Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4909

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1268

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2791

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11820787
Obecnie stronę przegląda
316 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Uwaga członkowie ZEMKE TEAM! 18 października br. w swoim biurze w Bydgoszczy poseł Janusz Zemke wylosuje następne dwa adresy e-mail z bazy grupy ZEMKE TEAM. Ich właściciele zaproszeni zostaną na wyjazd do Brukseli w dniach 1-5 grudnia 2018 r.

Komunikaty

* 17 października br. poseł Janusz Zemke miał być gościem inauguracji nowego roku akademickiego w Kazimierzowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku dla ok. 300 jego słuchaczy.  Niestety,na lotnisku we Frankfurcie dowiedział się, że wszystkie loty do Bydgoszczy są odwołane. Poseł przeprasza i obiecuje że  wygłosi wykład  wnajbliższym terminie 

* Uwaga członkowie ZEMKE TEAM! 18 października br. w swoim biurze w Bydgoszczy poseł Janusz Zemke wylosuje następne dwa adresy e-mail z bazy grupy ZEMKE TEAM. Ich właściciele zaproszeni zostaną na wyjazd do Brukseli w dniach 1-5 grudnia 2018 r.

* 13 października br. poseł Janusz Zemke przebywał na spotkaniach przedwyborczych w Olsztynie, Ostródzie i Iławie (woj. warmińsko-mazurskie).

– godz. 12,oo – konferencja prasowa przed budynkiem Sejmiku i Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie, ul. E. Plater 1

– godz. 15,oo – spotkanie z kandydatami na radnych samorządów do Sejmiku, powiatu i miasta z KKW SLD Lewica Razem w sali zamku w Ostródzie, prezentacja kandydatów, wystąpienie posła J. Zemke, konferencja prasowa o godz. 16,3o

– godz. 18,oo – spotkanie z członkami SLD oraz kandydatami na radnych samorządów z KKW SLD Lewica Razem w sali Portu Iława nad Jeziorakiem, ul. Chodkiewicza 5

* Wobec informacji medialnych i zapytań emerytów mundurowych, kierowanych do posła Janusza Zemke, o możliwości cofnięcia tzw. ustaw dezubekizacyjnych - zapraszamy do zakładki "Poradnik dla emerytów...", gdzie przypominamy jak zdecydowanie głosowali za tymi ustawami obecnie rządzący, członkowie PO, a nawet PSL, a także do zakładki "Internauci piszą..." z nowymi komentarzami.

* 5 października br. poseł Janusz Zemke przebywał we Włocławku, gdzie poparł kandydatów lewicy KKW SLD Lewica Razem w wyborach samorządowych:
godz. 12:3o – spotkanie z kandydatami na radnych w biurze RM SLD przy ul. Kościuszki 12;
godz. 13:oo – spacer ulicami Włocławka


godz. 13:3o – konferencja prasowa dla lokalnych mediów oraz nagranie wypowiedzi dla TV Kujawy i w audycji Radia HIT


godz. 18:oo – "Spotkanie Pokoleń" w uzdrowisku Wieniec Zdrój.

* Od 1 do 4 października br. obradować będzie w Strasburgu Parlament Europejski. Z porządkiem obrad można zapoznać się TUTAJ

* 29 września br. od godz. 9 poseł Janusz Zemke uczestniczył w XV inauguracji Roku Akademickiego w Bydgoskiej Szkole Wyższej. Poseł Zemke wziął udział po raz 15. w uroczystościach uczelni, czyli corocznie od chwili jej powstania w Bydgoszczy.

* Zapraszamy do zakładki "Poradnika dla emerytów...", gdzie m.in. zamieszczony jest protokół posiedzenia Zarządu FSSM z 21 września oraz informacje o Manifestacji Służb Mundurowych przygotowywanej na 2 października.

* 27 września br. w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli poseł Janusz Zemke spotkał się z grupą 25 studentów ze swej macierzystej uczelni, tj. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Byli to słuchacze kierunków stosunki międzynarodowe i bezpieczeństwo narodowe. W spotkaniu uczestniczył marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.

* 20 września br. poseł Janusz Zemke komentował w Faktach TVN projekt utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce, zdeklarowany podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w USA.

* Do wyborów samorządowych w Polsce (21.10) – poseł Janusz Zemke odbędzie w regionie kujawsko-pomorskim ponad 20 spotkań poselskich, m.in.:
# 14 września – Inowrocław
godz. 17:oo – miejsko-powiatowa inauguracja kampanii wyborczej KKW SLD Lewica Razem, ul. Fabryczna 4. Więcej zdjęć w GALERII.


godz. 19:oo – spotkanie ze środowiskiem mundurowych, jw.
# 16 września – Suchary
godz. 13:oo – udział w dożynkach gminy Nakło
# 20 września – Grudziądz
z udziałem kandydujących w wyborach samorządowych w okręgu grudziądzkim nr 3 do Sejmiku: Jerzym Wenderlichem, Katarzyną Hapką i Krzysztofem Jakubiakiem, zobacz wideo TUTAJ


godz. 12:15 – briefing z dziennikarzami lokalnych mediów –  grudziądzkie spichrze, Brama Wodna


godz. 14:oo z działaczami SLD w biurze poselskim przy ul. Kosynierów Gdyńskich 27
godz. 15:oo – spotkanie ze środowiskiem mundurowych, jw.
godz. 17:oo – spotkanie otwarte w sali restauracji Loft przy Rynku
# 21 września – Mogilno
- godz. 9:oo -spotkanie z burmistrzem i Zarządem Powiatowym SLD w siedzibie Urzędu Miejskiego


- godz. 10:oo - prezentacja kandydatów na radnych SLD Lewica Razem przed siedzibą urzędu z udziałem prasy lokalnej i regionalnej


# 21 września - Żnin
godz. 13:oo – spotkanie ze środowiskiem mundurowych, hotel Martina, ul. A. Mickiewicza 37


godz. 14:3o – powiatowa inauguracja kampanii wyborczej KKW  SLD Lewica Razem w Żninie, jw.


# 21 września – Turzyn
godz. 17:oo – gminna inauguracja kampanii wyborczej KKW SLD Lewica Razem w gminie Kcynia


Czytaj więcej...     Zobacz zdjęcia w GALERII

* 17 września br. poseł Janusz Zemke był gościem redaktora Piotra Kraśki w "Poranku Radia TOK FM" o godz. 7,40. Zapraszamy do słuchania w kolumnie obok i w internecie.

* 14 września br. w dyskusji o postanowieniach ostatniej sesji Parlamentu Europejskiego w TVP Info ("Minęła 8"), wraz z europosłem Zbigniewem Kuźmiukiem, wziął udział poseł Janusz Zemke. Rozmawiano m.in. o wdrożeniu art. 7 wobec Węgier oraz dyrektywie unijnej dot. praw autorskich na cyfrowym rynku.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Pomoc Unii dla ofiar kataklizmu w Kujawsko-Pomorskiem

– Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego w Strasburgu wypowiedziałem się w debacie dotyczącej uruchomienia środków z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w celu udzielenia pomocy Bułgarii, Grecji, Litwie i Polsce.

Z pełnym przekonaniem poparłem decyzję o przyznaniu pomocy w wysokości 34 mln euro dla Polski, Grecji, Litwy i Bułgarii. Z tej puli, Polska otrzyma ponad 12 mln euro na naprawę szkód spowodowanych w sierpniu 2017 r. przez gwałtowne burze i niezwykle silne opady.

Najdotkliwiej kataklizmem zostało dotknięte województwo kujawsko-pomorskie, z którego mam zaszczyt piastować mandat do PE.

Unia Europejska potwierdziła, że jest w stanie realnie wspierać region dotknięty przez klęskę żywiołową. Warto jednak podkreślić, że środki z UE stanowią jedynie uzupełnienie środków publicznych w Polsce oraz różnych odszkodowań za poniesione straty. Unia wspiera bowiem naprawianie szkód, które nie podlegają ubezpieczeniom.

Na kanwie tej decyzji, chcę jednak podnieść dwie sprawy.

Po pierwsze, w naprawę szkód i pomoc w województwie kujawsko-pomorskim zaangażowało się wiele osób i instytucji. Tym ludziom, niosącym na miejscu pomoc poszkodowanym należy się ogromny szacunek. Podobnie, jak strażakom, energetykom i przedstawicielom innych instytucji, które aktywnie pomagały i pomagają w likwidacji skutków klęski żywiołowej w województwie kujawsko-pomorskim.

Muszę jednak także zasygnalizować drugi problem. To, niestety, zbyt biurokratyczna i zbyt długa procedura przyznawania środków z Europejskiego Funduszu Solidarności dla regionów dotkniętych klęską. Krytycznie oceniam fakt, że proces przyznawania pomocy trwał... aż cały rok. W sytuacji klęski, działanie Unii Europejskiej musi być zdecydowanie szybsze.

Janusz Zemke

Strasburg,
11 września 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1246

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4861

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

17 Października 2018
Środa
Imieniny obchodzą: Ignacy, Lucyna i Małgorzata
Do końca roku zostało
75 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie można im ufać

* Panie Europośle. Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego.

Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany. Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z platformą.

(dane adresowe do wiadomosci posła, 25 czerwca 2010 r.)


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dziś Dzień Przytulania

* Panie Europośle, z wielkim szacunkiem do Pana, może warto wspomnieć o poniższyn dniu strasburskim polonusom, tym z lewa i prawa? Z wyrazami szacunku i przeprosinami, jeżeli mój email spowodował Pańskie zakłopotanie.  Tadeusz D.

24 czerwca 2010 r. – Dzień Przytulania.
Pomysł ustanowienia Polskiego Dnia Przytulania narodził się rok temu, ustanowiono go na 24 czerwca 2009 r.
Prekusorem był Juan Mann australijczyk, który wyszedł w 2004 roku na ulice Sydney z transparentem „Darmowe przytulanie”.
Początkowe zdziwienie przechodniów szybko ustąpiło miejsca uśmiechom i gestom życzliwości.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i Mann szybko znalazł naśladowców na całym świecie, a my Polacy postanowiliśmy uczynić przytulanie narodowym zwyczajem.
Pod petycją w Polsce podpisało się ponad 135 tysięcy osób.
Organizatorzy „Dnia Przytulania” wierzą, że ogólnopolska akcja przytulania się nakłoni Polaków do wzajemnej życzliwości,
bowiem ludzie, którzy się częściej przytulają są optymistami.
Mają także więcej wiary i nadziei, dzięki czemu na co dzień są po prostu szczęśliwsi. Przytulanie się ma także wiele innych zalet.
Przytulać można się praktycznie wszędzie i nie wymaga to od nas niczego prócz dobrych chęci.
Przytulanie łagodzi lęki, obyczaje, daje poczucie wspólnoty, jest absolutnie bezpłatne, a do tego ekologiczne, gdyż przytulając się... kumulujemy ciepło. Zatem, przytulajmy się!

24 czerwca wyjdźmy na ulice, do parków, na skwery z otwartymi ramionami, udowodnijmy, że Polakom nie jest obca bezinteresowna życzliwość.
Wszystkim Janom i Danusiom –  Najlepszego! Przytulajcie się w dnium swoich imienin. Solenizantom dedykuję piosenkę Jana Kaczmarka z kabaretu "Elita" – "Do serca przytul psa, weź na kolana kota, Spójrz pchła, daj spokój, pchła to też istota".

Dzień Przytulania 24.O6.; Noc Świętojańska 23-24 .06. – alternatywą dla Walentynek?
- internauta z Olsztyna (dane adresowe do wiadomości posła, 23 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Brawo dla lewicy i G.Napieralskiego

* Dobrze, że jest takie duże poparcie, szkoda tylko, że w tak krotkiej kampanii odbyło się głosowanie na Prezydenta, bo mogla lewica powalczyć o wygraną.

Teraz ci, co lekceważyli lewicę, puszczają oczka, by zawładnąć jej głosami. A wcześniej opluwali nas. Zabrali emerytury, bo im tak się podobało, a teraz  pałają miłością do lewicy.

Proszę Pana Napieralskiego, by zapytał PO i PiS, jakim prawem starym ludziom, którym nie udowodniono żadnego przestępstwa (jak mnie, a mam 83 lata) zabrano emeryturę? Bo byłem mundurowym? Taki był system rządów i pracowalem uczciwie a teraz mam I grupę inwalidzką i emeryturę w wysokości 600 zl.

Co oni z nami zrobili? My walczyliśmy o to, by mogli spokojnie żyć i za to mamy podziękowanie. Bardzo proszę o poruszenie tej kwestii w imieniu tysięcy poszkodowanych przez PO i PiS. Gratuluję i mam nadzieję (choć ja już nie doczekam tego), że lewica obejmie prezydenturę w następnych wyborach.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Proszę nie ufać w ich deklaracje

* Panie Europośle.

Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego. Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany.

Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z Platformą.

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Napieralski górą - lewica w grze?

* Przyspawany do telewizora (mundial ma swoje prawa),w niedzielę 20 czerwca br. podniosłem się z fotela i z przyjaciółmi, rodziną gremialnie ruszyliśmy do punktu wyborczego, na odsiecz kandydatowi do fotela Prezydenta RP - jedynakowi lewicy Panu Grzegorzowi Napieralskiemu.

Po tragicznej śmierci niezapomnianego Jerzego Szmajdzińskiego, SLD wytypował Grzegorza Napieralskiego, jako reprezentanta lewicy w wyborach prezydenckich. Wieść - plotka niosła, iż "sympatycy" Pana Grzegorza rzucili go na szerokie wody, licząc iż "młody lew" lewicy, potknie się, straci kły.
Pan Grzegorz nie przestraszył się, wziął na swoje barki trudy kampanii wyborczej. Jako dobrze ułożony młody człowiek, mąż niepowtarzalnej urody żony oraz nadzwyczaj urokliwych, przesympatycznych córeczek, słuchał rad, wszystkich, starszych, doświadczonych działaczy SLD, Kwaśniewskiego, Milera i innych.
Mądrze i dzielnie wspierał go swoim doświadczeniem, wiedzą, europoseł Pan Janusz ZEMKE, wizerunek - zdjęcie było zawsze widoczne na jego stronie internetowej w dziale "Internauci piszą" - dziękujemy.
Jednakże, Pan Grzegorz robił swoje, co mu mądrość, rozsądek potrzeba chwili nakazywała, po prostu wziął sprawy w swoje ręce.
Jeździł, rozmawiał, słuchał, bywał, wspomagały go jego "śpiewające aniołki". Nie przestraszył się faktu, iż prominentni przedstawiciele szeroko pojętej lewicy puszczali oko do Komorowskiego.
Dał "plamę" Pan Cimoszewicz, wspierając kandydata PO.
Napieralski to "przeżył" będąc wyraźnie skonfudowanym, czemu się nie dziwię.

Złośliwcy twierdzą, iż koszula bliższa ciału, „gajowy” z lasów Białostocczyzny , poparł „gajowego” z Mazowsza, solidarność, lobby myśliwskie zobowiązuje?
Harcownik PO - Palikot niezadowolony z wyniku uzyskanego przez Komorowskiego - skwitował krótko. "Poparcie Cimoszewicza zaszkodziło nam, bo ustawiło Napieralskiego w roli ofiary – ocenił w Polsat News poseł PO Janusz Palikot, który zadeklarował się jako zwolennik politycznego porozumienia z szefem SLD".
Poseł PO podkreślił jednak, że jeśli PO zdecyduje się na nie, to czekają ją "twarde negocjacje, bo Napieralski łatwo skóry nie sprzeda".
Popadłem w zadumę, czyżby Cimoszewicz to koń trojański lewicy?

Czujny elektorat, sympatycy lewicy zniesmaczeni "numerem" byłego premiera, ministra w rządzach SLD i innych działaczy, tajemnie mobilizował swoje hufce nie reagował na umizgi PO, pomny iż już kiedyś, wsparliśmy PO, odsuwając od władzy PiS.
W efekcie PO podziękowało - zrewanżowało się ustawą dezubekizacyjną, w konsekwencji, zabierając pozytywnie zweryfikowanym pracownikom służb, policji emerytury.

"Grzegorz Napieralski prowadził znakomitą kampanię, był bardzo pracowitym kandydatem. Jedynym, który mówił do rzeczy, nie popełniał błędów, nie mówił głupstw. Natomiast oczywiście zawsze znajdują się osoby, które krytykują. Na przykład Ryszard Kalisz nawet bał się dzisiaj przyjść. No ale przestraszył się własnej głupoty – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Joanna Senyszyn".

Pytana, czy w drugiej turze wygra Komorowski czy Kaczyński, odpowiada, że mimo iż pytanie jest przedwczesne, to decydujące znaczenie będzie miało zachowanie elektoratu SLD. – Te 14% to jest teraz języczek uwagi – komentuje krótko. Wynik 14% pozwolił Napieralskiemu wskoczyć na pudło i zająć, miejsce medalowe z czego my elektorat jesteśmy dumni. Lewica znów w grze?

Panie Grzegorzu, gratulujemy wyniku.
Nie dajmy się zwieść umizgom POPiS-u. Aktualnie elektorat lewicy odpoczywa, myśli, obserwuje zmagania sztabów Komorowskiego i Kaczyńskiego. Czeka na debaty - programy.
Padają sugestie poparcia Kaczyńskiego, aby PO nie miało pełnego monopolu na władze.
Niektórzy w bojaźni przed zmiennością nastrojów Kaczyńskiego (aktualnie wilk w owczej skórze), widzą jako prezydenta Komorowskiego.

Są też tacy, którzy 4 lipca br. pozostaną w domu, czy słusznie?
Inni, dla frekwencji zagłosują, oddając głos jako nieważny?
Ja natomiast twierdzę, że lewicowy elektorat mądry doświadczeniem życiowym, doskonale wie jak zagłosować w II turze.
Obowiązek swój wypełnimy. Prawa demokracji są twarde, o tym pamiętajmy. Lewica alternatywą dla prawicy.

Sympatyk lewicy dt, 21 czerwca 2010 r.

PS
Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy świadkami politycznych zalotów. Panną na wydaniu jest Grzegorz Napieralski i lewicowy elektorat. Walka o jego względy na pewno będzie zażarta, w ruch pójdą najgłośniejsze wuwuzele. Będzie ostro, głośno i nawet śmiesznie.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czas podziękowań

* Kampania wyborcza na urząd Prezydenta RP, przed pierwszą turą wyborów, dobiega końca. Wyniki, te wstępne, poznamy wieczorem 20 czerwca, oficjalne nieco później. Dziś znamy już przebieg kampanii wyborczej oraz wysiłek włożony przez poszczególnych kandydatów, ich zaplecze polityczne i organizacyjne.

Kampania kandydata popieranego przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, Grzegorza Napieralskiego, była dynamiczna, nowoczesna, z programem pozytywnych zmian, ukierunkowanym ku przyszłości Polski i Polaków. W zgodnej opinii jego zwolenników i przeciwników, Grzegorz Napieralski wykonał największą pracę w tej kampanii. Intensywnie pracowały sztaby i rzesze woluntariuszy, w przytłaczającej większości aktywne było zaplecze polityczne, w szczególności struktury partii oraz członkowie SLD.

W kampanii byli również widoczni „prominentni” przedstawiciele „szeroko pojętej lewicy”, w tym profesor Tomasz Nałęcz, niedoszły kandydat na urząd Prezydenta, którzy już na starcie kampanii wyborczej deklarowali głosowanie na Bronisława Komorowskiego z PO i nawoływali do tego samego wyborców lewicy. Włodzimierz Cimoszewicz - były premier lewicowego rządu, na pięć dni przed pierwszą turą wyborów stwierdził, że „w najbliższą niedzielę oddam głos na pana Komorowskiego”. Trzeba przyznać, że tym panom przynajmniej starczyło odwagi do publicznej deklaracji. Wypada im życzyć ojcowskiego i matczynego ciepła w objęciach Platformy Obywatelskiej, bo chyba nie ma już złudzeń, jakie środowisko polityczne wybrali.

Wzywając wyborców lewicy do głosowania na kandydata PO, a tym samym ustanowienia i utrwalenia na długie lata monopolu jednej partii, podważyli zasady demokracji. Wydawało się, że w istniejących realiach politycznych należało oczekiwać prostych i naturalnych zachowań – pełnej mobilizacji na rzecz kandydata lewicy. Okazało się, że nawet dla tych, którzy przez wiele lat kreowali się na państwowców, „konfitury” mają ogromną moc przyciągania.

Jasna sytuacja, nawet jeśli chwilowo bolesna, jest lepsza niż przetrzymywanie w swoich szeregach i na swoim zapleczu „piątej kolumny”. Ta kampania wyborcza ujawniła rzeczywiste poglądy i pokazała rzeczywiste miejsca wielu z tych, którzy z dumą pretendowali do miana „jednego z przywódców lewicy”. Dała też wskazówki, komu Sojusz Lewicy Demokratycznej powinien definitywnie odmówić współpracy, szczególnie z grona „szerokiej lewicy”.

A dla Grzegorza Napieralskiego – słowa uznania i serdeczne gratulacje.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, dnia 17 czerwca 2010 roku.


***

PO znów robi oko do lewicowego elektoratu

* Szanowny Panie Pośle! Żyjemy w ciekawych czasach!
Wczoraj z wypowiedzi kandydata na prezydenta RP - startującego z ramienia partii rządzącej - dowiedzieliśmy się, że od dłuższego czasu rząd czyni przygotowania do wystąpienia naszego kraju z NATO! Dzisiaj - z ust tego samego kandydata dowiedzieliśmy się, że jeśli ktoś uwierzył w jego wypowiedź na ten temat - "to upadł na głowę". Brawo! Chyba coś w tym jest! Zgadzam się z kandydatem. Faktycznie trzeba upaść na głowę - aby uwierzyć w jego wypowiedzi, zresztą nie tylko na ten temat.

Podobnie było przed wyborami do Parlamentu. Pan Tusk w studiu telewizyjnym prosił o głosy lewicowy elektorat. Zapewniał, że czas zapomnieć o rozliczeniach i trzeba razem budować przyszłość. Tak aby KAŻDY obywatel miał lepiej. Część elektoratu uwierzyła. PO wygrała wybory. Zaraz potem PO zajęła się rączo np. "dezubekizacją". Nie zajęła się podatkiem liniowym, etc...
Tak wygląda "polityka miłości" PO. Jak wygląda realizacja obietnic wyborczych - widzą wszyscy.

Teraz PO znowu "robi oko" do lewicowego elektoratu. Być może te głosy będą jej potrzebne - biorąc pod uwagę błyskotliwość kandydata i nieco spadające notowania.
Ciekawe jak wielu da się nabrać tym razem?
Poza tym - jeśli Pan Napieralski nie przejdzie do II tury wyborów (a szczerze życzę aby przeszedł!) - to kogo zechce rekomendować swoim wyborcom?
Może lepiej aby w ogóle tego nie robił.
Z poważaniem

AN (dane adresowe do wiadomosci posła), 14 czerwca 2010 r.

***

 

Czy musimy wybierać między polityką strachu, a polityką beztroski?

* Przed nami ostatni tydzień kampanii prezydenckiej, kandydaci uważani przez większość mediów za faworytów, przerywają milczenie. Jak napisał Jacek Żakowski w tekście „Wielki odpływ” w nr 23(2759) tygodnika „Polityka” z 5 czerwca 2010 roku.

„Jarosław Kaczyński zapowiada, że chce już zakończyć wojnę polsko-polską. Emocjonalnie byłby to koniec IV RP. Ale w świecie rzeczywistym, realnym, materialnym, w którym naprawdę żyjemy, byłaby to dopiero szansa na zerwanie z wyniszczającą logiką IV Rzeczpospolitej. Bo jej istotą było spięcie się w śmiertelnym – najpierw braterskim, potem wojennym – uścisku dwóch dysfunkcjonalnych, oderwanych od rzeczywistości, wydumanych przy biurkach społecznych ideologii. Jednej, opartej na strachu, a drugiej - na beztrosce. Obie chciały radykalnie naprawiać mniej czy bardziej prawdziwe słabości polskiej transformacji. Jedna chciała to robić przez szarpanie cuglami. Druga przez wyrzucenie cugli. Obie chciały odkrywać Amerykę. Obie z niezrozumiałą wyższością patrzyły na stare demokracje i ich skomplikowane reguły. Skutek był podobny.”

Politykę strachu i nagonki w wykonaniu PiS pamiętamy z lat 2005/2007. Jej skutkiem była między innymi śmierć Barbary Blidy, która stanowi przestrogę nie tylko dla członków SLD.

W ramach polityki beztroski i braku szacunku dla inteligencji rodaków, premier Donald Tusk, jednocześnie przewodniczący Platformy Obywatelskiej, ogłosił na forum gospodarczym w Krynicy, że Polska przystąpi do strefy euro w 2011 roku, chociaż każdy „chłop na zagrodzie” doskonale orientował się, że z ust premiera słyszy bzdury.

Po kilkunastu miesiącach ten sam premier Donald Tusk ogłosił na konferencji prasowej, że wejście Polski do strefy euro nie jest priorytetem dla rządu. Aby pozostać w nurcie aktualnej sytuacji, należy przypomnieć, że to właśnie PO zainicjowała i przeforsowała w parlamencie ustawowe „odrolnienie” wszystkich wolnych terenów w miastach. Skutkiem tej regulacji jest praktycznie pełna dowolność w ich zabudowie, zarówno na cele mieszkaniowe, jak i wszelkie inne.

Po kolejnej powodzi za kilka lub kilkanaście lat straty i ludzkie tragedie, spowodowane tą decyzją, będą wielokrotnie większe od tegorocznych. W tym kontekście „bieganie” polityków PO, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, po wałach przeciwpowodziowych i terenach zalanych jest teatrem politycznym, a w stosunku do powodzian po prostu cynizmem.

W ramach ratowania wizerunku PO marszałek Bronisław Komorowski zapowiada projekt specustawy powodziowej, która ułatwi wykupywanie gruntów pod inwestycje przeciwpowodziowe. Zamiar słuszny, tylko dlaczego dla jego podjęcia konieczna była tragedia powodzi, przecież PO rządzi już trzeci rok. Przykłady beztroski Platformy Obywatelskiej można mnożyć.

Czy my Polacy mamy wyłącznie wybór między przedstawicielami, jak to określa Jacek Żakowski, dwóch dysfunkcjonalnych, oderwanych od rzeczywistości społecznych ideologii?

Czy pyskówki w wykonaniu Janusza Palikowa w imieniu PO i Jarosława Kaczyńskiego w imieniu PiS muszą pozostać znakiem firmowym polskiej polityki i wyznaczać jej poziom?

Czy poziom i styl prezentowany przez te dwie formacje nie obrażają nas obywateli i wyborców?

Na tym tle pozytywnie wyróżnia się młody kandydat SLD, Grzegorz Napieralski, który wybrał się w długą polityczną drogę. Spotyka na niej coraz liczniejsze rzesze zwolenników, którzy w programie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ukierunkowanym na politykę twórczego dialogu i wspólnego budowania, zaczynają dostrzegać realną i konieczną alternatywę dla gorszących awantur toczonych między PO i PiS.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, dnia 10 czerwca 2010 roku.

***

Petycje w Parlamencie Europejskim

* Na stronie internetowej Związku Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa ukazała sie informacja o zarejestrowaniu i przyjęciu nastepujacych petycji:

W dniu 17 maja 2010 roku w ramach korespondencji przychodzącej do Parlamentu Europejskiego została przyjęta i zarejestrowana PETYCJA ZBF SOP : numer referencyjny GEDA : (2010)A/005921 PETITION CONCERNANT LE RESPECT DU DROIT A LA PENSION DE RETRAITE SANS REDUCTION PAR LES AUTORITES NATIONALES (Petycja dotycząca poszanowanie przez władze państwa prawa do pełnej / niezmniejszonej/ emerytury).

Wcześniej, w dniu 27 kwietnia 2010 roku, także w ramach korespondencji przychodzącej do Parlamentu Europejskiego została przyjęta i zarejestrowana PETYCJA SEiRP: numer referencyjny GEDA: (2010)A/005329 PETITION CONCERNANT LA DIMINUTION DE LA RETRAITE DES PERSONNES TRAVAILLANT A LA POLICE PENDANT LE REGIME COMMUNISTE EN POLOGNE (160/2010) (Petycja dotycząca zmniejszenia emerytury osobom pracującym w policji w okresie reżimu komunistycznego w Polsce).

(dane do wiadomości posła), 7 czerwca 2010 r.

***

 

Zostaje jednak Trybunał w Strasburgu

* Czytając list od „zweryfikowanego 07” zgadzam się w całości z tym, że funkcjonariusze SB, którzy zawierzyli "nowej" ekipie po 90. roku zostali bez skrupułów wykorzystani.

W momencie kiedy przekazali swoją wiedzę, podzielili się swoim doświadczeniem zawodowym zostali potraktowani jak śmiecie. Niestety, brak szacunku dla historii innych jest brakiem szacunku do samych siebie.
Miałam to szczęście żyć w latach 90. w Niemczech (i to - jak wielu Polaków uważa - w "gorszej" części) w Berlinie. Przeżywałam razem z Niemcami ich zjednoczenie, ich entuzjazm, a po paru latach rozczarowanie i pragmatyczność ocen ostatnich lat swojej historii. Nigdy nie spotkałam się z takim zapiekłym fanatyzmem i zaciekłością w stosunku do całej NRD-owskiej historii. Krytyka, ostre oceny jak najbardziej, ale takie obrzydliwe metody nie wchodziły w grę nawet parę lat po upadku muru. Nasi politycy to lustrzane odbicie nas samych - zapiekłych, małostkowych, intryganckich kombinatorów.
Słuchając argumentów osób popierających ustawę dezubekizacyjną byłam przerażona, że młodzi ludzie niepamiętający "komuny" (czy to rzeczywiście była "komuna"?) potrafili opowiadać jakieś niestworzone rzeczy o czasach PRL-u, to pomieszanie lat 40, 50 z rzeczywistością po roku 1956. Wszystko co było przed 90. rokiem jest dzisiaj czymś strasznym i koszmarnym.
Zostaje jednak Trybunał w Strasburgu ...i wcale nie jest wstyd skarżyć własne państwo, co własnego obywatela nie szanuje.

(dane adresowe do wiadomości posła), 28 maja 2010 r.


***

Wykorzystano nas i oszukano

* W latach 90. ubiegłego stulecia, w tworzącej się demokratycznej Rzeczypospolitej, zatrudniono w służbach wywiadu, kontrwywiadu, policji, pozytywnie zweryfikowanych pracowników byłych służb PRL.

Zatrudniono bo taka była potrzeba chwili, racji stanu RP. Przyjmowano do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniano, że przyjmuje się ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego. Było to zapewnienie w imieniu państwa Polskiego.

To państwo 20 lat temu uznało, że możemy pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej. RP, ustawą z 1994 potwierdziła nasze prawa do emerytur – była gwarancją.

Po wejściu tzw. ustawy dezubekizacyjnej w życie, niektóre autorytety RP, media wyraziły swój pogląd, iż ustawa swoją restrykcyjnością dotknęła pozytywnie zweryfikowanych, co jest krzywdzące .
Zweryfikowanych chwalono, awansowano, odznaczano, pracowali, szkolili nowe kadry.
Państwo miało z ich zaangażowania i pracy wymierne korzyści, w tym materialne.(USA za robotę wywiadu umorzyły dług zagraniczny Polski, itp.).
Niestety, pamięć ludzka jest ulotna, parlamentarzyści zdecydowali jak wyżej.

Przykre i smutne jest to, że ustawę forsowali ludzie zaślepieni w swojej nienawiści, zapominając iż wychowali się i zdobyli wykształcenie w czasach PRL-u.

Skrzywdzić można szybko, naprawić o wiele trudniej.
To, że zabrano nam część emerytury, to fakt. Tu nie chodzi o to, aczkolwiek ma swoje racje w szarej egzystencji emeryta.
Pozbawiono nas równocześnie honoru, godności, podziękowania za pracę dla swojej Ojczyzny. Wykorzystano nas i oszukano. Dziadki ze służb PRL dostali za swoje. Sukces PO?

Zweryfikowani czują się jak ludzie wyjęci spod prawa, zbiorowo osądzeni przez ustawodawcę za bliżej nieokreślone przestępstwa i oszukani przez państwo, które ustawowo (m.in. art. 150 Ustawy o Policji z 1994 r.) zagwarantowało nam określone prawa – przyjmując do służby. Ciche wzmianki mediów, słowa osób z autorytetem, iż dokonano zemsty, oszukano, to wołanie na pustyni podczas burzy piaskowej. Nie dają satysfakcji, zwrotu zabranych kwot emerytur.
RP po chrześcijańsku, w duchu miłości bliźniego rozliczyło swoich „poddanych", nie wybaczyło roboty w służbach PRL-u , oczekując samobiczowania.

To ludzie władzy w swoim zaślepieniu, nienawiści zgotowali nam ten los w poczuciu własnego swoistego patriotyzmu. Patriotyzm – wielkie słowo.
My znamy pojęcie tego słowa, dlatego z dumą pracowaliśmy dla Polski.
Na usta ciśnie się pytanie: – Dlaczego oszukano nas w majestacie prawa?

Czy sprawiedliwości mamy szukać u obcych w Strasburgu? Nie jest satysfakcją, honorem skarżyć swoje państwo. Ale potrzeba racji bytu, sprawiedliwości – usprawiedliwia.
Czy nie można tego naprawić tu na miejscu, w Polsce?

- zweryfikowany 07, 18 maja 2010 r.

PS
W jednym z wywiadów były minister MSW RP powiedział:
– Kiedy zacząłem kierować Urzędem Ochrony Państwa i przyjmowałem do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniałem, że przyjmuję ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego, takim, jaki funkcjonuje w służbach niemal na całym świecie. Mówiłem to jako urzędnik państwowy i było to zapewnienie w imieniu państwa polskiego. To państwo 19 lat temu uznało, że ci ludzie mogą pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej. Dzisiaj ci ludzie mogą powiedzieć, że Polska ich oszukała i mogą mi powiedzieć, że ja ich oszukałem.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Po majowych świętach w Lipnie

* Z czego możemy być dumni? Pierwszy maja - Międzynarodowe Święto Pracy, w Polsce i wielu innych krajach, to święto państwowe. W Lipnie na placu Dekerta zbiera się kilkadziesiąt osób, w większości członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Celem spotkania jest tradycyjne oddanie hołdu weteranom pracy oraz pochylenie się nad problemami aktualnie pracujących i poszukujących pracy, szczególnie młodego pokolenia. Ani śladu obecności, a tym bardziej zaangażowania organizacyjnego władz samorządowych miasta i starostwa powiatowego.

Niestety, brakuje również bezpośrednio zainteresowanych – pracujących i bezrobotnych. Można powiedzieć, że równowaga spokoju pozostaje nienaruszona. Efektem tej równowagi jest najwyższy w województwie wskaźnik bezrobocia rejestrowanego, który na koniec marca 2010 roku, według danych urzędu statystycznego w Bydgoszczy, wynosił w powiecie lipnowskim 26,4%. Stan bliski dramatu, aż dziwi, że nikt nie krzyczy: „Pracy i chleba”.

Drugi maja - Dzień Flagi, urzędy, instytucje, zakłady pracy w zasadzie udekorowane, budynki prywatne, optycznie w granicach przeciętnej krajowej, każdy niech oceni we własnym sumieniu i na własny rachunek.

Trzeci maja - Narodowe Święto Konstytucji Trzeciego Maja. Obchody tradycyjnie miały charakter uroczystości kościelno-państwowych. Część kościelna, z racji miejsca i charakteru adresowana do wiernych kościoła rzymsko-katolickiego, odbyła się bez zakłóceń.

Tradycyjnym miejscem uroczystości państwowych jest pomnik w parku miejskim. Obecne były liczne oficjalne delegacje instytucji, zakładów pracy, organizacji społecznych i partii politycznych. Było również wielu indywidualnych uczestników, mieszkańców Lipna i powiatu.

Miłym akcentem była warta honorowa pełniona przez funkcjonariuszy komendy powiatowej policji w Lipnie. Gratulacje i podziękowania należą się panu komendantowi i policjantom. Pięknie grała i prezentowała się orkiestra dęta z Tłuchowa – serdeczne podziękowania dla pana wójta Krzysztofa Dąbkowskiego.

Jak zwykle niezawodni byli strażacy. Słusznie zrezygnowano z liturgii kościoła rzymsko-katolickiego w państwowej części obchodów pod pomnikiem. Tak powinno być w przeszłości i tak powinno pozostać na przyszłość. Jest to zgodne z literą i duchem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Jej Atr.25, ust. 2. brzmi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Nikt nie zakłócił swobody udziału wiernych w mszy świętej. W Art. 53 ust.6 i ust.7 zapisano „Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”. „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawniania swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”.


Przygotowanie pozostałej części obchodów było, delikatnie mówiąc, wpadką organizatorów.

Zakres tej wpadki zawierają poniższe pytania:

· dlaczego organizatorzy nie byli w stanie zapewnić udziału miejscowej orkiestry? Orkiestra z Tłuchowa, nie wystąpiła na zasadzie wymiany, a raczej ratowała patową sytuację. Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla orkiestry;

· dlaczego organizatorzy nie przygotowali nagłośnienia i profesjonalnego prowadzenia uroczystości? Prawdopodobieństwo opadów deszczu nie może być wytłumaczeniem, można użyć skuteczne środki ochraniające aparaturę;

· dlaczego nie było oficjalnego wystąpienia przedstawiciela władz samorządowych lub rządowych? Podobno oficjalne wystąpienia miały miejsce w kościele, ale to oznacza przeniesienie uroczystości państwowej na grunt jednej religii. Jeśli tak było, to okazano lekceważenie dla wyznawców innych religii i niewierzących mieszkańców miasta, powiatu - obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. W tym przypadku prawdopodobieństwo opadów deszczu również nie może być wytłumaczeniem.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, 6 maja 2010 roku

Postscriptum

Szanowni Czytelnicy, tytuł powyższego tekstu proszę traktować jako zaproszenie (prowokację) do dyskusji o problemach społecznych i gospodarczych Lipna oraz powiatu lipnowskiego. Zachęcam Państwa do prezentowania swoich poglądów i ocen na forum dyskusyjnym, które funkcjonuje na stronie www.sldlipno.fora.pl

 

Strona: 1, ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 z 45