Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4897

Uważam, że...

Kontrola eksportu broni z państw Unii Europejskiej

– Państwa Unii Europejskiej są dużymi eksporterami uzbrojenia. W ostatnich pięciu latach z Unii Europejskiej wyeksportowano broń o wartości 27 proc. ogólnoświatowego eksportu, co oznacza, że Unia jest po Stanach Zjednoczonych (34 proc.) drugim dostawcą broni.

Niestety, są liczne sygnały, że broń ta jest wykorzystywana także w państwach, do których obowiązuje zakaz eksportu, jak np. w Jemenie. Są także przypadki, że wyprodukowaną w UE broń i amunicję znajdowano przy bojownikach DAISH w Syrii i Iraku. Informacje te wskazują, że obowiązujące europejskie przepisy ws. wywozu broni, nie są skutecznie egzekwowane. Oczywiście główny obowiązek w zakresie kontroli eksportu broni spoczywa na państwach, z których wywodzą się eksporterzy.

Uważam, że również Unia Europejska mogłaby przyczynić się do skuteczniejszej kontroli eksportu broni. Wymagałoby to w szczególności zwiększenia kompetencji i liczby pracowników Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, którzy zajmowaliby się analizą zezwoleń na wywóz i egzekwowaniem prawa w państwach członkowskich. Podstawowym problemem nie jest bowiem słabość przepisów prawnych, lecz przypadki obchodzenia obowiązujących rozwiązań.

Janusz Zemke

Strasburg,

15 listopada 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1268

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2670

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

12298850
Obecnie stronę przegląda
85 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* W biurach poselskich Janusza Zemke dobiegają końca ostatnie tegoroczne edycje kursów komputerowych dla seniorów "Komputer oknem na świat". W styczniu 2019 r. rozpoczną się kolejne 16-godzinne bezpłatne kursy, na które zapraszamy. Na fot. prowadzący kurs w Inowrocławiu Tomasz Mokos oraz dumne z uzyskanych dyplomów uczestniczki zajęć.

* 14 grudnia br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach w Bydgoszczy, m.in.:

  • godz. 10,00 - ze współpracownikami w Biurze Poselskim przy ul. Paderewskiego 28;
  • godz. 12,00 - z członkami Klubu Starszych Dziennikarzy w siedzibie "Gazety Pomorskiej" przy ul. Zamojskiego 2

* 15 grudnia br. poseł uczestniczy w posiedzeniu Rady Krajowej SLD w Warszawie, jako członek tego gremium

* Od 10 do 13 grudnia br. obradował w Strasburgu na kolejnej sesji plenarnej Parlament Europejski. Z omawianą tematyką zapoznaj się TUTAJ, a z wystąpieniami posła Janusza Zemke TUTAJ.

* 3 grudnia br. poseł Janusz Zemke udzielił wywiadu red. Elizie Olczyk. Wywiad ukaże się w najbliższym numerze tygodnika "Plus Minus", wydawanego łącznie z "Rzeczpospolitą".

* 1 grudnia br. wieczorem wyjechała z Bydgoszczy do Brukseli 56-osobowa grupa mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, która na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzi siedzibę Parlamentu Europejskiego i przedświątecznie przystrojoną Brukselę. Grupę prowadzi Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy, a w Brukseli gośćmi posła zaopiekują się asystent Marek Tomczyk oraz będący tam na stażu – Agnieszka Jankierska-Wojda oraz Benedykt Kotkiewicz. Powrót do Bydgoszczy – 5 grudnia br.

* 30 listopada br. o godz. 18,50 w programie "Wydarzenia" Polsat News wyemitowano wypowiedź posła Janusza Zemke, nagraną dziś wcześniej w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

* 29 listopada br. poseł Janusz Zemke wziął udział w nagraniu materiału – za pośrednictwem łącza internetowego – do programu telewizyjnego TVN24, który wyemitowany został dziś, o godz. 21.00 w magazynie „Polska i Świat”.

 

* 28 listopada br. w materiale redaktor Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w "Faktach" TVN poseł Janusz Zemke komentował możliwą reakcję Komisji Europejskiej po wycofaniu się rządzących w Polsce z części reform w sądownictwie. Janusz Zemke powiedział, że w Polsce "władza wykonawcza zaatakowała władzę sądowniczą i zdziwiłby się, gdyby Komisja Europejska wycofała swą skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE".

* 28 i 29 listopada br. obradować będzie Parlament Europejski na sesji plenarnej, tym razem w Brukseli. Zobacz tematykę obrad TUTAJ

* Poseł Janusz Zemke był dziś gościem audycji "Puls Trójki" PR3 ze studia w Brukseli, którą prowadził redaktor Marcin Pośpiech. Zapraszamy do wysłuchania audycji w internecie.

* Od 12 do 15 listopada br. obradował w Strasburgu Parlament Europejski. Wśród tematów: "czysta energia",  bezpieczeństwo europejskie, pakiet telekomunikacyjny, debata z kanclerz Niemiec Angelą Merkel o przyszłości Europy. Wypowiedzi posła Janusza Zemke w debacie zobacz TUTAJ

* 8 listopada 2018 roku licznik odwiedzin niniejszej strony internetowej pokazał liczbę 12 milionów! W imieniu posła Janusza Zemke - serdecznie dziękujemy za zainteresowanie publikowanymi tu treściami, tworzonymi głównie aktywną działalnością europosła SLD
w Parlamencie Europejskim i regionie kujawsko-pomorskim, w którym drugą kadencję sprawuje mandat poselski.

* Zapraszamy do "Poradnika dla emerytów...", gdzie m.in. są teksty wniosku SEiRP o umorzenie postępowań ZER..., dokumenty związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie opłat za niewykorzystane urlopy oraz apel emerytowanych generałów i admirałów do obecnych władz RP w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Ustanowienie Europejskiego Funduszu Obronnego

– Zmienia się sytuacja w zakresie bezpieczeństwa i obrony nie tylko wewnątrz Unii, ale także poza naszym kontynentem. Obywatele Unii oczekują w związku z tym, i słusznie, że weźmie ona zdecydowanie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
Znajduje to wyraz w różnych propozycjach przygotowywanych przez Komisję Europejską w porozumieniu z Parlamentem Europejskim. Jedną z najważniejszych jest zamysł powołania Europejskiego Funduszu Obronnego, który w latach 2021-2027 ma dysponować pulą 35 miliardów euro.

Po raz pierwszy zatem w budżecie UE znajdą się środki przeznaczone głównie na badania i wdrożenia w obszarze obronności i poprawę mobilności wojskowej w Europie.

Myślę, że jest to słuszna decyzja. Będzie ona jednak wymagała szczegółowej analizy i kontroli ze strony Parlamentu, tak by dodatkowe, znaczne środki finansowe poprawiły zdolności obronne UE, a nie rozpłynęły się w morzu potrzeb, jakie sygnalizują poszczególne państwa unijne.

Zwłaszcza należałoby ustalić szczegółowo programy badawcze w dziedzinie obronności i wpierać te, które likwidowałyby zapóźnienie technologiczne Unii Europejskiej.

Jeśli zaś chodzi o poprawę mobilności wojskowej, to oprócz koniecznych inwestycji, skoncentrowanych na przejściach transgranicznych, równie ważna jest likwidacja barier prawnych i organizacyjnych, bardzo utrudniających przemieszczanie się żołnierzy w Europie.

Janusz Zemke
Strasburg,
11 grudnia 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1245

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1294

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

15 Grudnia 2018
Sobota
Imieniny obchodzą: Celina, Iga i Nina
Do końca roku zostało
16 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Tego nie można tak zostawić

– W Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej z udziałem polskiego premiera Mateusza Morawieckiego! /fragment dotyczył "naszej sprawy"/.

Pierwszy raz w czasie posiedzenia na forum PE poruszony został wątek dotyczący naszej ustawy represyjnej.
Ponieważ na pytanie posła J. Zemke premier Morawiecki udzielił skandalicznej i kłamliwej odpowiedzi na forum europejskim - tego nie można tak zostawić! Kłamał we wszystkich poruszanych sprawach. Proszę zapoznać się z wystąpieniem tego megalomana!

Oto tylko fragment obrad dot. "naszej sprawy":

Poseł Zemke:
"Panie premierze! Do zasad podstawowych państwa praworządnego należy to, że nie stosuje się w tym państwie odpowiedzialności o zbiorowym charakterze. Musi być zawsze tak, że zarówno wina, jak i kara mają charakter indywidualny. A tymczasem w Polsce przyjmowane są akty prawne, które wprowadzają odpowiedzialność o zbiorowym charakterze. Przykładowo osoby, które służyły tylko jeden dzień do roku 1990 otrzymują dzisiaj znacznie niższą emeryturę i rentę. Otóż ja się chciałem spytać w związku z tym - czy pański rząd uchyli te akty prawne i czy pański rząd wycofa z polskiego sejmu projekt, który ma także tego typu restrykcjami objąć i funkcjonariuszy i żołnierzy?"

Odpowiedź Morawieckiego:
"Bardzo dziękuję za te głosy - Szanowni Państwo - zacznę może od tego ostatniego /dot. Posła Zemke - przyp. mój/, bo to bardzo ciekawy aspekt obrony u jednego z członków parlamentu, wysokiej izby, broniącego wysokich emerytur specjalnych służb komunistycznych. Tych służb, które mordowały polskich bohaterów i które zamordowały również ludzi, których ja znałem. Otóż właśnie na tym polega różnica między częścią naszej opozycji dzisiejszej a nami, że my chcemy doprowadzić do zmiany tamtych zasad i właśnie dlatego obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej a podnieśliśmy emerytury działaczom "Solidarności". To jest ta różnica.

Szanowni Państwo i nie, na pewno nie zamierzamy tego zmieniać, panie europośle, na pewno tego nie zamierzamy zmienić".

Tego, Szanowne Koleżanki i Koledzy, nie można tak zostawiać. Publiczne kłamstwo już na skalę europejską należy zdemaskować.

Proszę o podpowiedzi jak to uczynić? Czy to ma być interpelacja poselska, czy FSSM powinna się zwrócić o wyjaśnienie i sprostowanie do Morawieckiego. Niech Morawiecki wymieni chociaż jednego swojego znajomego zamordowanego przez "oprawcę", któremu za to zabrano emeryturę. Kłamstwo i poniżanie obywateli nie mogą pozostać bezkarne. Nie może być tak, że Morawiecki bezrefleksyjnie rzuca dziwne sformułowanie - "obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej", a my zostawiamy to bez echa.

Skrzywdzono nas finansowo a Morawiecki krzywdzi dodatkowo moralnie, skoro do "komunistycznych agentów" zalicza Grażynę Biskupską, Wojtka Raczuka, Tomasza Piechowicz, że poprzestanę na tych pokrzywdzonych, najbardziej znanych a ilu do tej pory bezimiennych spotkała podobna lub jeszcze gorsza krzywda. Ilu zabrano środki do skromnej egzystencji, a ilu w ogóle chęć do życia?
Dlatego gardzę Morawieckim po jego dzisiejszej wypowiedzi.
Tylko bufon i człowiek źle wychowany może zwrócić się na forum Parlamentu Europejskiego takimi słowami: "Proszę nas nie pouczać w takich sprawach! My doskonale wiemy jak zarządzać naszymi instytucjami".

(profil FB), 4 lipca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List nadkomisarz Danuty Leszczyńskiej ze Szczecina

Szanowni Państwo,
16 grudnia 2016 r. posłowie Prawa i Sprawiedliwości (w momencie, gdy opozycja okupowała mównicę Sejmu RP a większość rządząca zamknęła się w innej sali, do której nie wpuszczono posłów opozycji, mediów i nie można było potwierdzić kworum) uchwalili ustawę, na mocy której bez żadnego powodu około 40 tysiącom emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych oraz wdowom i dzieciom po funkcjonariuszach zostało odebrane po 2/3 emerytur i rent.

Ustawę tę uchwalili w sali Sejmu, w której nie było odpowiednich warunków do tak ważnego głosowania i celowo do tego nie przygotowanej, co się nie godzi z powagą takiej instytucji jak Sejm. Platforma Obywatelska i .Nowoczesna w sprawie obrad Sejmu w sali kolumnowej złożyły zawiadomienie do prokuratury dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych oraz działania na szkodę interesu publicznego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Niestety, Prokuratura Okręgowa w Warszawie w dniu 27 kwietnia 2018 r. ostatecznie umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych przez posłów PiS w związku z przygotowaniem i przebiegiem 33 posiedzenia Sejmu RP w dniu 16 grudnia 2016 r. Prokuratura pod nadzorem Ministra Sprawiedliwości, a zarazem Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Nazywana przez PiS „ustawą dezubekizacyjną” – dotyczy funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Więziennej i ich rodzin. Wśród ofiar pisowskiej ustawy represyjnej są osoby starsze, które za młodu przeżyły piekło obozów koncentracyjnych, ofiary hitlerowskich eksperymentów medycznych, funkcjonariusze, którzy w służbie zostali ranni i do dzisiaj pozostają kalekami w wyniku starcia z pospolitymi przestępcami i zorganizowanymi grupami przestępczymi, oraz funkcjonariusze, którzy na emeryturę lub rentę odeszli dopiero w 2017 r.!.

Wreszcie, ustawa ta skrzywdziła tysiące wdów i dzieci (w tym wiele dzieci niepełnosprawnych) pobierających renty po zmarłych funkcjonariuszach oraz dzieci niepełnosprawne będące jeszcze na utrzymaniu represjonowanych rodziców.

Jak się okazało, w tym gronie znaleźli się też sportowcy, którzy w czasach PRL występowali w tzw. klubach gwardyjskich, lekarze i pielęgniarki.

Zastosowano wobec nas już tyle razy ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWĄ!. Nawet w 1947 roku obowiązywała zasada weryfikacji indywidualnej, na podstawie konkretnego życiorysu. Politycy PiS, wchodząc w kompetencje sądu, bez domniemania niewinności, w ramach odpowiedzialności zbiorowej, postanowili nie respektować tego społecznego kontraktu i konstytucyjnych praw nabytych (bo mówimy o tych szczególnie po 1990 r.). Należy przypuszczać tym samym, iż uznali pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy za godnych służenia odrodzonej Polsce, nawet z narażeniem życia i zdrowia, ale już nie otrzymywania przysługującym im emerytur mundurowych.

Trybunał Konstytucyjny RP w 2010 roku wydał postanowienie, w którym stwierdził, że „…każdy funkcjonariusz organów bezpieczeństwa PRL, który został zatrudniony w nowo tworzonych służbach policji bezpieczeństwa, ma w pełni gwarantowane, równe prawa z powołanymi do tych służb po raz pierwszy od połowy 1990 roku, w tym równe prawa do emerytury przysługujące wszystkim emerytom służb mundurowym…”, zaś „… służba w organach suwerennej Polski po roku 1990 także traktowana jest jednakowo, bez względu na to, czy dany funkcjonariusz uprzednio pełnił służbę w organach bezpieczeństwa Polski Ludowej, czy też nie..”.

Postanowienie to dotyczyło ustawy dezubekizacyjnej z 2009 r., na mocy której obniżono nam emerytury za okres służby do 1990 roku z 2,6 % za każdy rok do 0,7 % za każdy rok służby. Trybunał Konstytucyjny stwierdził wówczas, że można emerytury było zmniejszyć, ale nie w sposób drastyczny i upokarzający!

Jednym z wielu absurdów pisowskiej ustawy represyjnej jest fakt, że zbrodniarz skazany w Polsce na karę dożywotniego pozbawienia wolności i pozbawiony praw publicznych, za każdy rok pobytu w zakładzie karnym ma doliczane do wysługi lat pracy 0,7 % za każdy rok pobytu w zakładzie karnym, a jeżeli w zakładzie karnym podejmie się pracy zawodowej to zalicza mu się do tej wysługi emerytalnej 1,3 % za każdy rok w więzieniu.

Emeryt mundurowy lub wdowa i dziecko po funkcjonariuszu, który pełnił służbę przed 1990 rokiem ma obecnie zastosowany przelicznik emerytury lub renty – 0,0 % za każdy rok służby, nawet jeżeli tą służbę pełnił z narażeniem życia i zdrowia i odniósł rany lub został inwalidą w związku ze służbą. Nigdzie na świecie nie ma tak idiotycznych, niosących represje przepisów, a tym bardziej „przelicznika przyszłej emerytury w wysokości 0,0 %”!

Jest kuriozalną sytuacja, w której były funkcjonariusz organów bezpieczeństwa państwa PRL, który pozytywnie przeszedł weryfikację w 1990 r i nienagannie pełnił służbę w III RP, jest w gorszej sytuacji od tych funkcjonariuszy, którzy zostali skazani za przestępstwa lub dyscyplinarnie zwolnieni ze służby, a którzy rozpoczęli służbę po 1990 r. Wobec tych ostatnich bowiem sąd orzeka utratę prawa do emerytury policyjnej, wskutek czego automatycznie nabywają oni prawo do emerytury w ramach powszechnego systemu emerytalnego, gdzie wszystkie okresy służby lub pracy zaliczane są jako tzw. okresy składkowe i obliczane według stawki 1,3 % za rok. Ustawa stworzyła więc korzystniejszą sytuację tym funkcjonariuszom, którzy dopuścili się w trakcie swojej służby jakiegokolwiek przestępstwa pospolitego, ale nie mieli przeszłości służbowej przed 1990 rokiem!

Nasze uprawnienia emerytalne nie były nigdy szczególnymi korzyściami, czy też jakimkolwiek uprzywielejowaniem!. Jest to, było i będzie uprawnienie nabyte z tytułu pełnienia tej służby w organach państwa. Nabycie prawa do emerytury jest prostą konsekwencją bycia funkcjonariuszem. Nabycie uprawnienia emerytalnego przez funkcjonariuszy jest skutkiem dopuszczenia ich do wykonywania służby lub pracy, a więc występowania po ich stronie swoistego uprawnienia czy też zdolności do jej wykonywania, wynikającej wprost z dokonanej uprzednio oceny weryfikacyjnej.

Jednocześnie PiS swoją „ustawą” wprowadził górną granicę emerytur, rent inwalidzkich i rent rodzinnych w odniesieniu do emerytów i rencistów mundurowych od 200 euro do 400 euro. Nawet jeżeli emeryt mundurowy chciałby obecnie dorobić do swojej wysoce okrojonej emerytury czy też renty, a jego pracodawca odprowadzałby składkę emerytalną i zdrowotną do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to Prawo i Sprawiedliwość zadbała o to w tejże ustawie represyjnej, żeby emerytura lub renta represjonowanych nie wzrosła już nigdy ani o złotówkę.! Do końca swoich dni będziemy otrzymywali świadczenia w wyżej wymienionej wysokości.
Nawet gdybyśmy pracowali do 95 roku życia!

Dodatkową represją jest to, iż w przypadku gdy ktokolwiek z nas jeszcze pracuje i uzyskuje dodatkowe dochody, a przekroczy wysokość tych dochodów o kwotę około 5 EURO miesięcznie (może dorobić dodatkowo jedynie około 50 EURO miesięcznie), czyli dorobi 55 EURO - zostanie mu jeszcze raz obniżona emerytura lub renta o około 20 %!

Pozbawiono nas też świadczeń z tytułu rent inwalidzkich osoby, a której inwalidztwo orzeczone było w związku ze służbą w organach zapewniających bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne Polski po 1990 r., na rzecz demokratycznej Polski. Posłowie PiS nadali sobie rolę komisji lekarskich! Nie uznali przyznanego nam przez Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA inwalidztwa (I, II i III grupy) nabytego w związku z pełnieniem służby w Policji po 1990 roku, co poskutkowało znacznemu (kolejnemu), bo o 15 % zmniejszeniu należnego nam świadczenia w odniesieniu do podstawy wymiaru emerytury! Nasze inwalidztwa Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA w całej Polsce orzekały już w III RP. Wielu z nas odeszło na emerytury i renty w połowie 2017 roku! Datę powstania inwalidztwa i wysokość procentową tego inwalidztwa komisja lekarska ustala na podstawie dokumentacji medycznej, a nie na podstawie ustawy!. Tym bardziej posłowie PiS nie mieli prawa uczynić tego niekonstytucyjną ustawą!

Posłowie PiS przy uchwalaniu ustawy w 2016 r. nie uwzględniali prawomocnych wyroków Sądu Okręgowego w Warszawie z lat 2010-2013, uprawomocnianych wyrokami Sądu Apelacyjnego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie (pierwsza ustawa „dezubekizacyjna” wprowadzona w 2009 r. przez PO) z tego okresu czasu, w których to wyrokach orzekano, że okresy nauki w szkołach resortowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – Wyższa Szkoła Oficerska w Szczytnie i Wyższa Szkoła Oficerska w Legionowie nie mogą być traktowane jako służba w organach bezpieczeństwa państwa i podlegały przeliczeniu po 2,6 % za każdy rok nauki. Orzecznictwo wskazywało, ze okres nauki nie był okresem służby!, a mimo to emerytury i renty za te okresy zostały nam drastycznie obniżone. Podobna sytuacja dotyczy kobiet-funkcjonariuszek przebywających na urlopach macierzyńskich i wychowawczych w okresie do 1990 roku. Te okresy zostały nam kobietom wliczone do czasu służby, mimo, iż de facto nie pełniłyśmy jej podczas ww. urlopów!

Kolejną represją wynikającą z ustawy z dnia 16.12.2016 r. jest pozbawienie nas dodatkowych procentów za każdy rok służby w szczególnie niebezpiecznych warunkach, z narażeniem życia i zdrowia. Dodatek ten wynosił 0,5 % do wysługi emerytalnej za każdy rok służby po 1990 r. Wielu z nas posiadało takie uprawnienie.

Niestety, tego ustawowego dodatku również zostaliśmy pozbawieni.

Do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wpłynęło już kilka tysięcy wniosków od represjonowanych, którzy pełnili służbę po 1990 r. przez 10,15,20,27 lat, o to, by minister (na mocy swoich uprawnień, które sam sobie nadał w ustawie represyjnej) wyłączył konkretne osoby spod działania tej haniebnej ustawy. Art. 8a tej ustawy mówi bowiem, że minister spraw wewnętrznych może „ułaskawić kogoś” od skutków ustawy: jeśli wyjątkowo rzetelnie wykonywał swoje zadania po wrześniu 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia lub życia, albo jeśli współpracował z opozycją w trakcie służby totalitarnemu państwu.

Niestety, od stycznia 2017 r. wnioski te „o ułaskawienie” nie zostały rozpatrzone! MSWiA systematycznie przedłuża te postępowania administracyjne tłumacząc się koniecznością dokonania wszechstronnej analizy przedmiotowej i podmiotowej sprawy! Swoją przewlekłość postępowania MSWiA uzasadnia „szczególną zawiłością i skomplikowaniem” podczas, gdy my sami wszystkie swoje dokumenty dotyczące „prawa łaski” uzyskaliśmy w przeciągu 2-6 miesięcy! Pozbawiani jesteśmy prawa do rzetelnego postępowania administracyjnego!

Zgodnie z polskim kodeksem postępowania administracyjnego tego typu sprawa powinna być rozpatrzona maksymalnie w ciągu 4 miesięcy! Wyznaczane są obecnie terminy do rozpatrzenia wniosków na styczeń i dalsze miesiące 2019 roku! Jest to celowe działanie ministra spraw wewnętrznych!

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznaje nasze skargi składane na bezczynność MSWiA w tym zakresie nakładając na tą instytucję kar grzywny za „rażące naruszenie prawa”, MSWiA jednak regularnie odmawia rozpatrzenia wniosków emerytowanych funkcjonariuszy.

A przecież ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski. Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych.

Skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

Należy podkreślić, że po 1990 r. funkcjonariusze służb mundurowych odchodzili na zaopatrzenie emerytalne na podstawie ustaw uchwalonych przez kolejne władze ustawodawcze demokratycznej i suwerennej Polski, a nie na podstawie ustaw rodem z PRL.
Ok. 10 tys. pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy 30 lipca 1990 r. zostało zwolnionych ze służby z mocy prawa, a następnie, jeżeli spełnili warunki ustawowe, zostali przyjęci do służby w Policji, Urzędzie Ochrony Państwa (później ABW) lub w innych strukturach MSW.

Oznacza to, że osoby te ani jednego dnia nie pobierały „esbeckich” emerytur. Część tych osób, przyjętych do służby po sierpniu 1975 r., w czasie weryfikacji przeprowadzonej w 1990 r., nie miała nawet wymaganej wysługi emerytalnej. Po 1990 r. policjanci i funkcjonariusze innych służb mundurowych odchodzili na emerytury na podstawie ustaw o zaopatrzeniu emerytalnym uchwalonych przez parlament wolnej Polski, nie zaś przez bliżej nie określony „reżim totalitarny”.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło dotychczas kilkadziesiąt tysięcy odwołań represjonowanych emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach od decyzji o ponownym obniżeniu emerytur i rent. Niestety, nasze odwołania są sukcesywnie zawieszane na czas nieograniczony, ze względu na fakt, iż 24 stycznia 2018 r. sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Rafał Młyński, mając ogromne wątpliwości, co do zgodności z Konstytucją przedmiotowej ustawy wystąpił z zapytaniem do „atrapy” Trybunału Konstytucyjnego RP. Wiele odwołań emerytów i wdów w ogóle jeszcze nie trafiło do Sądu Okręgowego w Warszawie. Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego nie przesyła odwołań do sądu. Odwołań wysłanych do ZER w czerwcu i kolejnych miesiącach 2017 roku.

Obecni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego oficjalnie wykazują, że sprzyjają „jedynej słusznej partii PiS”. Magister Przyłębska propisowska sędzina, przewodnicząca Trybunału Konstytucyjnego bez jakiejkolwiek specjalizacji ma orzekać o konstytucyjności ustawy represyjnej? Sędzina, która powinna być, apolityczna, niezawisła i niezależna, a która każdego dnia afiszuje swoje poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego i dla PiS-u? ! Czy taka osoba może wydawać sprawiedliwe, niepolityczne orzeczenia??? My wiemy, jakie będzie orzeczenie w sprawie ustawy represyjnej!! Będzie to orzeczenie zgodne z wolą Jarosława Kaczyńskiego, szeregowego posła! Kiedy jednak zostanie wydane to orzeczenie przez mgr Przyłębską– nie wiemy. Magister Przyłębska, zgodnie z wolą Jarosława Kaczyńskiego nie śpieszy się. Do dnia dzisiejszego nie został wyznaczony termin posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, a minęło już prawie pół roku od zapytania wystosowanego przez sędziego Młyńskiego.! Prawdopodobnie mgr Przyłębska czeka na nasze śmierci! Nie bez znaczenia chyba jest tutaj fakt, iż roszczenia emerytalne nie są dziedziczone.

Bez znaczenia jest dla tej sędzi fakt, iż represjonowani nie mają w chwili obecnej na pieniędzy na leki, podstawowe opłaty, że nie mają za co żyć, że umierają!, że każdego dnia mają poważny problem: wykupić leki i umrzeć z głodu, czy też kupić jedzenie i umrzeć z powodu choroby! Ten fakt, czysto ludzki fakt jednak nie robi na magister Przyłębskiej jakiegokolwiek znaczenia.

Do argumentacji o nieefektywnym działaniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego, pod kierownictwem mgr Przyłębskiej w obecnym kształcie, można dołączyć zastrzeżenia Komisji Weneckiej.

Premier Beata Szydło przedkładając projekt tej haniebnej, okrutnej ustawy uzasadniała ją słowami: „…z uwagi na charakter tych świadczeń (otrzymują je osoby starsze – emerytury, szczególnie jeśli dotyczy to osób posiadających okres służby na rzecz totalitarnego państwa w latach 1944-1990 lub odznaczające się złym stanem zdrowia – renty inwalidzkie) należy przyjąć systematycznie malejącą liczbę świadczeniobiorców. Z uwagi na powyższe (czyli nasze zgony!) wydaje się, że wskazana kwota oszczędności w kolejnych latach będzie raczej maleć, jednakże trudno określić odpowiedni współczynnik dla wyliczenia procentu obniżania budżetu państwa z tytułu projektowanej ustawy. ”Z pełną świadomością posłowie PiS założyli, że będą celowo przedłużać wszelkie postępowania administracyjne i sądowe w naszej sprawie, bo w tym czasie będziemy systematycznie umierać!

Od grudnia 2016 r., gdy uchwalono obniżenie świadczeń każdemu, kto choć dzień przepracował w organach bezpieczeństwa PRL, zmarło już około 55 osób objętych nowymi przepisami. Część popełniła samobójstwo, część zmarła z powodu zawału serca lud udaru bezpośrednio po otrzymaniu decyzji o obcięciu emerytur.
PiS wprowadzając w życie ustawę represyjną dokonał:

1) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 2 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia emerytalnego, co narusza zasadę ochrony praw nabytych i zasadę sprawiedliwości społecznej, a także zasadę zaufania obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa oraz niedziałania prawa wstecz, wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego;

2) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia rentowego, co stanowi nieproporcjonalne i nieuzasadnione naruszenie przysługującego nam prawa do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego;

3) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 30 oraz art. 47 Konstytucji RP w zw. z art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności polegającego na naruszeniu naszej godności, prawa do ochrony czci, dobrego imienia, prawa do prywatności i prawa do poszanowania życia rodzinnego, poprzez przyjęcie, że nasza służba w okresie przed 31 lipca 1990 r. stanowiła „służbę na rzecz totalitarnego państwa”, a tym samym arbitralne przypisanie nam - w akcie prawnym rangi ustawy – winy za działania związane z naruszeniami praw człowieka, których dopuszczali się niektórzy przedstawiciele władzy publicznej PRL oraz niektórzy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL, a do których my w żaden sposób się nie przyczyniliśmy;

4) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 32 ust. 1 w zw. z art. 64 ust. 1 i 2 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na nieuzasadnionym, dyskryminującym zróżnicowaniu naszych uprawnień o charakterze majątkowym wynikających ze służby po roku 1990 i obniżeniu świadczeń rentowych należnych nam z tytułu tej służby, w stosunku do osób, które nie pełniły służby w okresie PRL, w sposób naruszający zasadę równości wobec prawa;

5) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 42 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 6 ust. 2 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na zastosowaniu represji bez wykazania winy indywidualnej, zastąpienie w tym zakresie władzy sądowniczej władzą ustawodawczą i odwróceniu w ten sposób zasady domniemania niewinności przez uznanie wszystkich funkcjonariuszy będących w służbie przed 31 lipca 1990 r. za winnych działań zasługujących na penalizację;

6) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na arbitralnym naruszeniu naszych osobistych praw majątkowych i prawa do poszanowania mienia, które podlegają równej dla wszystkich ochronie, na skutek nieproporcjonalnego naruszenia naszego prawa do zabezpieczenia społecznego, co stanowi przejaw nieuzasadnionej represji ekonomicznej.

Ponadto znowelizowana ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym narusza także między innymi:

a) art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku, uzupełnionej Międzynarodowym Pakietem Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Międzynarodowym Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych uchwalony na XXI sesji ONZ w dniu 16 grudnia 1966 roku, który dotyczy zakazu naruszenia godności człowieka i obowiązku przestrzegania cywilizacyjnych klauzul ograniczających, odpowiadający określonym normom wiedzy, praktyki i demokratycznej myśli politycznej,

b) art. 17 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 16 grudnia 1966 roku, w związku z naruszeniem ograniczeń w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw człowieka,

c) przepisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 roku, ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 roku (Dz.U. z 1993 roku nr 61 poz. 284), tj.:

• art. 3 w związku z naruszeniem zakazu poniżającego traktowania wynikającego z prowadzonej kampanii medialnej w celu poniżenia nas w oczach opinii publicznej oraz stworzenie tym samym klimatu społecznego potępienia i wywołania jako społecznie sprawiedliwego poczucia zbiorowej odpowiedzialności oraz upokorzenia,

• art. 6 w związku z naruszeniem zasady prawa do rzetelnego procesu przez niezawisły i bezstronny sąd, albowiem konwencja chroni jednostki przed traktowaniem ich przez organy państwowe i funkcjonariuszy państwa jako winnych przestępstwa przed stwierdzeniem tego faktu przez sąd. Tutaj naruszenie polega na domniemaniu winy przy popełnieniu bliżej nieokreślonego przestępstwa oraz zbiorowej odpowiedzialności za takie działania. Ponadto ustawa i jej uzasadnienie przypisuje jej adresatom negatywne cechy, których nie można zweryfikować poprzez dostępne i skuteczne środki odwoławcze,

• art. 7 w związku z naruszeniem zasady zakazu karania bez podstawy prawnej (zasada legalności). Tutaj ustawa z mocą wsteczną dokonuje faktycznej penalizacji działań, które nigdy nie wypełniały znamion przestępstwa, co więcej w przeszłości jako przedmiot naszych działań były sankcjonowane przez państwo (ściganie zbrodni szpiegostwa). Tym samym zapisy ustawy wskazują na niedopuszczalną represję i pozasądową sankcją o charakterze karnym. Dodatkowo uchwalone przepisy w sposób niezgodny z utrwalonymi od dawna standardami demokratycznymi przyjmują domniemanie winy, a ustawodawca przerzucając ciężar dowodzenia swojej niewinności na samych zainteresowanych dokonał także ingerencji w ich godność,

• art. 6, art. 7 Konwencji w związku z art. 1 protokołu dodatkowego nr 1 do Konwencji w zw. z art. 18 Konwencji, gdzie ustawodawca przekroczył zakres konwencyjnych ograniczeń prawa podmiotowego w postaci rozliczenia z przeszłością, które lekceważy prawny dorobek cywilizowanych narodów w postaci takich wartości jak: pewność prawa, ochrona uzasadnionych oczekiwań, niedyskryminacja, nie działanie prawa wstecz i prawo do rzetelnego procesu,

• art. 9 oraz art. 10 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, traktujących między innymi o zakazie subiektywnego wiążącego prawnie sporządzania ocen historycznych według politycznego uznania, narzucanie jednej oceny przeszłości oraz wyciąganie na tej podstawie określonych ex post skutków prawnych.

• art. 14 w związku z naruszeniem zasady zakazu dyskryminacji, która ma szczególne, podstawowe znaczenie przy założeniach systemu ubezpieczeń społecznych. tutaj ustawodawca uchwalając ustawę uznał, że wskazane w niej osoby nie zasługują na równe w środowisku emerytów służb mundurowych traktowanie w zakresie zabezpieczenia społecznego oraz zróżnicował w istotny sposób status tych, którzy służyli jeszcze w służbach mundurowych po 1990 roku,

• art. 14. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w zakresie zakazu kolektywnej odpowiedzialności w związku z art. 6 konwencji, nakazujący domniemanie niewinności i zakazującym naruszenie prawa do uczciwego procesu,

d) pkt 11-13 i 15 Rezolucji nr 1096 z dnia 27 czerwca 1996 roku Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w związku z pkt 15-16 stanowiącego jej integralną część do Raportu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, które pozostają w związku:

• z art. 6 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 1 i normami preambuły: Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.),

• z art. 1, art. 3, art. 23 i normami prawnymi wyrażonymi w preambule Statutu Rady Europy przyjętego w dniu 5 maja 1949 r. w Londynie (Dz. U. z 1994 r. Nr 118, poz. 565),
 

• z art. 91 ust. 1-3 i art. 241 ust. 1 Konstytucji, tj. przepisami prawa wiążącej Rzeczypospolitą Polską ratyfikowanej umowy międzynarodowej oraz przepisami ustanowionymi przez organizację międzynarodową – Radę Europy, której prawo, na mocy ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej oraz Statutu Rady Europy, jest wiążące i ma pierwszeństwo przed ustawami.

Nie jest to już pierwszy „skok” na emerytury służb mundurowych. W 1994 r. zmniejszono pełną emeryturę funkcjonariuszy ze 100 do 75 %. W 2009 r. koalicja PO-PSL przy poparciu PiS uchwaliła zmianę ustawy, obniżając wysokość emerytur funkcjonariuszom i żołnierzom aparatu bezpieczeństwa PRL służącym do 1990 r. z 2,6 proc. za każdy rok służby do 0,7 proc. Trzeci raz jesteśmy karani!
Co oni nam jeszcze odbiorą? Odebrali nam już trzykrotnie godność, honor, pieniądze … co jeszcze? I ile razy jeszcze?

Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. I takie ruchy polityczno-ekonomiczne PiS już wykonuje wobec innych grup zawodowych w Polsce.

W imieniu wszystkich represjonowanych w Polsce emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach proszę pomóżcie nam:

Danuta Leszczyńska
(nadkomisarz Policji Polskiej w stanie spoczynku)

3 lipca 2018 r.

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Mule a "sprawa polska"?

W związku z kolejnym wyjazdem studyjnym do Brukseli (22-26 czerwca), na zaproszenie posła Janusza Zemke - grupa 52 osób z Polski miała możliwość - w nagrodę za swoją aktywność społeczną - zwiedzić siedzibę Parlamentu i zabytki miasta. Licznie zamieszczane w internecie zdjęcia uczestników sprawiły, że jeden z internautów wyraził swoje opinie na facebookowym profilu posła Janusza Zemke:

"No, bawcie się dalej, korzystajcie z życia! Wycieczki, restauracje, mule, srule, gęby roześmiane. A co ze "zdezubekizowanymi"? Panie Zemke, co słychać?
Panie Januszu, intencje ma Pan dobre, SZACUNEK! Ale skuteczność pana działań jest znikoma. Unijna machina urzędniczo-biurokratyczna "przeżuwa" naszą sprawę powolutku, dokładnie, zgodnie z unijnymi procedurami, zgodnie z wyznaczonymi terminami, każdy krok jest odnotowywany, precyzyjnie zapisywany. Sprawa jest w toku, unijny komisarz się zapoznaje, analizuje, ma wyciągnąć wnioski, które przedstawi na forum, potem sporządzony zostanie raport, który trafi do komisji, komisja wyznaczy termin rozpatrzenia, ...Zalecenia zostaną przedstawione państwu polskiemu... DO EWENTUALNEGO ROZPATRZENIA I UWZGLĘDNIENIA ALBO I NIE...

A pan NAGŁAŚNIA naszą sprawę, organizując wycieczki krajoznawcze. Znalazł Pan sobie sposób na zaspokajanie swego EGO. Dowartościowuje się Pan mając poczucie MISJI naprawy krzywdy ludzkiej. Podobnie działają wszelcy misjonarze i wolontariusze. Z poczuciem MISJI, zadowoleni ."Spełniają się". Pana wycieczki mnie zwyczajnie irytują, są pozornym działaniem "na rzecz".
Po co oszukujemy się nawzajem? Przecież oczywistym jest fakt, że my - zdezubekizowani, jesteśmy ofiarami poprzedniego systemu społ. gospodarczego, wystawionymi na odstrzał przez "przewodnią siłę narodu"- PZPR. Sprawa jest banalnie prosta: Kowal (PZPR) zawinił - Cygana (zdezubekizowanych) powiesili. Mówiąc krótko: elity polityczne RP genialnie załatwiły problem rozliczenia władz PRL z "komunizmu". To jest nasz, zdezubekizowanych, KONIEC! Proszę nie oszukiwać siebie i innych.
Zna Pan już odpowiedź z "Brukselki" na m.in. pańskie działania informujące unijnych parlamentarzystów o represjach "dezubekizacyjnych". Nadal będzie Pan organizował wycieczki "nagłaśniające"?

Odpowiedź posła Janusza Zemke:

Szanowny Panie,

dziękuję za Pana komentarz. Pozwoli Pan, że nie odniosę się do złośliwości, jakie Pan w nim zawarł, gdyż nawykłem już do tego, że krytyce poddawane są głównie osoby, które chcą pomóc w rozwiązaniu konkretnego problemu. Ci którzy te problemy stwarzają, czyli - jak w przypadku Polski - obecna większość parlamentarna, pozostają z zasady na uboczu takich komentarzy.

Muszę się jednak odnieść do dwóch kwestii. Po pierwsze, nie organizuję wycieczek dla zabawy, ani też dla budowania czyjegoś ego. Do Brukseli i do Strasburga, na organizowane przez siebie wyjazdy - zapraszam głównie laureatów konkursów wiedzy o Unii Europejskiej oraz osoby, które społecznie prowadzą kursy komputerowe dla seniorów i kursy j. angielskiego dla dzieci z biednych rodzin. Doceniam pracę tych osób i wydaje mi się, że w pełni zasługują one na życzliwe traktowanie, a nie uszczypliwość.

Po drugie, jak być może Pan zauważył - należę do nielicznych osób, wśród polskich polityków, które konsekwentnie bronią osób represjonowanych przez obecne władze. Przeważnie spotyka się to z ostrą krytyką i zarzutami, że bronię tzw. oprawców oraz donoszę na Polskę do instytucji europejskich.
Podstawowy problem polega na tym, że kwestie dotyczące świadczeń emerytalnych są regulowane przez prawo krajowe a nie normy unijne. Pomimo tego, staram się przebijać z tezą, że - wprowadzając odpowiedzialność zbiorową w Polsce - naruszono prawa człowieka. Liczę na to, że ta teza się przebije, ale i tak na końcu zmiana obecnego skandalicznego prawa wymaga nowelizacji ustawy w polskim parlamencie, a nie w Parlamencie Europejskim.

Inną sprawą jest dochodzenie swoich racji przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Wielokrotnie deklarowałem, że mogę pomagać w przygotowywaniu takich indywidualnych wniosków, a na roboczo w tej kwestii utrzymuję kontakt z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

Rozumiejąc Pana rozgoryczenie, chcę Pana zapewnić, że nawet tak złośliwe i niesprawiedliwe oceny nie zniechęcą mnie do dalszej obrony osób represjonowanych w Polsce.

Janusz Zemke

Bruksela, 27 czerwca 2018 r.

***

Pan Europoseł Janusz Zemke

Przeczytałem w zakładce "Internauci piszą..." list Mule a "sprawa polska"?
Prawdopodobnie napisał go rozgoryczony, represjonowany mundurowy.
Pan jako jedyny z grupą europosłów SLD stara się jak może w granicach obowiązującego prawa, nagłośnić w Komisji Europejskiej i nie tylko, naszą krzywdę.
Dezubekizacja wiele złego poczyniła w naszych szeregach.
Można to zrozumieć, być rozgoryczonym, ale nie wolno być złośliwym i dezawuować Pańskich dokonań, chęci pomocy innym.
My represjonowani jesteśmy dumni z Pana i pańskiej działalności.
Szacunek, czapki z głów przed Panem. Życzymy wiele zdrowia
Tadeusz D z gronem represjonowanych (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

PS Przysłowia są mądrością narodów. Niech wisienką na torcie Pańskiej działalności będzie przysłowie:
"Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził".
Przysłowie to pokazuje nam, że niezależnie od tego, jak będziemy się starać dogodzić każdemu z osobna, to i tak jest to nie możliwe do wykonania. Zawsze znajdzie się człowiek, który ma własne potrzeby, często odmienne od potrzeb innych ludzi.
Nikt nie jest w stanie zaspokoić różnych, nieraz sprzecznych oczekiwań, żądań ludzi, co przedkładam autorowi listu...

28 czerwca 2018 r.

*** 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Małżeństwa homoseksualne w Unii i w Polsce

* Szanowny Panie Pośle,
cieszę się z wczorajszego werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - jest to krok do przodu ws. równości małżeńskiej, jednakże nadal nie mam możliwości zawarcia ślubu z moim chłopakiem w Polsce. Jest mało prawdopodobne, ażeby Sejm RP kiedykolwiek zalegalizował małżeństwa homoseksualne.
W związku z tym mam pytanie: Czy Parlament Europejski pracuje nad projektem legalizującym małżeństwa homoseksualne w całej Unii Europejskiej? Czy Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów przedłoży w najbliższym czasie taki projekt pod głosowanie w Parlamencie Europejskim?
Z poważaniem,
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)
6 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
Uprzejmie dziękuję za przesłane pytanie.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Coman (C-673/16), to na pewno sprawa precedensowa. Jednak po raz kolejny pokazuje, jak istotne miejsce w porządku prawnym UE zajmują prawa podstawowe, w tym prawo do niedyskryminacji.

Odnosząc się do postawionego pytania, pragnę zwrócić Pana uwagę, że kwestia zawierania małżeństw jest regulowana wyłącznie prawem państw członkowskich i tak naprawdę, to od parlamentów narodowych zależy, czy regulacje dotyczące związków homoseksualnych wejdą w życie, np. w Polsce.

Podkreśla zresztą to sam Trybunał w omawianym wyroku, stwierdzając, że kwestie stanu cywilnego i wiążące się z nim normy dotyczące małżeństwa, są materią należącą do kompetencji państw członkowskich i prawo Unii tej kompetencji nie narusza, w konsekwencji, jego orzeczenie nie nakazuje, by państwo członkowskie było zobowiązane do wprowadzenia w swoim prawie krajowym instytucji małżeństwa osób tej samej płci. Sprowadza się on do obowiązku uznania takich małżeństw, zawartych w innym państwie członkowskim i zgodnie z prawem tego państwa, wyłącznie do celów wykonywania praw, które osoby te wywodzą z prawa Unii (zob. pkt 37 i 45 wyroku).

Mając na uwadze taki podział kompetencji, w Parlamencie Europejskim na pewno będą prowadzone dyskusje nt. znaczenia i skutków wyroku TSUE, jednak przyjęcie w tej sprawie jednoznacznej dyrektywy nakazującej państwom członkowskim zmianę podejścia – jest po prostu prawnie niemożliwe. Chcę Pana równocześnie poinformować, że we wszystkich dyskusjach i głosowaniach dotyczących praw osób LGBT zawsze popieram ich prawa do równego traktowania i niedyskryminacji, podobnie, jak moje koleżanki i koledzy z SLD.

Mogę w związku z tym Pana zapewnić, że jeśli w najbliższych wyborach do Sejmu RP – Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyska wystarczające poparcie, to kwestia związków partnerskich na pewno zostanie podjęta i będziemy zabiegać o to, żeby takie osoby, jak Pan wraz z partnerem – mogły swobodnie realizować swoje plany życiowe w Polsce, bez konieczności wyjeżdżania za granicę.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke
7 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Obrona osób niesłusznie represjonowanych

Szanowny Panie Pośle!
Ośmielam się zwracać do Pana, aby zechciał Pan rozważyć wystąpienie do Komisji ONZ badającej sytuację polskich sądów, w związku z opublikowanym niedawno raportem ONZ w tej sprawie.

Słusznie stwierdzono w nim m.in., że zniszczenie polskich sądów nie było przypadkowe, lecz poprzedzał je zorganizowany przez rząd za publiczne pieniądze czarny PR oraz faktyczny demontaż Trybunału Konstytucyjnego, bez których przyjęcie ustaw byłoby trudne.

Uważam, że niezwykle ważne jest, by wskazać, że demontaż ten zaczął się również od zniszczenia policyjnych służb mundurowych, stanowiących element systemu prawa i sprawiedliwości w Polsce.

Policjanci, podobne jak sądy poddani zostali wieloletniemu oczernianiu na nieznaną skalę, ich uposażenia wielokrotnie "zamrażano" bez waloryzacji na kilka lat, rezygnowano z niezbędnych szkoleń służących bezpieczeństwu ich pracy, pozaustawowo lustrowano politycznie, doprowadzając do upolitycznienia Policji, która w demokratycznym państwie MUSI zachowywać apolityczność. Policjanci wykorzystywani byli do ponadwymiarowej służby bez wynagrodzenia i rekompensaty w warunkach niemal niewolniczych, według widzimisię przełożonych.

Zatrudnionym przed 1990 rokiem odmawiano często awansu, blokowano nagrody z przyczyn politycznych, a nie regulaminowych. Wreszcie, za I rządów PiS, w 2006 roku, pod pretekstem reorganizacji sporządzono listy przewidzianych do zwolnienia policjantów, którzy pracowali przed 1990 rokiem. Zmuszano ich do rezygnacji ze służby niezgodnie z prawem, kijem i marchewką, traktując funkcjonariuszy prawa i porządku publicznego jak niewolników (minister L. Dorn), tj. zsyłając do służby na najniższe stanowiska lub oferując przekupstwo – dodatek do pensji w wysokości 300-400 zł. Tysiące relegowano w ten sposób ze służby po to, by za PO i II rządu PiS konfliktować społeczeństwo, domagając się "likwidacji młodych emerytów", a następnie ustawą represyjną z rudnia 2016 roku – pozbawiając faktycznie policjantów III RP 80 % podstawy utrzymania i prawa do emerytury w sensie obowiązującego w Polsce prawa, wyznaczając im jedynie zasiłek (oderwany od zarobków) bez prawa do poprawy swej sytuacji życiowej, bez prawa do sądu (poza sądem pracy), bez prawa do Trybunału Konstytucyjnego i sądu (zmieniono w tym celu ustawy i skład sądów i trybunału).
Ponadto ograniczono policjantom emerytom prawo do sądu poprzez zmianę organizacji pracy sądów w ten sposób, że ich odwołania do Sądu Okręgowego nie rozpatrują sądy właściwe miejscowo, jak we wszystkich innych sprawach, a jedynie jeden wydział Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędziowie ci są specjalnie dobrani i szkoleni, również przez policję historyczno-polityczną – IPN, który nielegalnie przetwarza dane osobowe niewinnych policjantów, choć powołany został do badania zbrodni, a nie akt kadrowych osób, które nie są o nic podejrzane!

Proszę Pana – jako była policjantka i ofiara tych represji – o stosowne wystąpienie w tej sprawie, aby ostrzec inne kraje przed podobnym modus operandi niszczenia prawa i demokracji. Czas prześladowań politycznych trwa.
 (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 6 czerwca 2018 r.

***

Szanowna Pani,

dziękuję Pani za maila i zawarte w nim informacje. Zgadzając się z Pani argumentami, chcę Panią zapewnić, że w swoich wystąpieniach i działalności, w tym listach do instytucji europejskich, staram się w sposób jednoznaczny bronić praw osób niesłusznie represjonowanych w Polsce.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke

7 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skutki ustawy wobec wykładowców WSO w Legionowie

Szanowny Panie Pośle!
Jest Pan jednym z niewielu polityków, którzy na serio zajmują się tą haniebną ustawą i dlatego chciałbym Panu za to serdecznie podziękować. Jest też Pan jednym z niewielu, którzy odpowiadają na przesyłaną do siebie korespondencję. Wiem o tym, bo korespondowałem już z Panem mailowo, ale i niestety - bez odpowiedzi z innymi politykami.

Na pewno mój mail jest jednym z wielu, który do Pana przesłano w tej sprawie, dlatego krótko się przypomnę. Jestem byłym wykładowcą prawa w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie. Odszedłem na rentę inwalidzką w związku ze służbą (II grupa) w 2017 r. A więc należę do tej grupy osób, które najdotkliwiej odczuły skutki ustawy, gdyż pobierają minimalne świadczenie (aktualnie 878 zł netto). Nie jesteśmy też dobrym argumentem w dyskusji medialnej, bo nie pracowaliśmy po 1990 r. (z powodu obiektywnej przeszkody). W tej samej sytuacji są osoby, które przed tym rokiem odeszły ze służby z powodu wieku a także rodziny zmarłych funkcjonariuszy.
Niestety, w tych dyskusjach pomija się naruszenie praw naszej grupy.
Sądzę że warto w tych wystąpieniach zwracać większą uwagę, że generalnie wobec całej grupy zawodowej ustawa narusza Konstytucję i przepisy Konwencji międzynarodowych. W moim i w przypadku moich kolegów wykładowców dodatkowo bezpodstawnie zaliczono nas do funkcjonariuszy SB (liczne wyroki w sprawach o obniżenie świadczeń na podstawie poprzedniej ustawy - zgodnie z nimi WSO w Legionowie nie spełniało kryterium dla uznania jej za jednostkę SB). Ocena inna Instytutu Pamięci nie stanowi prawa.

Ale nawet pomijając tą kwestię, to nie ma żadnego uzasadnienia prawnego do zastosowania stawki 0 % dla osób pracujących do 1990 r. w jednostkach SB. Jest to jedynie akt dyskryminacji. Analogicznie (zgodnie z tokiem rozumowania przedstawicieli PiS) można by było kolejno wliczać do aparatu komunistycznej represji: wojsko, sądy i prokuraturę. Nikt dotąd nie stworzył żadnego aktu prawnego uznającego któreś z tych prac za pracę na rzecz organizacji przestępczej. Ale koniec dygresja. To Pan zna lepiej ode mnie.

Jest inna sprawa, na którą chcę Panu zwrócić uwagę. Ustawa dezubekizacyjna (w mojej opinii) jest aktem, który ma spełnić rolę eksterminacji (drogą represji ekonomicznej) osób uznawanych za byłych przeciwników politycznych. Wielu z moich kolegów, którzy tak jak ja otrzymują minimalną rentę czy emeryturę nie stać na zaspakajanie minimalnych potrzeb. Nie wykupują leków i nie korzystają z porad prywatnych specjalistów (dostęp do państwowej służby jest ograniczony). Nie starcza wielu z nas na codzienne utrzymanie, spłaty czynszów, środki czystości, a o urlopach należy zapomnieć. Przez pewien czas można się ratować oszczędnościami, ale i te powoli się kończą. I co dalej? Myślę, że fala samobójstw może się powiększyć. Dojdą do tego przypadki śmierci z powodu braku środków na leki czy jedzenie. Cała widoczna dziś praktyka organów państwa świadczy, że liczy się na ten efekt. Temu służy opieszałość postępowań odwoławczych: poczynając na odwlekaniu odpisu na odwołanie przez ZER MSWiA, zgromadzenie wszystkich odwołań w jednym sądzie, opieszałości tego sądu w podejmowaniu czynności, a także skierowanie pytania do Trybunału Konstytucyjnego (przy całej wiedzy, że jest to tylko Trybunał z nazwy). Wiadomo, że nawet jeśli ktoś wygra sprawę w Strasburgu (na wygraną w Polsce, w aktualnej sytuacji politycznej nie ma co liczyć), to potrwa wiele lat.

Władza liczy, że wielu z nas tego nie doczeka. Jedyna szansa to zmiana władzy. Ale czy nowa władza zmieni tę ustawę, np. w wersji z projektu obywatelskiego? Ja jestem sceptyczny. Sądzę, że wielu polityków podnosi naszą sprawę jedynie licząc na głosy wyborcze i będąc u władzy szybko o nas zapomną. Będą argumenty, że nie ma pieniędzy w budżecie, bo PiS wszystko rozdał. Ale próbować warto.

Tak jak próbuje nasze środowisko podtrzymywać zainteresowanie UE wysyłając kartki do p. Junckera.
Przy okazji serdeczne podziękowanie za Pański wielki wkład w organizację konferencji i za Pańskie zaangażowanie.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 1 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
uprzejmie dziękuję za przesłany mail.

Z pozdrowieniami,
Janusz Zemke

Bruksela, 5 czerwca 2018 r.

***

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45