 r.)

***
Sprawa pokrętna jak drogi do decyzji marszałka Kuchcińskiego

Leszek Orkisz opublikował post w grupie "Emeryci policyjni" na Facebooku, który wszystko niby wyjaśnia, a jest cytatem artykułu w "Gazecie Wyborczej" Ustawa dezubekizacyjna. Kto wrobił Marka Kuchcińskiego? (Wojciech Czuchnowski, Leszek Kostrzewski 15 października 2018 r.):

"Marszałek Sejmu Marek Kuchciński musiał wycofać wysłane do Trybunału Konstytucyjnego stanowisko Sejmu dotyczące tego, że zasadnicza część ustawy dezubekizacyjnej jest niezgodna z ustawą zasadniczą. W Kancelarii Sejmu trwa szukanie winnych. W piątek po południu na oficjalnej stronie Sejmu ukazało się krótkie pismo Kuchcińskiego do prezes TK Julii Przyłębskiej. Tytuł: „Oświadczenie uczestnika postępowania o cofnięciu pisma procesowego”. W dokumencie czytamy m.in.: „Niniejszym oświadczam, iż cofam stanowisko Sejmu RP z 5 października przedstawione w sprawie o sygn. akt P 4/18. Jednocześnie informuję, że nowe stanowisko Sejmu zostanie przedstawione w późniejszym terminie”.

Kręta droga pisowskiej ustawy

Wystąpienie Kuchcińskiego kończy toczącą się od 4 października tajemniczą historię nieoczekiwanego „złagodzenia” przez PiS ustawy odbierającej renty i emerytury mundurowe funkcjonariuszom policji oraz służb specjalnych, którzy pracowali w nich po 1 sierpnia 1990 r. W grudniu 2016 r. PiS uznał, że każdy, kto choć dzień służył w organach represji PRL, nie zasługuje na pieniądze należne funkcjonariuszom. W ten sposób drastycznie obcięto emerytury i renty ok. 30 tys. osób, które pracowały dla wolnej Polski nawet po 25 lat. 4 października tego roku nastąpił nieoczekiwany zwrot: sejmowa komisja ustawodawcza – głosami posłów PiS – nagle wycofała się z punktu, który ludzi służących po 1990 r. zrównywał z funkcjonariuszami systemu komunistycznego. Kilka dni później potwierdził to jej przewodniczący Marek Ast. Potem na stronie Sejmu ukazało się „stanowisko procesowe” Kuchcińskiego datowane na 5 października. Sejm podzielał w nim zdanie komisji i wskazywał TK, że kontrowersyjny przepis trzeba uchylić. Losy chwilowego „złagodzenia” dezubekizacji „Wyborcza” opisywała dzień po dniu. 10 października nastąpił kolejny zwrot akcji. Marszałek Kuchciński ogłasza na Twitterze: „Informuję, że nie podzielam opinii Komisji Ustawodawczej w części dotyczącej niezgodności art. 15c ust. 2 i 3 ustawy z Konstytucją. Do TK przesłane zostanie stanowisko, zgodnie z którym ustawa jest w całości zgodna z Konstytucją”. Ale pismo z dokładnie odwrotnym stanowiskiem dalej widniało na stronie Sejmu. Przez kilka dni próbowaliśmy ustalić w Kancelarii Sejmu, w jakim trybie marszałek wycofuje się z własnej opinii. Odpowiedzi były szokujące. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka pisał nam, że obowiązujący jest… komunikat z Twittera. Ostatecznie w piątek Kuchciński skapitulował i oficjalnie przyznał, że wycofuje z TK wcześniejsze „stanowisko procesowe”."

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2928

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11840967
Obecnie stronę przegląda
47 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Uwaga członkowie ZEMKE TEAM! 20 października br. w w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosuje następne dwa adresy e-mail z bazy grupy ZEMKE TEAM. Ich właściciele zaproszeni zostaną na wyjazd do Brukseli w dniach 1-5 grudnia 2018 r.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Pomoc Unii dla ofiar kataklizmu w Kujawsko-Pomorskiem

– Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego w Strasburgu wypowiedziałem się w debacie dotyczącej uruchomienia środków z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w celu udzielenia pomocy Bułgarii, Grecji, Litwie i Polsce.

Z pełnym przekonaniem poparłem decyzję o przyznaniu pomocy w wysokości 34 mln euro dla Polski, Grecji, Litwy i Bułgarii. Z tej puli, Polska otrzyma ponad 12 mln euro na naprawę szkód spowodowanych w sierpniu 2017 r. przez gwałtowne burze i niezwykle silne opady.

Najdotkliwiej kataklizmem zostało dotknięte województwo kujawsko-pomorskie, z którego mam zaszczyt piastować mandat do PE.

Unia Europejska potwierdziła, że jest w stanie realnie wspierać region dotknięty przez klęskę żywiołową. Warto jednak podkreślić, że środki z UE stanowią jedynie uzupełnienie środków publicznych w Polsce oraz różnych odszkodowań za poniesione straty. Unia wspiera bowiem naprawianie szkód, które nie podlegają ubezpieczeniom.

Na kanwie tej decyzji, chcę jednak podnieść dwie sprawy.

Po pierwsze, w naprawę szkód i pomoc w województwie kujawsko-pomorskim zaangażowało się wiele osób i instytucji. Tym ludziom, niosącym na miejscu pomoc poszkodowanym należy się ogromny szacunek. Podobnie, jak strażakom, energetykom i przedstawicielom innych instytucji, które aktywnie pomagały i pomagają w likwidacji skutków klęski żywiołowej w województwie kujawsko-pomorskim.

Muszę jednak także zasygnalizować drugi problem. To, niestety, zbyt biurokratyczna i zbyt długa procedura przyznawania środków z Europejskiego Funduszu Solidarności dla regionów dotkniętych klęską. Krytycznie oceniam fakt, że proces przyznawania pomocy trwał... aż cały rok. W sytuacji klęski, działanie Unii Europejskiej musi być zdecydowanie szybsze.

Janusz Zemke

Strasburg,
11 września 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1249

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1294

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

19 Października 2018
Piątek
Imieniny obchodzą: Jan, Paweł i Piotr
Do końca roku zostało
73 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Janusz Zemke w Rzeszowie

27.05.2018 W sobotę, 26 maja br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach poselskich w Rzeszowie.

 

Poniżej relacja z pobytu posła w Rzeszowie, zapisana w portalu rzeszow-news.pl:

Janusz Zemke, europoseł SLD, w Rzeszowie o miliardach euro z UE, wyborach i pomniku

Janusz Zemke, europoseł SLD, apeluje do podkarpackich uczelni i firm zbrojeniowych, by ubiegały się o nowe fundusze na bezpieczeństwo i obronność. Do podziału będą miliardy euro. Mają one wzmocnić granice UE.

SLD w ostatnich tygodniach zyskuje w sondażach. Politycy tej partii są bardzo aktywni. W sobotę do Rzeszowa przyjechał Janusz Zemke, europoseł SLD i były wiceminister obrony narodowej w latach 2001-2005, w najbliższy poniedziałek w stolicy Podkarpacia pojawi się były premier Leszek Miller.

Zemke w sobotę był gościem zawodów karate na hali Podpromie, potem spotkał się w ratuszu z prezydentem Tadeuszem Ferencem (SLD), który w czwartek oficjalnie ogłosił, że będzie startował w tegorocznych wyborach na prezydenta Rzeszowa.

– Ostatni raz w Rzeszowie byłem w 2005 roku. Wstyd się przyznać – zaczął Janusz Zemke.
– Jak się ma 13-letni dystans, to lepiej widać, co się w tym czasie zmieniło. Jestem pod silnym, pozytywnym wrażeniem tego, co się dzieje w Rzeszowie. Rzeszów się rozwija, ma mądrych włodarzy, tu się ludzie porozumiewają wspólnie dla rozwoju miasta – chwalił europoseł Zemke. Nam potem dopowiadał, że Rzeszów jest miastem „barwnym, żywym i czystym”.



Janusz Zemke w ratuszu najwięcej mówił o pracach nad nowym budżetem Unii Europejskiej na lata 2021-2027. W Rzeszowie ogłosił, że po raz pierwszy w historii UE w budżecie będą ogromne pieniądze na obronność i bezpieczeństwo. – Przewidujemy bardzo silne fundusze na ochronę europejskich granic – aż 33 mld euro – zapowiedział Zemke.

Z wszystkich unijnych agencji najbardziej rozwinie się Frontex, czyli Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która swoją siedzibę ma w Warszawie. W agencji pracuje obecnie 1200 osób, w najbliższych latach powiększy się aż do 10 tysięcy pracowników. – To zupełnie nowa jakość – uważa Janusz Zemke.

Politechnika Rzeszowska sięgnie?

Europoseł SLD mówił również, że w nowym unijnym budżecie będzie nowy fundusz obronny, z którego będą finansowane badania i wdrożenia projektów związanych z obronnością i bezpieczeństwem. Tylko w 2019 roku fundusz będzie dysponował kwotą 1 mld euro, które będzie po połowie podzielone na badania i wdrożenia. Z każdym kolejnym rokiem budżet funduszu będzie rósł, by docelowo osiągnąć kwotę aż 13 mld euro.

– To szansa dla instytutów badawczych i polskich przedsiębiorstw. Na Podkarpaciu z funduszy mogłaby korzystać Politechnika Rzeszowska, posiadająca specjalizacje związane z lotnictwem. Na Podkarpaciu jest też silny przemysł zbrojeniowy. Niestety, Polska jest słabo przygotowana do korzystania pieniędzy z tego funduszu. Nie ma za bardzo pieniędzy na przygotowanie nowych produktów. Apeluję do polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych i placówek badawczych, by aktywnie korzystały z tego funduszu – mówił Janusz Zemke.

W nowym unijnym budżecie będzie też zupełnie nowa pula funduszy na dostosowanie infrastruktury cywilnej do większej mobilności wojska – aż 6,5 mld euro. Według Zemke, Polska z jednej strony oczekuje wsparcia Unii Europejskiej w przypadku jakiegoś zagrożenia, ale jak się ma do tego przygotowywać, to już taka chętna do rozmów nie jest.

– To wymaga przebudowy niektórych węzłów, inwestowania w magazyny – twierdzi Janusz Zemke i też zaapelował, by Polska nie przespała podziału 6,5 mld euro.

SLD i Razem będą razem

Zemke mówił też o jesiennych wyborach samorządowych. SLD do sejmików wojewódzkich idzie pod szyldem SLD-Lewica Razem, czyli z Unią Pracy, PPS, OPZZ, czy Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.
– Zaskoczę, w niektórych miastach będzie to wspólna lista z partią Razem. Miast nie zdradzę, by im nie zaszkodzić – zastrzegał europoseł Zemke.

To rzeczywiście zaskakująca wiadomość, bo partia Razem dotychczas odcinała się od SLD i nie chciała mieć z nim nic wspólnego. SLD napompowany sondażami przewiduje, że po wyborach podwoi liczbę radnych w sejmikach. Dzisiaj ma ich 85. Na Podkarpaciu SLD musi odbijać się od dna. W sejmiku aktualnie nie ma żadnego. – To nie jest lekki teren – tłumaczy Zemke.

– Ale jesteśmy optymistycznie nastawieni. Poparcie nam rośnie. Nie udajemy kogoś, kim nie jesteśmy. Mamy swoją historię, jesteśmy rozsądną partią, kompetentną wielu ludzi. Wiele osób ma dosyć wojny polsko-polskiej. Staramy się w niej nie uczestniczyć – tak Janusz Zemke tłumaczy sondażowy wzrost SLD.

O Rzeszów SLD jest spokojny

W przypadku wyborów na poziomie gmin i powiatów centrala SLD da lokalnym strukturom wolną rękę, czy będą one wchodziły w koalicje z lokalnymi komitetami, czy wystartują pod szyldem Sojuszu. Nie wszędzie SLD wystawi też swoich kandydatów na prezydentów miast. W wielu przypadkach poprze już urzędujących.

Wiesław Buż, lider podkarpackiego SLD, twierdzi, że w samym Rzeszowie partia nie ma żadnego problemu. Przedstawiciele Sojuszu znajdą się na listach proprezydenckiego komitetu Rozwój Rzeszowa.

– Ale jesteśmy przygotowani na scenariusz, że wystartujemy samodzielnie. Mamy struktury, dobrych kandydatów. Ten scenariusz jest jednak mało prawdopodobny. Nie ma potrzeby zmieniać czegoś, co dobrze funkcjonuje – uważa Wiesław Buż. SLD na Podkarpaciu ma ponad 1,5 tysiąca członków.

Janusz Zemke obawia się stanem przygotowaniem do wyborów.
– Nie ma chętnych do komisji wyborczych, nie wiadomo, czy sprawdzi się dokumentowanie głosowania. Denerwuję mnie, że kampania jeszcze się nie zaczęła, a w Warszawie trwa [Rafał Trzaskowski vs. Patryk Jaki – przyp. red.]. To chore – ocenia Zemke.

Udawać, że PRL nie było?

Po wizycie w ratuszu europoseł SLD pojechał na spotkanie do Teatru Maska, gdzie z pracownikami służb mundurowych rozmawiał m.in. o ustawach dekomunizacyjnej i dezubekizacyjnej. W drodze na spotkanie zapytaliśmy Janusza Zemke, co sądzi o planach wyburzenia pomnika Czynu Rewolucyjnego.

– Słyszałem o tym. Jestem przeciwko burzeniu. Historii nie da się zmienić. Jeżeli pomnik jest dla wielu ludzi symbolem, to dlaczego mamy go burzyć? Mamy udawać, że PRL-u nie było? On trwał 45 lat. Dla wielu był to najważniejszy okres życia. PiS chce teraz napisać historie na swoją modłę – powiedział nam Janusz Zemke.

(ram)
Fot. Kamil Pudełko

redakcja@rzeszow-news.pl